f l y f i s h i n g . p l 2022.05.20
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2020-10-14
test
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2020-10-31
Dobrze to już było...
Nasze wzory
Siwka
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Sport:
VIII Mistrzostwa Europy w Wędkarstwie Muchowym

autor: Stanisław Guzdek, opublikowane 2002-09-19

W dniach 12-16 września Belgijska Federacja Wędkarstwa Muchowego zorganizowała na zlecenie FIPS Mouche Mistrzostwa Europy w Wędkarstwie Muchowym.
 
Areną mistrzostw był przeszło 40 ha zbiornik wody pitnej Kluizen koło miejscowości Ghent.
Zbiornik jest eksploatowany wędkarsko w soboty i niedziele, a pływają w nim wielopokoleniowe stada pstrągów tęczowych, potokowych i żródlanych.
W trzech turach zawodów wystartowało szesnaście drużyn, w tym dwie ekipy Polski wyselekcjonowane według obowiązujących Zasad Organizacji Sportu przez trenera Jana Obrzuta z Nowego Sącza w składzie:

Polska 1
Antoni Tondera z Myślenic
Stanisław Guzdek z Wadowic
Kazimierz Szymala ze Skoczowa
Piotr Konieczny z Rymanowa
Józef Lach z Nowego Targu

Rezerwowy i kostruktor much Łukasz Ostafin z Myślenic
Kierownik ekipy i tłumacz Andrzej Persz z Nowego Targu

Polska 2
Marek Walczyk z Krosna
Artur Trzaskoś z Krosna
Zbigniew Zasadzki z Krakowa
Ryszard Palus z Krakowa
Lucjan Burda z Krosna

By osiągnąć optymalne rezultaty obie ekipy wspólnie zakwaterowane trenowały przez trzy dni na zbiorniku wodnym o możliwie zbliżonych warunkach do Kluizen, położonym kilka kilometrów od Ghent.
Trzy dni po dziesięć godzin dopasowano optymalne zestawy oraz techniki wędkowania, kładąc nacisk na odległość i precyzję rzutów, szybkość i rytm prowadzenia much oraz wyselekcjonowanie najskuteczniejszych.
Po treningach nieoficjalnych i jednym dniu na odpoczynek, zmontowaniu zestawów i ustaleniu taktyki odbył się trzygodzinny trening oficjalny na zbiorniku Kluizen.
Trening potwierdził doświadczenia z poprzednich dni, dobrze wylosowane stanowisko z widocznymi, żerującymi pstrągami należało błyskawicznie wykorzystać by uzyskać wysoką lokatę w sektorze.
Natomiast na stanowiskach gorszych trzydziestometrowe rzuty oraz bardzo szybkie z zastosowaniem arytmii ściąganie much z płynnym w końcówce wyciąganiem zestawu niemal pionowo do góry, dawało najlepsze rezultaty.
Rzuty należało wykonywać niezwykle szybko by muchy były jak najdłużej prezentowane pstrągom.
Każda z tur składała się z pięciu 35 minutowych wędkowań na różnych stanowiskach z 15 minutową przerwą na przemieszczanie się.
Ta formuła wymaga żelaznej kondycji, pozwalającej w błyskawicznym tempie przemieścić się kilkaset metrów obładowany sprzętem niezbędnym na stanowisku.
Pierwsza tura dla świetnie usposobionej, równo wędkującej ekipy Polska 1 wypadła rewelacyjnie.
Zapachniało sensacją - prowadzimy przed Francją 1, Włochami, Anglią 1
i Czechami 1, a przecież to od lat potęgi w wędkowaniu na jeziorach.
Łowimy głownie na linki pływające z końcówką intermedium, wiążąc na żyłkach fluorocarbonowych mokre żółto czarne muchy i mini streamery srebrne z dodatkiem marabuta o „biskupim” kolorze.
W odwodzie uzbrajamy zestaw w linkę intermedium clear z podobnego typu muchami mokrymi plus ochotki glue buzzer czarne i czerwone oraz zestaw z linką pływającą do łowienia na ochotki z opadu.
Drugą turę popołudniową łowimy podobnie spadając w rezultacie na drugą pozycję za świetnie finiszującą Francję 1, ale trzypunktowa strata jest znikoma dlatego mamy szansę i nadzieję ją odrobić.
Trzecia tura w następnym dniu wypadła dla nas najsłabiej, przekłute pstrągi jak dowiedzieliśmy się po zawodach lepiej brały na szybko prowadzone ochotki,
unikając kolorowych much.
Mając praktycznie zapewniony medal brązowy, a Antek Tondera szansę na „pudło”, nie odważyliśmy się na postawienie wszystkiego na jedną kartę, czyli zmiany skutecznej w poprzednich turach metody na łowienie na ochotki.
Tym bardziej, że ustalenie najskuteczniejszego prowadzenia ochotek to dodatkowa strata tak cennego w takich okolicznościach czasu.
Posucha medalowa w latach 2000 i 2001 wyzwoliła dodatkową presję uzyskania dobrego wyniku, dlatego trener i żaden z zawodników nie podjął ryzykownej decyzji, która w przypadku nie potwierdzenia mogła zakończyć się utratą tak cennego medalu.
W rezultacie plasujemy się na trzeciej pozycji, przerywając złą passę zdobywamy upragniony medal, tym cenniejszy bo zdobyty na jeziorze i to w dobrym stylu, będąc zagrożeniem dla najlepszych od początku do końca mistrzostw.


