f l y f i s h i n g . p l 2024.04.24
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Czy fly fishing to bujda, a ryb po prostu nie ma?. Autor: Piętek. Czas 2024-04-22 08:26:18.


poprzednia wiadomosc Odp: Odp. : : nadesłane przez metan (postów: 1063) dnia 2022-08-20 18:23:40 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
  Zaproponuj może, jak wyobrażasz sobie reformę PZW.

Tylko nie pisz może jak to powinno wyglądać czy jak to mogłoby wyglądać, ale uwzględnij realne szanse na
uzyskanie twoich postulatów w odniesieniu do konstrukcji tego tworu.

Weź pod uwagę struktury, układy, powiązania. Weź pod uwagę genezę powstania, czytaj zawłaszczenia
majątku przez aparat bezpieczeństwa PRL, skład struktur decyzyjnych i ludzi trzymających to w garści.Odnieś
to do ustawy rybackiej i innych przepisów, no i przyznaj, że ludzie bardzo dobrze ustawieni w PZW na
dotychczasowych układach pozwolą na to co zaproponujesz.
I poczytaj coś o okrągłym stole i umownym i teoretycznym przekazaniu władzy opozycji, chociaż jestem
pewien, że ten temat znasz doskonale.

Przekonaj mnie, że jest to możliwe a będę pierwszym, który poprze twoje pomysły.

Mam nadzieję, że coś zaproponujesz
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Odp. [3] 20.08 18:34
 
I jeszcze jedno.

Wszyscy wiemy, że WP są conajmniej podobnie przesiąknięte ideologią i podporządkowane politycznie. Nie
oczekuję tu cudu, taki mamy klimat. Jednak na świecie jest więcej dobrych przykładów, gdzie to państwo
organizuje przyrodę i udostępnia zasoby a nie oddaje te sprawy organizacjom, które okazują się być
pasożytami, jak u nas. To musi się zmienić, to kwestia czasu.

Nie da się też ukryć, że PZW jest klientem a nie wspólnikiem co jakby się zaciera i niejako PZW wysuwa
roszczenia w tej kwestii jakby było właścicielem. Tak jest, bo lata bezkarności i upasania się stworzyły im takie
wrażenie, że są panami na włościach. Kończmy z tym.
 
  Odp: Odp. [2] 20.08 19:18
 


Wszyscy wiemy, że WP są conajmniej podobnie przesiąknięte ideologią i podporządkowane politycznie. Nie
oczekuję tu cudu, taki mamy klimat.


Przekładając to na grunt ludzki- czyli odbierzesz dziecko rodzinie patologicznej i oddasz pod opiekę drugiej patologicznej?


Nie jestem fanem PZW, mają wiele za uszami. Ale jeszcze więcej mają WP. Więc wolę wybrać mniejsze- znane zło, niż nieznane, które już teraz wygląda na głównego bossa.

WP mają już kilka obwodów na których mogą pokazać jakimi są gospodarzami. I jest to stan jeszcze gorszy niż pod opieką PZW. Zatem widać, że jest to ślepa droga, która tylko doprowadzi do większej degradacji wędkarstwa w Polsce.

Jedyna droga to samodzielność okręgów PZW oraz wejście innych podmiotów jako gospodarzy wód- samorządów, stowarzyszeń. Bo tylko na poziomie lokalnym jest szansa, że dana rzeka będzie należycie zaopiekowania.

W zeszłą sobotę mieliśmy spotkanie w Dobczycach nad Rabą- przedstawiciel Wód Polskich nie zabrał głosu, mimo że był obecny.
 
  Odp: Odp. [1] 20.08 19:51
 
Nie do końca tak jest. Dziecko zostało oddane do rodziny, która od począku oszukuje i ukrywa patologię.To
wielka różnica.
Chcesz zostawić to dziecko w patologicznej rodzinie, dla uspokojenia piszesz, że przynajmniej wiesz jak jest
traktowane. To zwykłe zaniechanie. Chciałbyś być tym dzieckiem??

WP nigdy dotąd nie prowadziły gospodarki, powierzyły ten obowiązek, udostępniając obwody. Zabraklo
niewątpliwie rzetelnego nadzoru i powstało olbrzymie pole do nadużyć. Pamiętaj kiedy powstała ustawa
rybacka i kto ją tworzył i kto trzyma w garści PZW.

