| |
Witam
Raba jest rzeką wędkarsko wręcz cudowną, lecz bardzo kapryśną, przez co raczej nie bardzo nadaje się na muchowe początki, może być dobra pogoda, sporo owadów w powietrzu i żadnego ruchu na wodzie (brak żerowania i zero wyjść) – możesz się szybko zniechęcić. Okolice Winiar, gdzie zresztą sam czasem bywam (ostatnio wczoraj tz. w sobotę), są również taką wodą.
Jeżeli już Raba to lepsze by były odcinki sporo poniżej Gdowa, a nawet Marszowic, gdzie jest jakby więcej ryb typu kleń, jelec, ukleja, zresztą przy dobrej obsadzie lipienia.
Sądzę, że do nauki lepszy byłby np. Dunajec. A najlepiej to nie ucz się sam, lecz pojedz z kimś, kto ma o tym już jakieś pojęcie to zaoszczędzisz sporo stresów i czasu, bo początki bywają nieraz dość trudne. O ile wiem Kraków nie narzeka na brak muszkarzy i na ryby zawsze ktoś się wybierze.
Pozdrawiam
Krzysztof Atkis
|