| |
Dobry wieczór....
..."Jakimś cudem znalazłem płyciznę i zdołałem wstać cały czas utrzymując napięty sznur. Dotarłem do
brzegu po kolejnych kilku wywrotkach, cały przemoczony. Szybko rozebrałem się i wykręciłem ciuchy,
ale kardynała wyholowałem.....)
Powiedz, jak ściągnąłeś i wykręciłeś ciuchy, trzymając wędkę w ręce? , bez utraty kardynała....;-
Pozdrowienia
A tak zupełnie zwyczajnie.
|