Wyniki drużynowe:

1. Francja 1 - 70 pkt.
2. Włochy - 73 pkt.
3. Polska 1 - 94 pkt.
4. Czechy 1 - 111 pkt.
5. Anglia 1 - 114 pkt.
6. Belgia 2 - 119 pkt.
7. Czechy 2 - 135 pkt.
8. Anglia 2 - 145 pkt.
9. Belgia 1 - 146 pkt.
10. Niemcy - 153 pkt.
11. Francja 2 - 155 pkt.
12. Holandia - 162 pkt.
13. Polska 2 - 176 pkt.
14. Słowenia - 178 pkt.
15. Luxemburg - 186 pkt.
16. Bośnia Hercegowina - 212 pkt.

Wyniki indywidualne:

1. Alessandro Sgrani - Włochy - 6 pkt. (12120 pkt.)
2. Lucienne Vincent - Francja 1 - 6 pkt. ( 9380 pkt.)
3. Karel Vacek - Czechy 1 - 6 pkt. ( 7480 pkt.)
4. Francis Lambinet - Belgia 2 - 9 pkt. ( 6969 pkt.)
5. Eric Lelouvier - Francja 1 - 9 pkt. ( 6680 pkt.)
6. Olivier Jarreton - Francja 1 - 10 pkt. ( 7640 pkt.)
7. Antoni Tondera - Polska 1 - 10 pkt. ( 7480 pkt.)

Miejsca pozostałych zawodników Polski:

10. Kazimierz Szymala - Polska 1
15. Piotr Konieczny - Polska 1
33. Stanisław Guzdek - Polska 1
36. Józef Lach - Polska 1
37. Marek Walczyk - Polska 2
43. Artur Trzaskoś - Polska 2
61. Zbigniew Zasadzki - Polska 2
63. Ryszard Palus - Polska 2
75. Lucjan Burda - Polska 2

