| |
Jednego lipienia i osiem potoków.
Podaję dla statystyki, bo z odwag± to niewiele miało wspólnego (nie wygl±dały na takie, które mog± oddać, a i w konsumpcji bezpieczne - o¶ci niezdradliwe i wszystkie rybki bardzo smaczne). Znacznie więcej wypu¶ciłem - niech podrosn±, złowię je w przyszłym roku i zjem, taki już ze mnie drań.
A tak na serio, to "C&R" jest chyba wyborem, nie nakazem pod kar± ostracyzmu - i to wyborem w granicach zdrowego rozs±dku - mam już rybkę na kolację, to kolejne wypuszczam, a nie obdarowuję nimi ciotkę lub kota, ja tak przynajmniej rozumiem t± propozycję bardziej, niż zasadę.
|