|
Odpowiadam krotko i tresciwie:
1. calkowicie zrezygnowac z zabierania zlowionych ryb dzikich i za kazdym razem przestrzegac takich zasad holu i wypuszczania ryby, aby jej szansa na przezycie byla jak najwieksza.
2. poswiecic jeden dzien swojego platnego urlopu w roku na rekultywacje zniszczonych rzek lub zarybianie zrekultywowanych
3. uiscic sensowna oplate wlascicielowi lowiska za prawo wedkowania w jego wodzie, wedlug jego zasad. W przypadku lowiska specjalnego, na ktorym wedkuje ograniczona liczba wedkarzy, wlasciciel zapewnia jednego przewodnika na trzy- cztery osoby, ktory doradza jak i gdzie lowic, ktore jest regularnie zarybiane podrosnieta ryba hodowlana w takich ilosciach aby ryba zawsze tam byla, z ktorego wlasciciel przegania klusownikow i z ktorego moge taka rybe (hodowlana) zabrac, za cztery godziny lowienia jestem sklonny zaplacic rownowartosc dwugodzinnej sredniej placy krajowej brutto + wartosc zabieranych ryb
4. wplacic skladke w wysokosci 1% mojego rocznego dochodu netto dla jakiejkolwiek organizacji ktora zajmowalaby sie
a. rekultywacja zniszczonych rzek
b. lobbingiem w Sejmie, organach wojewodzkich, powiatowych i gminnych na rzecz zachowania wlasciwego stanu zrekultywowanych lub uchronionych przed regulacja, melioracja lub zanieczyszczeniem rzek, jezior i innych wod wedkarskich
c. przygotowywaniem i popularyzowaniem inicjatyw ustawodawczych reprezentujacych interes wedkarzy
d. sporzadzaniem wiarygodnych ekspertyz dotyczacych stanu wod, zmian skladu gatunkowego oraz dynamiki i genetyki populacji ryb dzikich, pochodzacych z zarybienia i ich hybryd orza doradztwem umozliwiajacym racjonalne zarybienie konkretnego lowiska w zaleznosci od jego polozenia i charakterystyki kazdemu gospodarzowi kazdej wody, ktory o to poprosi
e. ktora dwa razy w roku poinformuje mnie listownie o swej dzialalnosci finansowej, tzn. na poczatku roku finansowego przedstawi preliminarz budzetowy, a na koncu przedstawi strukture dochodow i wydatkow
f. ktorej efekty dzialania bede mogl zobaczyc najpozniej za trzy lata od wplacenia pierwszej skladki.
Zlosliwie zwracam uwage Szanownemu Koledze, ze bardzo podobnie brzmi moja recepta na zdobycie Mistrzostwa Swiata FIFA:
1. PZPN powoluje mozliwie najlepszego trenera kadry
2. Ten szkoli ok. 30 mozliwie najlepszych zawodnikow
3. najlepszych z najlepszych powoluje do kadry narodowej
4. 11 pilkarzy kadry narodowej wychodzi na boisko
5. jeden z nich zajmuje pozycje w bramce i broni strzaly na bramke
6. obrona broni, srodek rozgrywa, atak atakuje i zdobywa bramki i tak przez 45 minut
7. w polowie meczu druzyna zchodzi do szatni.
8. po przerwie jak w p. 6
9. druzyna wygrywa, awansuje, wymienia koszulki i udziela wywiadow.
Innymi slowy: Zdaje sobie sprawe, ze moje rady sa banalne. Jednak, wbrew pozorom, do sukcesu nie dochodzi sie w taki sposob, ze mamy jakis wyjatkowy pomysl i talent, rzucamy sie do pracy i "jakos to bedzie", tylko na rzetelnym, racjonalnym i konsekwentnym wykonaniu jakiegokolwiek spojnego i ekonomicznie uzasadnionego pomyslu. Jak dotad, PZW czegos takiego nie uczynilo dla muszkarzy. Wobec arogancji, bufonady i prywaty wladz glownych i regionalnych PZW, o ktorych informacje docieraja do mnie nawet przez Atlantyk, smiem watpic czy w ogole PZW stac na zreformowanie sie tak by sluzyc wedkarzowi. Nie tylko muchowemu zreszta.
|