| |
Trochę żartem, ale zdarzyło mi się,
Jak stoisz pod elektrownią, która nagle postanawia zwiększyć przepływ z minimum na dwie rury to zrywasz przypon,
rzucasz sznurem na mocną gałąź na przeciwległym brzegu , oplątujesz sznur machając wędką i ściągasz się na zasadzie promu na drugi brzeg.
Ci co pamiętają remont zapory na Sanie i bujanie wodą co parę godzin to będą wiedzieć
|