f l y f i s h i n g . p l 2025.08.29
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Jak powinien wyglądać dzisiaj portal o flyfishingu. Autor: S.R. Czas 2025-08-28 21:47:52.


poprzednia wiadomosc Odp: Co z tym indykatorem? : : nadesłane przez MichałC (postów: 582) dnia 2006-07-25 01:08:18 z *.gemini.net.pl
  Skoro jest to sprecyzowane, to każdy dodatkowy "wynalazek" nie jest dozwolony.

Tego nie rozumiem. Gdzie jest sprecyzowany katalog wyczerpujący elementów zestawu muchowego? A jesli przepis mówi tylko co jest obowiząkowe w zestawie (oraz co jest zakazane), to wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone w myśl ogólnej zasady prawa (np. łączniki, kółeczka łącznikowe, rollery, indykatory itd).

Twoim zdaniem zabroniono używania kuli i spławika, który może ją zastępować, ale tego co może zastąpić spławik, to już nie? Ciekawe rozumowanie.

Zaryzykowałbym stwierdzenie że nie każdy spławik jest zabroniony, ale tylko taki który zastępuje kule wodną i ma jej własciwości. Nie jest moim zdaniem dyskusyjne że kula wodna nie ma własciwości indykatora. Nie pokazuje brań (brania widać na muszce lub czuć na napreżonej żyłce i wędce) - więc indykator jej nie zastępuje.

Tylko wytłumacz mi, skąd w przepisie to "np. spławik". Możesz podać co np. poza spławikiem zabroniono.

Spławik z ciężarkiem ma własciwości kuli wodnej, więc można nim ją zastąpić. Poza spławikiem zabroniono np..... kuli z cięzkiego plastiku wypełnonej po części powietrzem. Nie jest to kula wodna, a też nie wolno byłoby jej stosować, bo ma te same własciwości.

Nie uważasz, że uznano w końcu, że kula zbędna, spławik zbędny i doczepiane indykatory też?

Byłby to pierwszy znany mi przykład przepisu, gdzie wprowadzono zakaz tylko dlatego że cos komuś się wydaje zbędne.
Tak jak napisałem - zakaz wprowadzono aby przebiegli wędkarze nie używali kuli zamiast linki muchowej.

To nie chodziło wyłącznie o dalekie zarzucenie muchy i kontrolowany spływ zestawu. Najczęściej wypuszczal taki kulę z prądem lub rzucał w poprzecznie do prądu bez specjalnej kontroli i czekał na jej "pyknięcie". Ryba zacinała się przeważnie sama. Co to miało wspólnego ze sportem?

Skoro ryba zacina się sama to jak kula wodna może pokazywac branie? Branie czuc na żyłce i wędce, a nie widać na kuli wodnej!
Poza tym wiele metod muchowych bazuje na samozacięciu - np. mokra/streamer puszczony po łuku w prądzie. I w związku z tym to sa "niesportowe" metody?

Uważam jednak, że to pójście na łatwiznę i ktoś taki, kto bez indykatora ma problemy z rozpoznawaniem brań, powinien raczej uczyć się precyzyjnego prowadzenia zestawu. Wystarczy tyle i poleganie na własnym wzroku

Sam nie używałem dotychczas indykatorów, ale uważam że każdy ma prawo łowić tak jak lubi (o ile nie łamie prawa). I do niego należy decyzja co i jak użyje.

Pozdrawiam
Michał
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Co z tym indykatorem? [0] 25.07 18:05
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus