|
Moim ulubionym miejscem wędkowania jest odcinek poniżej biwaku w Sitnicy. znam tam chyba każdą dziurę, rynnę, płań, itp. Problem polega jednak na tym, że tam po prostu nie ma ryb!!!! Tak jak pisaleś wcześniej nawet tzw białoryb gdzieś zniknął.
Temp. wody jakieś 1,5 tygodnia temu wynosiła 19 st.C i także się z Tobą zgadzam, że jest to temp. graniczna dla łososiowatych.
Pomyślałem, że ryby przeniosły się w inne, bardziej zalesione(zacienione), głębsze i z nieco chociaż zimniejszą wodą rejony. Niestety tam też nie było wielu ryb, ale jednak jakieś były zwłaszcza w szybszych ale dość głębokich miejscach. Po prostu lipienie stały w miejscach typowo pstrągowych, prawdopodobnie szukając lepiej natlenionej i chłodniejszej wody. Pstągów nie było żadnych(niestety).
Co do obostrzen na Drawie nie do końca się mogę ze wszystkim co napisałeś zgodzić. Po prostu nie może być tak, że wędkarz nad wodą czuje się na każdym kroku jak intruz i przed każdym niemal ruchem musi się zastanawiać czy czasem nie łamie przepisów. Niestety bez obecności strażników nad wodą nic się nie zmieni, bez względu na to jakie przepisy zostałyby wprowadzone.
|