| |
RAZ JESZCZE BARDZO PRZEPRASZAM I ŻAŁUJĘ.
Rozumiem wasz hejt w moim kierunku i proszę jedynie o odrobinę dystansu. Nigdy nie zabiłem żadnej głowacicy, ten
gatunek jest moim oczkiem w głowie od ponad 30 lat i tak już pozostanie.
Przepraszam i jeżeli to w ogóle możliwe, proszę o wybaczenie.
To się nigdy nie powtórzy.
Poruszający wpis i właściwie dla mnie wystarczający. Wierzę w Twoją szczerość i choć nigdy nie złamałem oficjalnych zasad, to jednak łowiąc, zgodnie z przepisami unicestwiłem co najmniej kilkanaście lub więcej lipieni i pstrągów, łowiąc zbyt delikatnym zestawem tzw. długi hol lub łowiąc w upalnej pogodzie ledwo dopuszczalnej dla nas, ale morderczej dla ryb.
Zasada „kto jest bez winy, niech…” obowiązuje wśród ludzi dobrej woli, a tych jak sądzę, jest więcej, więc dla mnie sprawa się zamyka, ale smród zostanie w światku, choć tu na fff dość szybko temat przeleci, więc nie martw się zbytnio i rób woblery dalej.
Ja jednak nie kocham głowacic, więc moje zdanie się zwyczajnie nie liczy w odróżnieniu od jej miłośników.
|