| |
Wędkarz zapaleniec to zawsze kasę znajdzie, kryzys czy nie....
Jesli chodzio kupowanie sprzętu wędkarskiego, to nasze domowe księgowe zawsze znajdą jakiś kryzys...
To nie sprawa kryzysu. Ci, których stać na OS-y itp to już sobie kupili sprzęt dobrej marki, niezawodny, o długiej żywotności.
A ci co jeżdżą na wody PZW nie mają po co kupować, bo i tak nic nie łowią to się ręka od holowania gorszym kijem nie zmęczy. Od rzucania też, bo po setnym pustym rzucie zwykle otwiera się browarek i dniówka jakoś zlatuje.
|