| |
Nie narzekaj tyle, tylko naucz się łowić!!!
Na muchę łowię od 10 roku życia ('88 rok). Pamiętam, że był problem ze znalezieniem odpowiednio małych woderów. Nie uważam siebie za jakiegoś orła, jednak zdecydowanie nie odstaję od średniej. "Statystycznie" wypada u mnie jedna miarowa ryba na dzień łowienia. Pamiętaj przy tym, że zdecydowanie unikam "kluski".
pamiętam Dunajec sprzed powstania zbiornika i wiem ile było ryb i jak łatwo było je złowić
Ryba na Dunajcu skończyła się na długo przed jego zalaniem. Po '92 roku trochę niedobitków kręciło się jeszcze między ujściem Białki a żwirowniami. Poza tym - pojedyncze sztuki Wybacz mi to stwierdzenie, ale jeżeli nie łowiłeś przed '92 rokiem to nie wiesz, co to jest rybna rzeka.
ale teraz też jest rewelacyjnie!!!
Może to i dobrze, że Ciebie to cieszy. U mnie pozostało uczucie głębokiego niesmaku, graniczącego z obrzydzeniem. Dobrze, że chociaz mam piekne wspomnienia.
lubie sobie polowic, a na Dunajcu mozna!!!
Można pochodzić po rzece, pomachać kijem, popodziwiać widoki.
Pzdr
L.G.
A z tą brudną woda na dole to obyś miał rację!
|