f l y f i s h i n g . p l 2026.01.11
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Kilka refleksji. Autor: S.R. Czas 2026-01-11 18:46:47.


poprzednia wiadomosc Odp: Kilka refleksji : : nadesłane przez trouts master (postów: 9304) dnia 2026-01-11 14:15:08 z 195.136.16.*
  "Opisany przez kolegę Stanisława tekst jest zwięzłą próbą odniesienia się do zaistniałego
problemu, czy też problemów, jest próbą dźwignięcia wędkarstwa ..."

_______

Niby tak, próbą. Jestem tylko ciekaw ilu z nas wędkarzy jest gotowych zapłacić więcej za pracę
innych? Za strażników którzy siedzą nocami nad wodą, w "pogodę", lepszą, złą lub najgorszą,
próbując coś upilnować. Za pracowników okręgu którzy codziennie uganiają się za "czarną zarazą"
żeby nie zjadła tego na co wszyscy (każdy spod swojego punktu) czekamy. Za jakie pieniądze oni
pracują? Kto chciałby być na ich miejscu? Zamiast siedzieć w ciepłym domu, z rodziną,w wolne
weekendy. Stoją jak czaple i marzną, tygodniami, od rana do nocy i walczą z czymś, z czym nie da
się wygrać. Jedynie ograniczyć. Myślicie że te pieniądze które zarabiają są w stanie wynagrodzić im
zmarnowany czas i życie dla tych którzy chcą sobie coś poholować. Oni już nawet ryb nie łowią.
Czasami na zawody pójdą. Tak mają dość wody, ryb i wszystkiego co z tym związane. "obcowania z
przyrodą". Takiego obcowania. Pod przymusem, nie z przyjemność jak Walton czy inny który go
"poczytał". Dostaną jakąś pensję która w żaden sposób nie jest w stanie wynagrodzić ich
poświęcenia. Co gorsze nawet nikt tego nie szanuje. Uważają że jak zapłacą tak zwaną "kartę
wędkarską" to wszystko im się należy. Ryby mają być, strażnicy mają pilnować, oni mają tylko łowić.
Samo wychodzenie na wodę dla podziwiania piękna przyrody, bycie obserwatorem, wszystko to to za
mało. Można to robić nie będąc wędkarzem.
Co z tego wszystkiego jakby cel który jest w rzece stał się nierealnym. Niestety ktoś musi na to
zapitalać a inny powinien za to płacić. Każdy "konsument", każdy inny korzystający "z tego"
odpowiednio płacić. Nie grosze. Jestem ciekaw ilu z nas na to stać? Nie finansowo lecz mentalnie.
Boję się że niewielu

Jak widzę codziennie te kormorany "patroszące" w pojedynkę lub grupowo każdy odcinek rzeki,
nierówną walkę ochotników aby je dopaść lub "wyrwać" z wody, to to wszystko nie napawa
optymizmem na przyszłość. Wymrą, zapał wygaśnie, zdrowie się skończy a kolejnych na ich miejsce i
z ich z poświęceniem raczej nie będzie.

I dalej będziemy czekać aż ktoś za nas coś zrobi, da sie wyru***ć idąc do takiej pracy harując za
wszystkich innych. Walczyć z wiatrakami i niemożliwym. Szkoda mi ich bardzo. Mam nadzieje że
wystarczająco dobrze zarabiają że "im się chce" choć szczerze w to wątpię.

To jest jeden z obrazów naszego wędkarstwa. Polskiego, ogólnego, wszystkich (niby) i dla
wszystkich. Niestety, wędkarstwa tylko do dojenia.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
hot  Odp: Kilka refleksji [0] 11.01 18:46
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop