|
Jeszcze Beskid Niski ma potoki nie zniszczone ręką meliorantów. Szkoda tylko, że zniszczono zasoby wody i cieki wysychają. Do tego ocieplenie klimatu, ale przy naturalnych zlewniach ryby potrafią wspaniale sobie radzić, odnajdując ocienione, zimne malutkie dopływy. Mimo wszystko można jeszcze trafić niespotykane już w większości krajów Europy zakątki bez ludzi z resztkami dzikiego potokowca. Ale najczęściej jego miejsce zajmuje kleń.
Koledzy leśnicy czasami jeszcze zaskakują mnie pokazując na swym terenie fragmenty wspaniałej nie zniszczonej przyrody, bez śmieci i wędkarzy. Dla takich chwil jeszcze warto udać się w góry. Do tego wspaniali ludzie uznający jeszcze inne wartości aniżeli pogoń za pieniądzem. Żal mi tylko doliny Wisłoczka, którą leśniczy ogołocił z drzew w ubiegłym roku.
Pozdrawiam
Leszek
|