|
<
Jak tak dobrze policzyć, to zamknięcie wody na okres zawodów, wędkowanie podczas zawodów pod najwyzszą kontrolą, nieporównywalną w żaden sposób z codziennościa nad wodami, ograniczenie czasu wędkowania i liczby wedkarzy w ciagu dnia na objetym zawodami odcinku w stosunku do normalnych dni weekendowych wydaje sie być tylko z korzyścią dla tych łowisk.
Hmm. Bywa Pan czasem na Dunajcu? Nie mówie tu o odległych czasach tylko teraźniejszych. W zawodach Romaniszyna bierze udział około 150 osób. Normalnie na odcinku gdzie rozgrywane sa zawody nie naliczy Pan 20 max 30 osób z muchówką! nawet w wekend od Krościoenka do Tylmanowej nie ujrzysz żadnej duszeczki z muchówką czy też innym kijkiem. Są dni, że na tym odciku jest może 15-20 wędkujących. Co jest lepsze tego nie wiem ale obecnie nie ma dużo wędkujących na Dunajcu. Powód wszyscy doskonale znamy.
Pozdrawiam krzysiek
|