|
Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że książki takowe już chyba powstały. O krążeniu to milion. A i o retencji naturalnej z pewnością niejedna.
pozdrawiam
Wiem doskonale, że powstaly. Tylko ilu wędkarzy je przecyztalo? choc jedną tego miliona?
Poza książkami jest tez bezpośrednie doświadczenie i praktyka, warte przekazania, oraz podkreślenia ważnych rzeczy spośród wielu z tych, które są w książkach.
Ponadto, szansa na to, że ktoś przeczyta artykuł jest większa niż na to, że się zabierze do książki. A moze po lekturze artykułu zainteresowanie wzrośnie i wzrośnie pociąg do szerszego poznawania tych zagadnień. Przynajmniej wśrod niektórych.
Wiedza jest tylko trzeba i warto ją popularyzować.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski
|