| |
Od dłuższego czasu w wielu wypowiedziach Internautów przewija się wątek związany z finansami, w różnym kontekście. Wiele uwag dotyczy zwłaszcza kwestii przejrzystości, czy informowania członków organizacji o tym, na co wydatkuje się środki z ich składek. W PZW zauważyłem różne rozwiązania - od gotowości ujawniania tych informacji, do traktowania ich jako poufnych, rzekomo, by 'konkurencja się nie dowiedziała* (sic!).
Od 20 lat należę do angielskiego Stowarzyszenia Lipienia. Co roku pocztą (nie emailem) otrzymuje pełne sprawozdanie finansowe. Wiem na co idą tam moje składki.
Wszystkie instytucje o charakterze publicznym (w tym spółki giełdowe) mają święty obowiązek publikować doroczne sprawozdanie finansowe. Jest to najważniejszy dokument instytucji, na podstawie którego ocenia się jej działanie, a także zarządu. Na stronie internetowej instytucji taki raport ma zaszczytne miejsce i łatwo go znaleźć.
A co jest w PZW? Niestety:
- wiele danych jest poufnych, albo niechętnie ujawnianych. Gdy starałem się uzyskać niektóre dane w OM PZW, to kręcono nosem, odsyłano mnie od Annasza do Kajfasza, albo wręcz zbywano (np. OM pobierał rocznie ok. 10 000 zł z tytułu opłat za połów na KPiL, na zarybienia wydawał ok 1000-2000 zł; a co z resztą? nie uzyskałem odpowiedzi).
- jeśli już takie dane są ujawniane, to trudno je odnaleźć na stronie internetowej, bo są skrzętnie pochowane. Proszę o zerknięcie na stronę internetową OM PZW. Czy ktoś tam znajdzie raport finansowy na rok 2011 lub 2012?
Tu nie tylko chodzi o to, że jeśli ktoś chce, to może iść na walne zebranie koła i się dowiedzieć o stanie finansów. Takie informacje powinny być z automatu ujawniane członkom. Jeśli Zarząd nie chce ich wysłać listownie, to powinien zadbać o to, by regularnie były podawane w szczegółach na stronie internetowej.
Skoro duże korporacje w biznesie mogą to robić, to tym bardziej nie powinno to stanowić problemu dla organizacji mieniącej się być sportową.
|