| |
Musicie Panowie zrozumieć że jeśli skończy się sport wędkarski to następnym
krokiem będzie zakaz uprawiania wędkarstwa wogóle. Chyba że wykażecie iż nie
łowicie niewymarowych ryb i przy pierwszym podejrzeniu brania krótkiej ryby lub
będącej w okresie ochronnym natychmiast zawstydzeni zmieniacie stanowisko na
takie na którym nigdy nie było ryb niewymiarowych.
.
Z całym szacunkiem, ale to jest CELOWE poławianie ryb w wymiarze (a czasem i
okresie) ochronnym.
Podchwycenie tego i rozdmuchanie przez media może narobić więcej szkód, i to może
zaszkodzić wędkarstwu.
Jaki problem dopuścić do punktacji ukleje czy inne słonecznice, i można łowić
malutkie rybki na setki.
W sporcie strzeleckim, strzela się do rzutków i takim odpowiednikiem są zawody
rzutowe w dyscyplinie muchowej.
Przerzucanie tysiąca palczaków w majestacie prawa (bo uzyskano zezwolenie na
zmniejszenie wymiaru) jest co najmniej nieetyczne.
Powoływanie se przy tym na decyzje FIPS, to też przeginanie, bo sami zawodnicy
tworzą tą organizację, tak więc sami sobie pozwalają na naginanie prawa.
Jakoś karpiarze nie urządzają zawodów na ilośc swieżo wpuszczonych kroczków, a
zawody muchowe powoli zaczynają sięgać granic absurdu.
|