Druga ekipa Polski, zajęła odległe trzynaste miejsce, co nie wróży budowy bezpośredniego zaplecza dla zawodników zespołu pierwszego w wędkowaniu na jeziorach.
Brak łowisk jeziorowych dla rozgrywania zawodów Grand Prix Polski oraz konieczność treningów za granicą kraju sytuacji tej nie poprawią.
Nie posiadający doświadczeń z łowisk jeziorowych zawodnicy w trudnych warunkach jakie panowały w Belgii pogubili się, a szczególnie łowienie dużych ostrożnych tęczaków było dla nich zadaniem niewykonalnym.
Przeciętnie łowiliśmy 45 cm pstrągi tęczowe, a najdłuższą rybę mistrzostw złowił Kazik Szymala - tęczaka 68 cm.
Brązowy medal Mistrzostw Europy jest naszym czwartym „brązem” drużynowym, a polskim liderem medalowym indywidualnie jest posiadacz złota i brązu Kazik Szymala oraz srebra z 1999 roku autor relacji.
W przyszłym roku championat Europy zostanie rozegrany na rybnych łowiskach Szkocji, a Świata w Hiszpanii na czterech rzekach i jednym jeziorze
i w obu przypadkach optymistycznie spoglądamy w przyszłość.


Z Kluizen w Belgii relacjonował Stanisław Guzdek


<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
GRZEŚ
GRATULACJE DLA CAŁEJ DRÓŻYNY-DRÓGA NA PEWNO PODCIĄGNIE SIĘ
cetnar
Patrząc na pozycję Francji 2 to Polska 2 nie wypadła chyba tak źle ;)
Robert G.
Serdeczne gratulacje dla całej druzyny!!!A swoją droga uważam za nonsens rozgrywanie zawodów takiej rangi wyłącznie na wodach stojących!!! Mnie osobiscie wędkarstwo muchowe kojarzy sie przede wszystkim z szybko rwącą rzeką i rzeka powinna być przynajmniej w jednej turze.
Stanisław Guzdek
W relacji opisując wyniki Polski 2, nie miałem zamiaru napiętnować tej ekipy.
Są to bardzo dobrzy muszkarze, lecz z uwagę na specyfikę polskich łowisk, nie mają gdzie nauczyć się lowienia jeziorowego, a cóż dopiero z doskonaleniem technik jeziorowych.
Sam zdaję sobie sprawę ze swoich w tym temacie słabości, lecz występując od kilku lat w podstawowym składzie mam możliwość je eliminować na łowiskach Świata.
Belgia niestety ma skromne możliwości co do wód plynących, dlatego jezioro i tylko jezioro.
Niestety w Szkocji będzie podobnie.
andrzej

Pana wynik chyba nie był lepszy od kolegów (może zle napisałem ) reprezentacji B i nie warto tak surowo oceniać a propo pare zdjęć zabrakło w tym artykule ale można zobaczyć na
stronie organizatora www.vliegvissen.be
Stanisław Guzdek
Andrzeju oczywiście nie jestem zadowolony ze swojego wyniku, jednak mimo wszystko był on lepszy od każdego wyniku z ekipy Polska 2.
Oceniam w artykule przede wszystkim sytuację, w której nasi zawodnicy trenują na jeziorach praktycznie na samych mistrzostwach, a to nie jest dobre.
A tak naprawdę ocena wyniku należy do trenera i związku sportowego.
Jak pokazują wyniki z poprzednich lat, kazdy zawodnik z pierwszej ekipy może walczyć o medal.
Na MŚ w Szwecji byłem to ja, przegrywając medal o 3 mm z trzykrotnym mistrzem Swiata Pascalem Cognardem, a w Belgii był to Antek Tondera, który z kolei w Szwecji nie błyszczał.
Na wyniki niestety duży wpływ ma losowanie, tym mniejszy im lepiej są wytyczone stanowiska na oczywiście trafnie wybranym łowisku.
Cała sztuka polega na 100% wykorzystaniu dobrze wylosowanych stanowisk oraz poniesieniu jak najmniejszych strat na kiepskich.
Robert Tobiasz
Start 2 drużyny może nie był imponujący a komentarz autora zbyt ostry.Ale cieszmy się z wspniałego 3 miejsca 1 druzyny a głeboko wierze że zostały wyciągnięte wnioski i w Szkocji 2 drużyna wypadnie dużo lepiej.Gratulacje dla wszystkich zawodników i trenera.
ZBYSZEK
POMINIETO W OCENIE REPREZENTACJI BRAK PROB I ZGRUPOWAN ORAZ TRENINGOW NA JEZIORACH ILE JEST ZGRUPOWAN Z DOBRYM RZUTOWCEM ABY RZUTY KADRY BYŁY PONAD PRZECIĘTNA JAK WYGLADA PRACA TRENERA PRZEZ 12MC Z DUŻĄ SYMPATJA PODCHODZĘ DO KADRY ZNAM KILKU JEJ CZŁONKÓW I WIDZĘ TO Z BOKU TROCHĘ JAK POSPOLITE RUSZENIE NIE CHCĘ ''BIC''W TRENERA ALE KTO JAK NIE TRENER MA MIEĆ KONCEPCJE NA WYGRANĄ A TAK TO OD 6 LAT BRAK SUKCESOW PRZERABIANYCH NA SUKCES PRZY POMOCY ''WW''
Jozef Zając
Może nie będę oryginalny, ale końcówkę tekstu, podobnie jak inni koledzy, też odczytałem jako dyskredytację umiejętności kolegów z drużyny 2. Szanowny Autorze - trzeba staranniej dobierać słowa...
Stanisław Guzdek
Panie Zbyszku, krytyka trenera jest chybiona.
Po prostu nie ma środków w PZW i UKFiT na tak potrzebne zgrupowania jeziorowe.
Trener przecież nie wyłoży swoich pieniędzy, a koszt takiego przedsięwzięcia jest niemały.
Gdyby Pan znał mój i trenera wkład pracy w reprezentację kraju, kosztem oczywiście rodziny i prywatnego wędkowania, zrozumiał by Pan tą pasję, która nas do tego pcha.
Może w któryś z zimowych wieczorów znajdę czas na poruszenie problemów reprezentacji, odsłaniając kulisy przygotowań do sezonu zawodów.
Czesi z pierwszego zespołu startują na
Wyspach Brytyjskich w cyklu zawodów jeziorowych i tam zdobywają olbrzymie doświadczenia za pieniądze swego związku.
Przeciez druga nasza ekipa startuje za własne pieniądze na ME już od kilku lat, tym bardziej boli tych zawodników kiepski przecież rezultat.
Jeżeli zaś rozmawiamy o wynikach pierwszej ekipy w ostatnich sześciu latach, to mimo iż mnie nie zadowalają to nie by to lata jałowe jak Pan stwierdził.
Przykłady:
1. ME Irlandia 1997 - brąz team, brąz Szymala,
2. ME Szwecja 1998 - brąz team, złoto Szymala,
3. MŚ Zakopane 1998 - srebro team,
4. ME Słowacja 1999 - brąz team, srebro Guzdek,
5. MŚ WTO Irlandia 1999 - Guzdek - 1, Racławski - 3, Lach - 4, Trzebunia - 5
Pospolite ruszenie jak Pan stwierdził nie jest jednak takie pospolite i kilka medali we wspomnanym okresie do kraju przywiozło.
Mój krytyczny komentarz wyniku drugiej ekipy, a ściśle mówiąc jej jeziorowych umiejętności został napisany nader łagodnie, są to wszak moi koledzy.
Marek Walczyk który uzyskał przyzwoity wynik indywidualny, znacznie mocniejszymi słowami ocenił swoje i kolegów - belgijskie dokonania.
Właśnie tylko taki zawodnik, mający świadomośc swoich braków ma szansę je zniwelować, dążąc do pozytywnej ewolucji.
Staranny dobór słów nie należy mylić z "owijaniem w bawełnę", ponieważ przekazanie swoich i nie tylko odczuć, byłoby w efekcie niemożliwe.


Galeria zdjęć
Set 12
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Gigantyczne
ekologiczne porażki.

Największą
ekoporażką jest
chyba przegroda
Wisły we
Włocławku A co
następnie? Dunajeck
ie tamy? Kurde jak
pomyślę
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus