Odp: Co z wpuszczaniem tęczaków???
: : nadesłane przez
marcin (postów: ) dnia 2003-12-19 19:55:31 z *.as1.sla.galway.eircom.net
Zarybianie pstragowych wod teczakiem jest jak zatykanie dziur w lodzi wlasnymi palcami .
Karzdy ma tylko 10 palcow a dziur przybywa i przybywa.Wpuszczenie teczakow da uczucie obfitosci ale kolejny raz powtarzam ze to marnowanie srodkow i czasu.
Jesli zarybianie teczakiem staloby sie legalne i promowane to za 10 lat nie znajdziecie ani garstki ikry potokowca w zadnej prywatnej wylegarni bo nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie sie certolil z potokowcami kiedy mozna naklepac teczakow i kupiec wezmie je od reki.
Ludzie zrozumcie wreszcie ze hodowla pstragow to nie jest fizyka kwantowa i ze nie trzeba wpuszczac innych gatunkow.Mozna wychodowac potokowce .Do wyinkubowania 100-200 tys ziaren potrzeba 2m kwadratowe powierzchni pod inkubatory -mozna zrobic samemu bo to proste jak drut .Do podchowu wylegu z 2 nieduze baseny .Wszystko w malej wiacie -na tyle cieplej zeby w srodku nie zamarzalo .Jak sie wylegna i zaczna zerowac wstawic automatyczny karmnik ,zasypac raz dziennie ,wyczyscic baseny raz dziennie, a kiedy podrosna do 1-2 gr wypuscic do rzeki .Postawcie sobie taka wylegarenke nad karzdym potokiem ,zlowcie w nim kilkadziesiat tarlakow i macie ryby i nie trzeba zadnych teczakow!!!
I przylaczam sie do zyczen Piotra...