f l y f i s h i n g . p l 2024.05.09
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Pytanie do Romka C.. Autor: Administracja. Czas 2024-05-08 00:14:34.


poprzednia wiadomosc Dla kogo są OS-y : : nadesłane przez Arkadiusz Mikrut (postów: 1063) dnia 2024-03-04 08:51:25 z *.dynamic.gprs.plus.pl
  OS-odcinek specjalny. Czym różni się od pozostałych odcinków? Wiadomo, że jest o wiele
droższy, lepiej pilnowany i z ostrzejszym regulaminem. Ale dlaczego tak się dzieje, że jedna
woda jest lepsza od pozostałych.

Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi
przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?



Czy aby OS to nie jest bankomat dla użytkownika? Wiadomo, jest tam z założenia lepiej z
rybą i koncentruje się dzuałania na tym odcinku ale czy nie powinno tak być wszędzie??



Moim zdaniem to zwyczajne wykorzystywanie wód do dojenia wędkarzy wyższymi opłatami.

Wszystkie użytkowane wody P&L powinny mieć status OS, jeżeli chodzi o ochronę,
przepisy i przede wszystkim starania o stan populacji. A tak mamy, krótkie kilkukilometrowe
odcinki z przyzwoitym rybostanem a na reszcie wód lipa. Dlaczego?? Są piękne odcinki
pozostawione same sobie, bez ochrony i opieki a wędkarzy zadawała się, wykorzystując
10% potencjału obwodów, przy okazji kosząc mamonę bez opamiętania.

Czy to jest w porządku??



Pozdrawiam





  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Dla kogo są OS-y [5] 04.03 10:04
 

Rolex to taki zegarek. Czym różni się od pozostałych zegarków (np. Vostok albo Ruhla)? Wiadomo, że jest o wiele
droższy, lepiej wykonany z ostrzejszą kontrolą jakości. Ale dlaczego tak się dzieje, że jeden
zegarek jest lepszy od pozostałych.

Moim zdaniem należy Rolexa znacjonalizować i mianować do zarządu zaufanych towarzyszy (wraz z rodzinami).
Nie będzie nas tutaj taki Rolex raził swoją wyjątkowością i blichtrem.

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [4] 04.03 10:47
 
Nie przeczytałeś ze zrozumieniem.

Moje pytanie dotyczy pozostałych wód. Dlaczego nie są ochraniane i gospodarowanie jak
OSy?



Mnie tam żadne Roleksy do dowartościowania się nie są potrzebne.



Pozdrawiam



 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 04.03 13:35
 
Nie przeczytałeś ze zrozumieniem.

Moje pytanie dotyczy pozostałych wód. Dlaczego nie są ochraniane i
gospodarowanie jak
OSy?


Żeby coś zrozumieć to musi to mieć sens. Twój post nie ma sensu
gdyż jest wewnętrznie sprzeczny. Najpierw narzekasz na osy, że są
narzędziami do wyciągania pieniędzy po czym postulujesz by
wszystkie wody były tak zarządzane jak osy, czyli również wyciągały
pieniądze. Jest tu sens? To po pierwsze.
A po drugie, po raz setny powtórzę. Czujesz się oszukiwany przez
ceny na osach? To tam nie łów.
Po trzecie, jako rasowy komunista nie możesz ścierpieć, że są na
świecie dobra drogie a nawet droższe. Radzę pogodzić się z tym
faktem bo tak to hula na całym świecie. Dla pocieszenia dodam, że
komusze PZW wychodzi na przeciw komunistom i za środki
uzyskane od klientów Osów czyli frajerów którzy se dali wyciągnąć
kasę, finansuje całej reszcie w tym ludkom o mentalności homo
sovieticus łowienie za pół darmo na pozostałych wodach. Więc nie
bardzo rozumiem czemu, będąc komuchem, narzekasz.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 04.03 15:52
 
Mart, jesteś złym człowiekiem . Zburzyłeś temu człowiekowi świat….


Nie przeczytałeś ze zrozumieniem.

Moje pytanie dotyczy pozostałych wód. Dlaczego nie są ochraniane i
gospodarowanie jak
OSy?


Żeby coś zrozumieć to musi to mieć sens. Twój post nie ma sensu
gdyż jest wewnętrznie sprzeczny. Najpierw narzekasz na osy, że są
narzędziami do wyciągania pieniędzy po czym postulujesz by
wszystkie wody były tak zarządzane jak osy, czyli również wyciągały
pieniądze. Jest tu sens? To po pierwsze.
A po drugie, po raz setny powtórzę. Czujesz się oszukiwany przez
ceny na osach? To tam nie łów.
Po trzecie, jako rasowy komunista nie możesz ścierpieć, że są na
świecie dobra drogie a nawet droższe. Radzę pogodzić się z tym
faktem bo tak to hula na całym świecie. Dla pocieszenia dodam, że
komusze PZW wychodzi na przeciw komunistom i za środki
uzyskane od klientów Osów czyli frajerów którzy se dali wyciągnąć
kasę, finansuje całej reszcie w tym ludkom o mentalności homo
sovieticus łowienie za pół darmo na pozostałych wodach. Więc nie
bardzo rozumiem czemu, będąc komuchem, narzekasz.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 04.03 17:34
 

