|
Tak, teraz to zostało usankcjonowane zmianą w przepisach podającą nową "definicję" sztucznej muchy. Jednak przez kilkanaście lat połów na nimfę w wodach "muchowych" był kłusownictwem w świetle obowiązujących przepisów, ale nikt się tym nie przejmował, zaś ew. protesty kwitowano słowem "lameta" i wskazaniem odpowiedniego punktu w regulaminie. W twoim wypadku nie ma problemu - tam gdzie łowisz dozwolony jest spinning, więc jest OK.
Chodzi o to, co jest właściwszą postawą: przestrzeganie przepisów i interpretacja ew. niejasności na korzyść ryb, czy też próba szukania dziury i obchodzenia regulaminu
|