Teraz, kiedy skala zaniedbań przelała czarę goryczy wędkarzy, nie wyobrażam sobie, żeby WP pozwoliły na
kontynuowanie patologii. Aroganckie PZW rości sobie do tego prawa mimo, że jest szkodnikiem w znakomitej
większości. Tu nie ma polemiki.

Obowiązek gospodarki spada na właściciela, który został oszukany niejako przyzwalając na nieprawidłowości.
Ale czas pozwalania dobiegł końca i właściciel musi się zorganizować. Na to potrzeba czasu, błedów, różnych
rozwiązań lepszych, gorszych. Nie spadnie nowa rzeczywistość na gwiazdkę z nieba.

Nikt nie ma szklanej kuli i nie przewidzi jak sprawy ostatecznie się potoczą. Najpierw trzeba wyciąć raka potem
jest czas na zdrowienie i rekonwalescencję.
 
  Odp: Odp. [0] 20.08 21:12
 
Nie do końca tak jest. Dziecko zostało oddane do rodziny, która od począku oszukuje i ukrywa patologię.To
wielka różnica.
Chcesz zostawić to dziecko w patologicznej rodzinie, dla uspokojenia piszesz, że przynajmniej wiesz jak jest
traktowane. To zwykłe zaniechanie. Chciałbyś być tym dzieckiem??


Oczywiście, że tak jest. Ty prezentujesz zasadę- byle odebrać i przekazać dalej, rodzince "po znajomości". Nie ważne, że w nowej też będzie zaniedbywane i wykorzystywane.



WP nigdy dotąd nie prowadziły gospodarki, powierzyły ten obowiązek, udostępniając obwody. Zabraklo
niewątpliwie rzetelnego nadzoru i powstało olbrzymie pole do nadużyć. Pamiętaj kiedy powstała ustawa
rybacka i kto ją tworzył i kto trzyma w garści PZW.


Jak nie prowadziły? Przecież wiele obwodów, jak przykładowo Dobczyce, są od lat pod WP/RZGW. Ta sama organizacja, ci sami ludzie, ta sama polityka, wyłącznie nowa nazwa.

I jak mówisz o nadużyciach PZW to czemu nie wspomnieć o potężnych nadużyciach w WP, na które NIK co roku zwraca uwagę?
 
  Odp: Odp. [13] 21.08 09:04
 
Zaproponuj może, jak wyobrażasz sobie reformę PZW.

Zapewne Cię rozczaruję gdyż tu nie ma prostej recepty. To droga
wyboista i ostro pod górkę. Reforma, by miała sens, musi
obejmować system zewnętrzny i, co oczywiste, wnętrze PZW
Trzeba zacząć od ponownej definicji "racjonalniej gospodarki" na
polskich wodach przy czym zwrot "racjonalna" powinno dokładnie
odpowiadać swemu znaczeniu. Trzeba zacząć od reformy
RZGW/WP czy tego co po nich przyjdzie i przepisów określających
przyznawanie obwodów w dzierżawę i zasad rozliczania efektów
gospodarki, promujących dobrze pojęte zasady wolnego rynku.
Mówiąc krótko, dopóki rządzą tzw. operaty, z racjonalną
gospodarką przeważnie nie mające wiele wspólnego, dopóty
będzie jak jest czyli równia pochyła. Do tej reformy, absolutnie
koniecznej by wymusić reformę wewnętrzną PZW niestety
potrzeba zaangażowania mądrych polityków a zatem mocnego
lobbingu.
Wewnątrz PZW po pierwsze trzeba mocno przedefiniować rolę ZG.
To powinno być Centrum R&D pracujące na rzecz wspomnianej
"racjonalizacji" a nie przystań dla, i tu się zgodzę, nierobów z
podejrzanymi CV-kami.
Jak to wszystko zagra to Okręgi, posiadające odrębność,
niezależność i osobowość prawną, a puszczone na wody realnego
wolnego rynku i konkurencji (która niewątpliwie powstanie pod
postacią stowarzyszeń chętnych do przejęcia części obwodów)
będą zmuszone do tego by mówiąc krótko "ryba była" gdyż po
pierwsze nie będą mieć wpływów z licencji a po drugie popłyną w
kolejnych konkursach na dzierżawę. Tu nie będzie miejsca i kasy
na płacenie etatów nierobom, byłym esbekom i kolesiom.
Pozdrowienia i sorry za ciołka.
 
  Odp: Odp. [3] 21.08 09:12
 
Do tego wszystkiego oczywiście musi dojść pełna, powtarzam,
pełna jawność finansów PZW i nieograniczony wgląd w tzw.
papiery dostępna dla każdego członka Związku.
 
  Odp: Odp. [0] 21.08 11:14
 
Przeprosiny przyjęte, wybaczone ale zapamiętane… żałt;)



Bardzo sensowne propozycje i w pełni je popieram.

Brakuje mi w tym tylko jednej, niestety decydującej sprawy.

Jakie realne są szanse takiej reformy, biorąc pod uwagę trzymających trzon decyzyjny
działaczy i jaki byłby odzew tego środowiska, jeżeli dzisiaj ZG jest wybrany w ustawce,
majstruje przy statucie na wszelkie sposoby. Czy te kanalie oddadzą przywileje to, tak?

Wg mnie to jest niewykonalne!!!



Co do reformy WP/RZGW to ona właśnie jest „im progress”. Jeszcze nigdy nie było takich
propozycji, zmian. Parafrazując głombów z ZG wygląda na to, że „nic już nie jest po

staremu” i nie są to tylko puste słowa jak gwiaz z ZG, tylko widać efektywne dxiałania w tym
kierunku.



Pozdrawiam

 
  Odp: Odp. [1] 21.08 11:14
 
Przeprosiny przyjęte, wybaczone ale zapamiętane… żałt;)



Bardzo sensowne propozycje i w pełni je popieram.

Brakuje mi w tym tylko jednej, niestety decydującej sprawy.

Jakie realne są szanse takiej reformy, biorąc pod uwagę trzymających trzon decyzyjny
działaczy i jaki byłby odzew tego środowiska, jeżeli dzisiaj ZG jest wybrany w ustawce,
majstruje przy statucie na wszelkie sposoby. Czy te kanalie oddadzą przywileje to, tak?

Wg mnie to jest niewykonalne!!!



Co do reformy WP/RZGW to ona właśnie jest „im progress”. Jeszcze nigdy nie było takich
propozycji, zmian. Parafrazując głombów z ZG wygląda na to, że „nic już nie jest po

staremu” i nie są to tylko puste słowa jak gwiaz z ZG, tylko widać efektywne dxiałania w tym
kierunku.



Pozdrawiam

 
  Odp: Odp. [0] 21.08 11:30
 
Dodam tylko, że czasu jest bardzo mało.



ZG jedną z pierwszych uchwał zabezpieczył cały majątek PZW, uchwalając, że tylko ZG o
nim decyduje. Samodzielność okręgów to największe zagrożenie dla układu. Nikt na to nie
pozwoli. Widać to bardzo wyraźnie po zakazie kontaktowania się z WP wydanym dla
okręgów i zawłaszczenie sobie tych czynności aby przypadkiem nie doszło do rozłamu,
który niewątpliwie zlikwiduje ZG. Statut jest jak papier toaletowy i można sobie nim
podcierać odbyt.

Jest to doskonale przemślana po mistrzowsku strategia od samego początku istnienia PZW.
Dzisiaj, dzięki wymianie informacji kłamstwa nie przechodzą już od ręki.





Mają pełną świadomość, że koniec jest nieuchronny, będą przedłużać agonię, żeby zdążyć
jak najwięcej ukraść. Nie mam co do tego najmniejszych złudzeń!!!




 
  Odp: Odp. [4] 21.08 11:16
 
"Wewnątrz PZW po pierwsze trzeba mocno przedefiniować rolę ZG.
To powinno być Centrum R&D pracujące na rzecz wspomnianej
"racjonalizacji" a nie przystań dla, i tu się zgodzę, nierobów z
podejrzanymi CV-kami."
A do czego nam potrzebny ten cały ZG, który służy tylko mieleniu naszych pieniędzy i od lat jest
miejscem walki pomiędzy frakcjami? Tym głównie zajmują się nasi wybrańcy To przeżytek z czasów
minionych, stworzony kiedyś z przyczyn politycznych. Co dobrego wynika z jego istnienia dla wód i
wędkarzy? Nie pisz, co robić powinien, bo to jest dobrze opisane w Statucie, ale co faktycznie robi.
 
  Odp: Odp. [1] 21.08 13:17
 
Tak w skrócie.

ZG oprócz przejadania ponad 9mln. odpisów ze składek, prowadzi największe w PL
gospodarstwo rybackie SuWAŁY. W sprawozdaniu finansowym wykazuje 6 mln budżet a
koszty ponad 5,8mln. Czyli zarabia, mając do dyspozycji 0,5mln. 6 tysięcy per miesiąc.

Organizuje sport!!! Jak to robi wiedzą zawodnicy, każde zawody to sute zyski. Dodatkowo
umowy sponsorskie dające kolejne profity. Wiemy wszyscy jak wygląda umowa oficjalna i
nieoficjalna.

Jeszcze jedna bardzo znacząca funkcja ZG to majstrowanie przy statucie tak, żeby było
nasze, czyt umoczonych w układy, na górze.

No i jeszcze reprezentowanie stowarzyszenia „na zewnątrz” Tu kompromitacja sięgnęła
dna. Na relacjach z posiedzeń sejmowych i innych kipi arogancją i butą. Panowie i pani
czują się niezwykle pewni siebie, co się dziwić jak latami to hula?!!!



 
  Odp: Odp. [0] 21.08 14:29
 
No i oczywiście dbanie o to, żeby dobrze skonstruować system opłat tak aby wpływy były
jak największe. I tak, kiedy UOKiK zagroził karami, za pobieranie 300% większych opłat
przez niezrzeszonych, ZG cytat rudego wąsatego historyka ze Słupska „myśmy załatwili” i
możemy pobierać 80% wyższe składki”. To jawna praktyka monopolistyczna i odpowiedz dla
wszystkich, zarzucających „to po co wstąpiłeś do PZW?”dlaczego mafia ma 600 tys
płatników.



Pisać dalej?
 
  Odp: Odp. [1] 21.08 13:26
 
A do czego nam potrzebny ten cały ZG, który służy tylko
mieleniu naszych pieniędzy i od lat jest
miejscem walki pomiędzy frakcjami?


Jak pisałem, że ZG wymaga głębokiej reformy to miałem myśli
całkiem nowy byt odpowiedzialny za działalność naukową na
potrzeby okręgów i szeroko pojęte kontakty w kraju i zagranicą. To
faktycznie może nazywać się inaczej by źle się nie kojarzyło.
 
  Odp: Odp. [0] 21.08 16:37
 
A niech się nazywa choćby komitetem centralnym. Tylko niby kto miałby dokonać jakiejś głębokiej
reformy ZG? 600 tysięcy członków, którzy płacą składki, dzięki czemu mają dostęp do dużego areału
wód i nic więcej ich nie obchodzi. Psioczą i płacą. Może tych parę tysięcy (może przesadziłem?) tych,
którym się chce, którzy działają lokalnie, na rzecz pozostałych, kosztem własnego czasu i często
własnych pieniędzy? Od wspierania okręgów jest Rada Naukowa przy ZG, a od szeroko pojętych
kontaktów w kraju i z zagranicą, promocji wędkarstwa, wizerunku PZW, komisji i rzeczników w ZG nie
brakuje.
 
  Odp: Odp. [3] 21.08 12:05
 
Tak się wtrącę w Waszą dyskusję.
PZW Krosno jest dobrym gospodarzem wód? Niech będzie górskich żeby było łatwiej i na temat? Czy jest to
wzór do naśladowania jako przykład dla wszystkich innych dzierżawców wód WP.
 
  Odp: Odp. [0] 21.08 13:08
 
Tego nie byłbym taki pewien, tu wszystko rozbija się o analizę struktury, zasadności i
uczciwości wydatków Krosno ma stosunkowo zadbane fragmenty ale jak są efektywnie
wydawane pieniądze wędkarzy to dwie różne rzeczy. Może jeździmy w miarę dobrym autem
ale kosztującym miliony.

Parę spraw związanych z organizacją wędkowania dla europłatników jest conajmniej
niejasnych bardzo niejasnych a nawet szokująco dziwnych.

Taki okręg bielski potrafi wykazać jednego roku, przy 3,2 mln budżetu 53 tysiące straty, a w
roku następnym przy 3,6 mln. budźetu 350 tys zysku. Kreatywna księgowość?



 
  Odp: Odp. [1] 21.08 14:06
 
PZW Krosno jest dobrym gospodarzem wód? Niech będzie
górskich żeby było łatwiej i na temat?


Odpowiem pytaniami. A czy na wodach O/Krosno można sobie
fajnie połowić? Ile to jest fajnie? Przykładowo za dniówkę jedna
ryba 40+, kilka 30+ i kilkanaście ok. 20cm, w kilku gatunkach? Raz
na miesiąc 50+. Czy kłusownictwo jest bezwzględnie ścigane a
wody pilnowane dzień a jak trzeba to i noc? Czy naturalne tarło ryb
jest bezpieczne? Czy obwody zarybia się składem gatunkowym
odpowiadającym ilości i jakości wody w nich płynącej? Czy punkty
bezprawnych zrzutów ścieków są znane i stosowne postępowania
w toku? Czy Okręg prowadzi badania naukowe lub je zlecił dot.
racjonalnej gospodarki na swoich wodach?
 
  Odp [0] 21.08 16:36
 
"PZW Krosno jest dobrym gospodarzem wód? Niech będzie
górskich żeby było łatwiej i na temat?

Odpowiem pytaniami:
1. A czy na wodach O/Krosno można sobie fajnie połowić?
2. Ile to jest fajnie? Przykładowo za dniówkę jedna ryba 40+, kilka 30+ i kilkanaście ok. 20cm, w kilku
gatunkach? Raz na miesiąc 50+.
3. Czy kłusownictwo jest bezwzględnie ścigane a wody pilnowane dzień a jak trzeba to i noc? Czy naturalne
tarło ryb jest bezpieczne?
4. Czy obwody zarybia się składem gatunkowym odpowiadającym ilości i jakości wody w nich płynącej?
5. Czy punkty bezprawnych zrzutów ścieków są znane i stosowne postępowania w toku?
6. Czy Okręg prowadzi badania naukowe lub je zlecił dot. racjonalnej gospodarki na swoich wodach?"


--------


Ja mam na te pytania odpowiadać? Może wszyscy odpowiemy jak to widzimy. Przecież większość uważa (lub
uważało) że to najlepszy Okręg jeżeli chodzi o gospodarowanie na wodach PiL.

Odpowiem tak:
1. Można łowić, próbować, "polować" ale niestety jest to regulowane (czyt. wyliczane ile razy możesz).
2. Jedna-może, kilka nie ma szans, kilkanaście jak najbardziej ale nie w różnych gatunkach. 50+cm jak
najbardziej korzystając z łowiska OS chcąc złowić ryby wód górskich (pstrąg, lipień, głowacica). Pozostałe
(czyt. "białe") możliwe, na w. ogólnodostępnych.
3. W minimalnym stopniu. Powiedziałbym 20-30%. Mooooże.
4. Mam nadzieję że tak. Wg mnie raczej tak.
5. Raczej w minimalnym stopniu. Bardziej na nie.
6. Nie mam wiedzy w tym zakresie.

Ja odpowiedziałem. Co to da? Jestem bywalcą ich wód i jestem z tego Okręgu wiec mam chyba łatwiej i jakieś
doświadczenie. Może nie pełne ale na pewno duże.

Nic to jednak nie zmienia. Nawet gdyby dalej ktoś uważał że to jeden z najlepiej gospodarzących na wodach
PiL w PL okręgów to rzeczywisty widok z mostów i wyniki z obowiązkowych rejestrów połowu mówią same za
siebie.
Skoro to najlepszy Okręg i prowadzący najlepiej na wodach górskich to dalszego na wodach nie ma
wędkarzy? Wejściówki się skończyły? Nieeeee.
Jeżeli wiec tak ma wyglądać najlepiej prowadzone gospodarstwo-firma to nie wyglada mi to dobrze. Nie ważne
czy prywatne czy "związkowe". Jeżeli na wodach nie będzie klientów (czyt. wędkarzy) to ile ludzi będzie z tego
("rogu obfitości") czerpać korzyści? Jeden, dwóch, kilku? Jeżeli będzie nawet najlepszy towar a nie będzie on
sprzedawany znikną wszyscy i zostanie po nich wspomnienie. Niech wiec dalej ograniczają presję. Jeszcze
zatęsknią za wędkarzami choć myślę że już tęsknią i zaczynają się martwić "WTF".

Nie życzę im źle. Chciałbym żeby wszystko co planują im wychodziło i sam bym w tym pomagał. Ale nie będę
tego robił ani dla kogoś ani za free. Chciałbym dla siebie ale jeżeli ja jestem zły i trzeba mnie "limitować" to
niech liczą dalej na Francuzów i innych na których liczyli tworząc łowisko specjalne a ja sam protestowałem.
Gdzie są ci wszyscy teraz? Gdzie jest super łowisko? Najlepsze muchowe w Europie. Gotówka (jej dopływ) się
skończył i dalej trzeba liczyć na "drobniaki" od miejscowych biedaków?

Pzdr.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus