Jak byś mógł to poproszę. Robi to wrażenie OK to w skrócie:
Muszę zacząć od tego, że od 14 lat uprawiam kulturystykę (amatorsko) ale sam ten sport nie ma wpływu na tkankę tłuszczową.
Samo zrucenie wagi wymagało w moim przypadku realizację założeń:
1. Ograniczyć tłuszcz i węglowodany w diecie
2. 5 - 6 posiłków dziennie
3. drugi posiłek to warzywa/owoce
4. CODZIENNIE co najmniej 20 minut (przeciętnie 20-30) jazdy na rowerku stacjonarnym.
5. Nie nażeranie się na noc - kolacja owszem, ale lekka i raczej samo białko
Przez około rok zrzuciłem 29 kg: od 114 do 85. Docelowo zamierzam utrzymać 87-90 kg (mniej nie mogę bo ćwiczę na siłowni jak wcześniej wspomniałem).
Teraz jem więcej niż podczas zrzucania wagi, ale robię takie coś, ze w środy (dzień bez siłowni) jem tylko potrawy białkowe.
To tyle. Na rowerku nadal jeżdżę - weszło mi to w nawyk, nie jest to uciążliwe, bo w tym czasie oglądam filmy. Jak mam zły dzień to nie jeżdżę na siłę te 20 minut tylko skracam do 15. Nie wolno robić nic na siłę bo sobie można każdą rzecz przez to obrzydzić.
jakby ktoś chciał więcej szczegółów to służę pomocą.
pzdr
tomek