Aha, teraz rozumiem. Czyli chciałbyś obdarzyć lud pracujący miast i wsi "Rolexami"?
Poprzez odebranie zarządzania obwodami komuszemu PZW a następnie zapewnienie powszechnego dobrobytu dzięki "Wodom Polskim", kierowanymi przez "dotkniętego geniuszem" Dionizego z przydupasami typu Dytkowski?

A wszystko przy aplauzie niejakiego Gróbarczyka, co to stępkę poświęcił i chciał budować "wodne autostrady"...

Dobrze rozumiem?

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 04.03 19:23
 




Dobrze rozumiem?







Nie, kolego. Niczego nie rozumiesz. Jesteś zamknięty na zmiany i tak samo jak kolega z
cyferkami prezentujesz „backfireing”. Wyguglaj sobie jak żałosne macie postawy.




 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 04.03 10:23
 
Oh biedny Areczku nie płacz, Dytkowski Cie pocieszy
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 04.03 10:48
 
Twoja ryba ma 7cm?



Łączę się w bólu.




 
  Odp: Dla kogo są OS-y [24] 04.03 17:29
 

Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi
przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?


Czyli każda rzeka P&L opłacana osobno, 100 zł dniówka/1500 roczna.

No chyba, że chcesz poziomu OSu za obecne składki, ale tak się nie da. ;)
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [23] 04.03 19:31
 


Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi

przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?





Czyli każda rzeka P&L opłacana osobno, 100 zł dniówka/1500 roczna.



No chyba, że chcesz poziomu OSu za obecne składki, ale tak się nie da. ;)




Ceny w PZW są z dupy i wszyscy o tym wiemy. Nikt tam nie robi żadnych analiz
ekonomicznych tylko łoi się Max.



Jeżeli ochrona, gospodarka i inne czynniki są wyliczone to koszt licencji jest prosty do
ustalenia. Jeżeli te koszty są wysokie to koszt licencji nie może być niski.

To o cenach.



Ja piszę o czymś innym. W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma
większych przeszkód do utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci,
pomysłu i działania. Dlaczego pizostałe wody nie są tak utrzymane jak OS-y? Dlaczego
tylko wybrane miejsca są faworyzowane a reszta zostawiona samopas? Użytkownik ma
obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki na wszystkich obwodach a nie tylko na
wybranych odcinkach. Skoro na OSach da się utrzymać rybę to na pozostałych wodach
powinno nie być gorzej!!



Pozdrawiam
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 04.03 19:49
 


Idąc dalej, można stwierdzić, że jeżeli na jakimś OSie sytuacja jest dobra a na pozostałych
wodach już niekoniecznie to może wskazywać na zaniedbanie i niewywiązywanie się z
obowiązku utrzymania dobrego rybostanu, co jest wymogiem prowadzenia racjonalnej
gospodarki. Tak więc, jeżeli na OSie się da to na pozostałych wodach również.



I to jest tematem moich rozważań a nie jak sugerują nieudacznicy jakieś rolexy i komuna.









Pozdrawiam
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [14] 04.03 20:12
 
Skoro na OSach da się utrzymać rybę to na pozostałych wodach
powinno nie być gorzej!!


OSy to łowiska samofinansujące się. Pozostałe wody to jeden worek. Więc oczywiście, że pozostałe wody będą/mogą być gorsze.OSy pokazują jakie nakłady finansowe są potrzebne, by utrzymać łowisko na atrakcyjnym poziomie.

W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma
większych przeszkód do utrzymania w miarę stabilnych populacji.

To chyba te przeszkody jednak są, skoro ryb nie ma?!? I raczej ostatnią z tych przeszkód jest PZW, bo kwoty zarybieniowe są wystarczające by ryby, w odpowiednich warunkach, utrzymały na prawdę przyzwoitą populację.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [13] 04.03 20:38
 


OSy to łowiska samofinansujące się. Pozostałe wody to jeden worek. Więc oczywiście, że
pozostałe wody będą/mogą być gorsze.OSy pokazują jakie nakłady finansowe są
potrzebne, by utrzymać łowisko na atrakcyjnym poziomie.



Pleciesz bzdury jak topowy aparatczyk z PZW.

Pokaż mi jakiś dokument finansowy na potwierdzenie tych bzdur.



OS przeważnie ma ryby bo ich nie wolno zabierać i są zaostrzone przepisy. Ochrona jest
troszkę lepsza tzn normalna jak powinna być wszędzie. Ryby zostają w wodzie więc
uzupełnianie ubytków po wędkarzach celebrytach i drapieżnikach to niewspółmiernie niższe
nakłady. Teoretycznie powinno być taniej.

Co innego magnes jakim są okazy. Taki magnes odbiera rozsądek i daje możliwość do
ustalania cen z dupy!!

Takie jest moje zdanie.



Co z pozostałymi wodami i dlaczego nie mogą być tak samo rybne jak OS skoro ten się
samofinansuje, jakby inne się nie samofinansowały. To co. Użytkownik dopłaty z Unii
dostaje??



Rusz głową zamiast powtarzać po kolegach kocopoły dla ubogich!!



Pozdrawiam

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 04.03 21:27
 


OSy to łowiska samofinansujące się. Pozostałe wody to jeden worek. Więc oczywiście, że
pozostałe wody będą/mogą być gorsze.OSy pokazują jakie nakłady finansowe są
potrzebne, by utrzymać łowisko na atrakcyjnym poziomie.



Pleciesz bzdury jak topowy aparatczyk z PZW.

Pokaż mi jakiś dokument finansowy na potwierdzenie tych bzdur.


Kultura wymaga, że jeśli coś podważasz to prezentujesz na to dowody. A nie na odwrót. Masz w Polsce 4 OSy, więc nie musisz się jakoś specjalnie gimnastykować.



OS przeważnie ma ryby bo ich nie wolno zabierać i są zaostrzone przepisy.

Przykładowo na takim OS San przepisy są mniej restrykcyjne niż na pozostałych wodach P&L- krótsza ochrona lipienia.

Więc jak to się ma do twojej teorii?



Co z pozostałymi wodami i dlaczego nie mogą być tak samo rybne jak OS skoro ten się
samofinansuje, jakby inne się nie samofinansowały. To co. Użytkownik dopłaty z Unii
dostaje??

Odpowiedź masz we wcześniejszym poście- jeden worek. Na wody górskie zazwyczaj brakująca kasa idzie z puli nizinnej, "karpiowej".



Rusz głową zamiast powtarzać po kolegach kocopoły dla ubogich!!

Raczej to ty nie rzucaj gównem jak popadnie, licząc że gdzieś się w końcu przylepi. ;)
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [11] 05.03 05:08
 
Co innego magnes jakim są okazy. Taki magnes odbiera rozsądek i daje możliwość do
ustalania cen z dupy!!


Komuchu. Nie ma na rynku czegoś takiego jak cena z dupy. Jak dana cena się utrzymuje to oznacza, że
ma uzasadnienie zarówno po stronie ustalającego tę cenę jak i ją płacącego. To tak podstawowa zasada,
że aż boli jak się czyta Twoje żale. Stań, kurwa, najlepiej wraz z pozostałymi kumplami z socjalistycznej
organizacji wędkarskiej do przetargu, weżcie jakąś wodę w gospodarowanie a szybko zrozumiesz co
definiuje wysokość cen.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 06:43
 
>>>>>

A najlepiej na tych wolnych wodach na których można gospodarować tak dobrze jak na OS. Skoro jeszcze
są wolne i nikt nie wpadł na to aby "trzepać na tym kasę". OKAZJA jak nic!!!!!! TYLKO BRAĆ!!!!

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [9] 05.03 07:40
 
Tak, tak, panie mądry. Nie ma cen z dupy!! Szczególnie tam, gdzie jest monopol i brak
alternatyw. Wysokie podatki też są dla cb ok bo jakby to mogło być inaczej.

Ale ty wszystko uzasadnisz i zapodasz myśl byle być po swojej stronie,

pocieszny i taki elokwentny tylko zagubiony w nienawiści.



Ja tu o dobrym dla ciebie a ty dalej po swojemu kontrujesz.



To nie jest post o cenach tylko o zaniedbaniu większości wód.



Pytanie. Dlaczego skoro na OSach jest ryba, nie może być tak wszędzie??



Pozdrawiam

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [8] 05.03 08:34
 
Piszesz o cenach z dupy na OSach, więc pokaż mi gdzie w naszej części Europy można połowić
wyraźnie taniej na podobnym poziomie.

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [4] 05.03 08:53
 
Ceny są z dupy bo wykorzystuje się popyt tworząc marność gdzie indziej. To są realia PZW.

OSy zarabiają setki tysięcy a pozostałe wody wołają o pomstę do nieba.

To rozwiązanie daje korzyść przede wszystkim w kasie okręgu!!

Proste. Zamiast zajmować się na równi wszystkimi wodami robi się jedno miejsce lepsze bo
wiadomo, że pelikany przylecą i wydadzą ostatnie pieniądze, żeby sobie normalnie połowić.

Dla tych zamożniejszych kalkulacja jest oczywista, po chuj się plątać po pustych wodach,
zapłacę więcej bo mnie stać i mam to czego nie ma tam gdzie powinno być wszędzie. I tak
sobie leci kabarecik a barany myślą, że tak ma być i jest super!!

Podobnie w PZW jest z opłatami startowymi w GPX. Ceny z dupy bo panowie sobie
wymyślili, że będą zarabiać na jeleniach. Koszty zerowe wpływy maksymalne.

Tacy nieudacznicy, jak ty będą ich w tym wspierać, bo przecież trzeba mieć podobne
poglądy. Nie przeszkadza ci, że ktoś rucha cię na czymś co jest twoje tylko wmówili ci, że
musisz za to zapłacić!! ??



A ja uparcie zadaje pytanie? Dlaczego pozostałe wody nie są tak prowadzone jak OSy?



Pzdr




 
  Odp: Dla kogo są OS-y [3] 05.03 09:14
 
Tacy nieudacznicy, jak ty będą ich w tym wspierać, bo przecież trzeba mieć podobne
poglądy. Nie przeszkadza ci, że ktoś rucha cię na czymś co jest twoje tylko wmówili ci, że
musisz za to zapłacić!! ??


Pzdr


Ja bym siebie mimo wszystko nie nazwał nieudacznikiem. Powiem Ci w sekrecie, że bardzo mi pasuje
"drożyzna" na pewnym OeSie. Znajduję tam często oprócz ryb spokój i brak tłumów i to w środku sezonu,
podczas gdy odcinki ogólnie dostępne sa niemiłosiernie deptane. Jak dla mnie to może być drożej dwa
razy.

PS. Rozbawia mnie twoja pisowska "kultura" wypowiedzi, najpierw komuś nawrzucasz inwektyw a potem
go pozdrawiasz. Bardzo to śmieszne.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [2] 05.03 09:51
 
Tacy nieudacznicy, jak ty będą ich w tym wspierać, bo przecież trzeba mieć podobne

poglądy. Nie przeszkadza ci, że ktoś rucha cię na czymś co jest twoje tylko wmówili ci, że

musisz za to zapłacić!! ??





Pzdr




Ja bym siebie mimo wszystko nie nazwał nieudacznikiem. Powiem Ci w sekrecie, że bardzo
mi pasuje

"drożyzna" na pewnym OeSie. Znajduję tam często oprócz ryb spokój i brak tłumów i to w
środku sezonu,

podczas gdy odcinki ogólnie dostępne sa niemiłosiernie deptane. Jak dla mnie to może być
drożej dwa

razy.



PS. Rozbawia mnie twoja pisowska "kultura" wypowiedzi, najpierw komuś nawrzucasz
inwektyw a potem

go pozdrawiasz. Bardzo to śmieszne.




Myślę, że jesteś dorosły i potrafisz pogodzić się z naturą rzeczy. Jak ktoś zachowuje się jak
debil to nazwanie go debilem nie jest inwektywą tylko jego cechą i charakterystyką.

No widzisz, tym się różnimy, nie mam kompleksów, manii wyższości i życzę ci dobrze, bo
nie kieruje mną nienawiść tak jak tobą.

To jak u lekarza, chory przychodzisz on ci mówi co ci dolega daje leki i zdrowia życzy. To nie
inwektywy tylko diagnoza twoich dolegliwości.

Wyzdrowiejesz ale to zależy od ciebie.



Zbaczamy z wątku!! Dlaczego pozostałe wody nie mogą być OSami w sensie rybostanu.
Czy to świadczy o niewystarczającym realizowaniu obowiązków użytkownika? Skoro
pokazuje, że w jednym miejscu się da to dlaczego reszta wód to pustynia? Może to jest
szczyt jego możliwości, potrafi robić co do niego należy tylko na krótkim odcinku a reszta go
przerasta? A może jest jednak inaczej?

Zostawmy ceny na inną rozmowę.



Pozdrawiam serdecznie wszystkich debili i nieudaczników 🤣🤣🤣
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 10:01
 
Słowo debil znaczy ni mniej ni więcej jak:
Niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim (upośledzenie umysłowe lekkie, dawniej debilizm – nazwa niestosowana z uwagi na negatywne znaczenie w języku potocznym) – poziom intelektualny osób dorosłych charakterystyczny dla 12 roku życia. Ta forma deficytu intelektualnego stanowi najwięcej rozpoznań.

Osoby takie są samodzielne i zaradne społecznie, nie powinny jednak wykonywać zawodów wymagających podejmowania decyzji, ponieważ nie osiągnęły etapu myślenia abstrakcyjnego w rozwoju poznawczym. Życie rodzinne przebiega bez trudności. W socjalizacji mogą nabywać zaburzeń osobowościowych, ze względu na atmosferę otoczenia i stosunek innych.

Ale Jakub Żulczyk wygrał proces z PAD za nazwanie go tymże.

Dlaczego to piszę, bo skoro już przywołałeś to słowo w kontekście Marta to wszelkie argumenty, brak rozumowania na poziomie dorosłego, intelektualnie sprawnego, słowem radzącego sobie tak sobie w życiu określa dokładnie Ciebie. Twój sposób poznawczy, brak zrozumienia w dyskusji, intelektualne ograniczenia.
Nie będzie żadnej przesady jak można Cię nazwać debilem.

Tym samym życzę Panu miłego dnia i roztaczania myśli dlaczego Rolex jest Twoją zakałą życiową bo może mieć reklamówkę z Biedry za 20 zł.


Tacy nieudacznicy, jak ty będą ich w tym wspierać, bo przecież trzeba mieć podobne

poglądy. Nie przeszkadza ci, że ktoś rucha cię na czymś co jest twoje tylko wmówili ci, że

musisz za to zapłacić!! ??





Pzdr




Ja bym siebie mimo wszystko nie nazwał nieudacznikiem. Powiem Ci w sekrecie, że bardzo
mi pasuje

"drożyzna" na pewnym OeSie. Znajduję tam często oprócz ryb spokój i brak tłumów i to w
środku sezonu,

podczas gdy odcinki ogólnie dostępne sa niemiłosiernie deptane. Jak dla mnie to może być
drożej dwa

razy.



PS. Rozbawia mnie twoja pisowska "kultura" wypowiedzi, najpierw komuś nawrzucasz
inwektyw a potem

go pozdrawiasz. Bardzo to śmieszne.




Myślę, że jesteś dorosły i potrafisz pogodzić się z naturą rzeczy. Jak ktoś zachowuje się jak
debil to nazwanie go debilem nie jest inwektywą tylko jego cechą i charakterystyką.

No widzisz, tym się różnimy, nie mam kompleksów, manii wyższości i życzę ci dobrze, bo
nie kieruje mną nienawiść tak jak tobą.

To jak u lekarza, chory przychodzisz on ci mówi co ci dolega daje leki i zdrowia życzy. To nie
inwektywy tylko diagnoza twoich dolegliwości.

Wyzdrowiejesz ale to zależy od ciebie.



Zbaczamy z wątku!! Dlaczego pozostałe wody nie mogą być OSami w sensie rybostanu.
Czy to świadczy o niewystarczającym realizowaniu obowiązków użytkownika? Skoro
pokazuje, że w jednym miejscu się da to dlaczego reszta wód to pustynia? Może to jest
szczyt jego możliwości, potrafi robić co do niego należy tylko na krótkim odcinku a reszta go
przerasta? A może jest jednak inaczej?

Zostawmy ceny na inną rozmowę.



Pozdrawiam serdecznie wszystkich debili i nieudaczników 🤣🤣🤣
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 13:27
 
Zbaczamy z wątku!! Dlaczego pozostałe wody nie mogą być
OSami w sensie rybostanu.


Bo na pozostałych wodach, zamiast komuchów z PZW, na
nieszczęście nie gospodarują Wody Polskie pod przewodem
wybitnych fachowców pokroju Dionizego Z. wspierane e przez
własne zaplecze infrastrukturalno-kadrowe rozsiane po całej Polsce,
z pomocą niezależnych organizacji eksperckich SWP i SF, które
swoimi sukcesami w gospodarce rybackiej osiąganymi od lat na
niejednej wodzie wprawiają nas nieustannie w zdumienie.

Udało się jednym zdaniem odpowiedzieć...
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [2] 05.03 08:57
 
Piszesz o cenach z dupy na OSach, więc pokaż mi gdzie w naszej części Europy można
połowić

wyraźnie taniej na podobnym poziomie.







No tak, przecież to jest wyjaśnienie godne nieudacznika. Wszędzie jest drogo to u nas też
musi być drogo.



Nieważne, że zysk jest kilkuset procentowy i cena z dupy. Jest tak jak wszędzie i to
nieudacznikowi wystarczy!!



Jpd!!
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 14:17
 
Tak z ciekawości, piszesz o tych wielkich zyskach OS-ów w Polsce. Masz jakieś twarde dane
które to potwierdzają? Chętnie poczytam!
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 15:02
 
Piszesz o cenach z dupy na OSach, więc pokaż mi gdzie w naszej części Europy można
połowić

wyraźnie taniej na podobnym poziomie.







No tak, przecież to jest wyjaśnienie godne nieudacznika. Wszędzie jest drogo to u nas też
musi być drogo.



Nieważne, że zysk jest kilkuset procentowy i cena z dupy. Jest tak jak wszędzie i to
nieudacznikowi wystarczy!!



Jpd!!


Za takie szkalowanie ktoś cię w końcu "uszkodzi" czego z całego serca ci życzę
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 16:08
 
"Skoro na OSach da się utrzymać rybę to na pozostałych wodach powinno nie być gorzej!!

Jest tu jakiś ichtiolog żeby mu to wytłumaczył dlaczego w jednym miejscu ryby są a w drugim nie ma?

Może Józef Jeleński? da Pan radę> Panie Józefie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jest potrzeba.







Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi

przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?





Czyli każda rzeka P&L opłacana osobno, 100 zł dniówka/1500 roczna.



No chyba, że chcesz poziomu OSu za obecne składki, ale tak się nie da. ;)




Ceny w PZW są z dupy i wszyscy o tym wiemy. Nikt tam nie robi żadnych analiz
ekonomicznych tylko łoi się Max.



Jeżeli ochrona, gospodarka i inne czynniki są wyliczone to koszt licencji jest prosty do
ustalenia. Jeżeli te koszty są wysokie to koszt licencji nie może być niski.

To o cenach.



Ja piszę o czymś innym. W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma
większych przeszkód do utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci,
pomysłu i działania. Dlaczego pizostałe wody nie są tak utrzymane jak OS-y? Dlaczego
tylko wybrane miejsca są faworyzowane a reszta zostawiona samopas? Użytkownik ma
obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki na wszystkich obwodach a nie tylko na
wybranych odcinkach. Skoro na OSach da się utrzymać rybę to na pozostałych wodach
powinno nie być gorzej!!



Pozdrawiam
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [5] 05.03 16:14
 
" W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma większych przeszkód do utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci, pomysłu i działania"

Rozumiem, że prowadzisz dialog z rybami, dyskutujecie i znasz ich potrzeby. Cenne bo to pokazuje Twoją empatię w ich kierunku. Zrozumienie, troskę i relacje, które zapewne pielęgnujesz.

Czy mógłbyś wymienić jakich przeszkód nie ma do utrzymania stabilnych populacji?

No i wreszcie jaki masz pomysł bo chęci masz a i działanie się znajdzie.

Kilka nurtujących tych pytań mam. Śledzę Twoje rozważania.

Możesz rozwinąć?








Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi

przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?





Czyli każda rzeka P&L opłacana osobno, 100 zł dniówka/1500 roczna.



No chyba, że chcesz poziomu OSu za obecne składki, ale tak się nie da. ;)




Ceny w PZW są z dupy i wszyscy o tym wiemy. Nikt tam nie robi żadnych analiz
ekonomicznych tylko łoi się Max.



Jeżeli ochrona, gospodarka i inne czynniki są wyliczone to koszt licencji jest prosty do
ustalenia. Jeżeli te koszty są wysokie to koszt licencji nie może być niski.

To o cenach.



Ja piszę o czymś innym. W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma
większych przeszkód do utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci,
pomysłu i działania. Dlaczego pizostałe wody nie są tak utrzymane jak OS-y? Dlaczego
tylko wybrane miejsca są faworyzowane a reszta zostawiona samopas? Użytkownik ma
obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki na wszystkich obwodach a nie tylko na
wybranych odcinkach. Skoro na OSach da się utrzymać rybę to na pozostałych wodach
powinno nie być gorzej!!



Pozdrawiam
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [4] 05.03 18:35
 
" W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma większych przeszkód do
utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci, pomysłu i działania"



Rozumiem, że prowadzisz dialog z rybami, dyskutujecie i znasz ich potrzeby. Cenne bo to
pokazuje Twoją empatię w ich kierunku. Zrozumienie, troskę i relacje, które zapewne
pielęgnujesz.



Czy mógłbyś wymienić jakich przeszkód nie ma do utrzymania stabilnych populacji?



No i wreszcie jaki masz pomysł bo chęci masz a i działanie się znajdzie.



Kilka nurtujących tych pytań mam. Śledzę Twoje rozważania.



Możesz rozwinąć?







Kolego sympatyczny. Już spieszę zaspokoić twą ciekawość.

Powiedzmy, że trzymam piecze nad pewnym potokiem. Jest przekształcony w 90
procentach. 56progów, umocnienia, kanał betonowy na znacznym odcinku. Wg twojej i
twoich ichtiologów teorii miejsce nieprzyjazne dla dobrej populacji.

Jestem nad rzeką codziennie, kilka razy spędzam tam całe dnie i robię jakieś 1000km
miesięcznie na patrolowaniu i obserwacji. Znam ją doskonale.

Po kilku latach takich działań, o wszystkich nie mogę tu pisać zapewniam cię, że byłbyś
zdumiony efektem.

Dlatego nie przekonują mnie te wszystkie utyskiwania o problemach. One oczywiście
występują raz bardziej raz mniej intensywnie ale nie są przeszkodą do utrzymania
przyzwoitej populacji różnych gatunków, nie tylko pstrąga.

Porównując to co robi i jak działa na sąsiednich wodach PZW powiem tak.

Nigdy nie będzie dobrych efektów.

Dlatego zadaję pytanie? Czy PZW jest w stanie dbać o wszystkie wody jak o OSy.

Pozdrawiam



PS. Jako przykład podam po raz kolejny Wisłę gospodarowaną przez M. Wilka. Tam jest
rybostan wyśmienity, mimo tragicznych warunków hydrologicznych i hydrotechnicznych.

Jak to możliwe?? Jest ochrona, uczciwe zarybienia i efekty tegoż na całym odcinku
gospodarowanym przez AP.

Jakie jeszcze masz wątpliwości?



Pozdrawiam







 
  Odp: Dla kogo są OS-y [3] 05.03 22:05
 
" W naszych rzekach ryby chcą być. Widzę to u siebie. Nie ma większych przeszkód do
utrzymania w miarę stabilnych populacji. Trzeba tylko chęci, pomysłu i działania"



Rozumiem, że prowadzisz dialog z rybami, dyskutujecie i znasz ich potrzeby. Cenne bo to
pokazuje Twoją empatię w ich kierunku. Zrozumienie, troskę i relacje, które zapewne
pielęgnujesz.



Czy mógłbyś wymienić jakich przeszkód nie ma do utrzymania stabilnych populacji?



No i wreszcie jaki masz pomysł bo chęci masz a i działanie się znajdzie.



Kilka nurtujących tych pytań mam. Śledzę Twoje rozważania.



Możesz rozwinąć?







Kolego sympatyczny. Już spieszę zaspokoić twą ciekawość.

Powiedzmy, że trzymam piecze nad pewnym potokiem. Jest przekształcony w 90
procentach. 56progów, umocnienia, kanał betonowy na znacznym odcinku. Wg twojej i
twoich ichtiologów teorii miejsce nieprzyjazne dla dobrej populacji.

Jestem nad rzeką codziennie, kilka razy spędzam tam całe dnie i robię jakieś 1000km
miesięcznie na patrolowaniu i obserwacji. Znam ją doskonale.

Po kilku latach takich działań, o wszystkich nie mogę tu pisać zapewniam cię, że byłbyś
zdumiony efektem.

Dlatego nie przekonują mnie te wszystkie utyskiwania o problemach. One oczywiście
występują raz bardziej raz mniej intensywnie ale nie są przeszkodą do utrzymania
przyzwoitej populacji różnych gatunków, nie tylko pstrąga.

Porównując to co robi i jak działa na sąsiednich wodach PZW powiem tak.

Nigdy nie będzie dobrych efektów.

Dlatego zadaję pytanie? Czy PZW jest w stanie dbać o wszystkie wody jak o OSy.

Pozdrawiam



PS. Jako przykład podam po raz kolejny Wisłę gospodarowaną przez M. Wilka. Tam jest
rybostan wyśmienity, mimo tragicznych warunków hydrologicznych i hydrotechnicznych.

Jak to możliwe?? Jest ochrona, uczciwe zarybienia i efekty tegoż na całym odcinku
gospodarowanym przez AP.

Jakie jeszcze masz wątpliwości?



Pozdrawiam


A ta Twoja woda jest dostępna w ramach krajowej opłaty ??
Ile kosztuje dniowka??
Dasz namiary wszystkim chetnym w naszym kochanym kraju??
Chetnie pojade i sprawdzę czy połowie sobie do bólu rak...
Aaaaaa i chetnie cos na grilla bym sobie wziął zeby upiec na patyku nad ogniskiem...
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [2] 06.03 08:51
 


A ta Twoja woda jest dostępna w ramach krajowej opłaty ??

Ile kosztuje dniowka??

Dasz namiary wszystkim chetnym w naszym kochanym kraju??

Chetnie pojade i sprawdzę czy połowie sobie do bólu rak...

Aaaaaa i chetnie cos na grilla bym sobie wziął zeby upiec na patyku nad ogniskiem...







Jakiś czas była w programie „Nasze Łowiska”. Mam nadzieję, że będzie za jakiś czas,
zrobimy wtedy porządek do końca. Na razie toczy się postępowanie sądowe w sprawie
odebrania PZW obwodu za zaniedbania. Liczę na odebranie PZW tej wody, wtedy jako
organizacja pasjonatów będziemy mogli dbać odpowiednio o rzeki na naszym terenie. Nie
robić sobie z nich bankomat dla pseudodziałaczy i poligon dla chamstwa tylko ochraniać
odpowiednimi przepisami i obejmować strażą.



Na ból rąk polecam zrobić sobie 100 pompek. To pomaga.



Jak chcesz sobie upiec pstrąga na patyku to najlepiej takiego z promocji w Biedronce. To się
opłaca.

Ja oczywiście nie jestem przeciwny zabieraniu ryb z rzeki. Uważam, że powinno się
wprowadzić rozwiązanie dla mnie i tobie podobnych. Zakup opaski jednorazowej zaciskanej
na zabraną rybę w kwocie min. 100zł za rybę wielkości 30-40cm i limicie 1 szt np.
tygodniowo albo nawet bez limitu, wtedy ci najbardziej potrzebujący będą mogli zapełnuać
sobie mięsem zamrażarki. Wytypować pewne odcinki na każdej rzece z taką możliwością i
regularnie, raz w tygodniu dosypywać selekta potokowca w te miejsca. Pozostałe wody
200% nokill!!



Pozdrawiam serdecznie
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 06.03 13:50
 
A „selected trout” skąd? Z hodowli?
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 06.03 14:06
 
A „selected trout” skąd? Z hodowli?





Z tym nie ma większego problemu.

 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 05.03 09:38
 
OS prawem nie towarem
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 09:52
 
OS prawem nie towarem



Proszę, rozwiń swoje stanowisko


 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 10:01
 
"Czy to jest w porządku"?
________

Może wg umów/operatow nie. Może. A może operaty są spełniane solidnie w 100%. Ale kto ma to "solidne"
sprawdzić czy skontrolować. Właściciel wód?
Może tak jak pisał Łukasz, łowisko tak się prezentuje/oferuje jak koszty na jego utrzymanie. A to że nie wolno
podnosić cen (cos jak wg norm WP na wodę pitną, ścieki itd w komunalce) to mamy ofertę taką a nie inną.

Faktem jest że wg mnie "opuszczone", porzucone, zaniedbane wody powinny zostać oddane a nie trzymane
na siłę (monopol) to już inna inszość. Oczywiście gospodarzowi takiego OS nie pasuje oddawać tonconungory
czy na dole bo to są połączone obiegi. Z OS ryba spadnie/ przemieści się i ... po OS.
Ale te wszystkie inne nie związane wody z OS powinny być oddane (wg mnie) i niech sobie inny użytkownik
nimi zarządza najpoprawniej jak tylko możliwe wg norm. O ile jakiekolwiek normy są.
I tu się z Tobą zgodzę co do blokowania (monopolu) wód o jakim piszesz. Ktoś powinien zrobić z tym
porządek. Tylko kto w tym kraju, w którym liczy się wszystko inne niż porządek, solidność, a najbardziej kasa.
Nikt wiec nic z tym nie zrobi. PZW, a w zasadzie ich panowanie (słabe) na wszystkich (większości) wód musi
umrzeć śmiercią naturalną. Na co się niestety nie zanosi. Musiałby trafić się ktoś inny z lepszą ofertą którą
zadowoliłby ludzi a takiego czegoś nie ma. Zawsze taka czy inna grupa ludzie będzie niezadowolona choćby
nie wiem jak dobrze (poprawnie) było.

Wiec lecimy dalej z -ujnią do końca świata. Ten jeden dzień dłużej zarezerwowany jest dla innego.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [5] 05.03 13:10
 
Czytując tu wpisy większości wrogów PZW, to z coraz większym niesmakiem i smutkiem stwierdzam, że
organizacja ta, może czuć się niezagrożona. Do obalenia „twierdzy” potrzeba mądrości, planu i dobrej taktyki.
Wyzwiska i krzyki, mogą tylko śmieszyć czy budzić litość. Tak się nie uda, ani obalić, ani zyskać sojuszników! Tak
można tylko, wyjść na idiotę…
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [2] 05.03 13:40
 
Oczywiście, że krzyki niewiele dadzą.
Wspólnie z kolegą, co prawda z innej branży niż PZW rozważaliśmy kiedy nastąpi zwrot myślenia, mentalności w dzisiejszych organizacjach i ludzi, którzy je tworzą.
Wyliczyliśmy, że 50 lat.
Skąd takie wyliczenia:
1. obecnie u władzy na różnych stanowiskach są ludzie 60+ więc mają życia jeszcze ok 15 lat.
2. ludzie 50. i 50+ to osoby skażone komuną i rodzicami
3. ludzie 35+do 50 to osoby, których rodzice to 50, 50+ więc patrz jak wyżej.
4. osoby 20 i 20+ to dopiero osoby, które inaczej myślą.

Proszę sobie policzyć ile czasu potrzeba, żeby coś w ogóle osiągnąć nowego

Życzę miłego dnia
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 14:08
 
Też liczę na młodych choć wśród tej grupy jest najwięcej ofiar tego
półgłówka Czarniaka i jego reform.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 05.03 16:11
 
Wspólnie z kolegą, co prawda z innej branży niż PZW rozważaliśmy kiedy nastąpi zwrot myślenia,
mentalności w dzisiejszych organizacjach i ludzi, którzy je tworzą.
Wyliczyliśmy, że 50 lat.
Skąd takie wyliczenia:
1. obecnie u władzy na różnych stanowiskach są ludzie 60+ więc mają życia jeszcze ok 15 lat.
2. ludzie 50. i 50+ to osoby skażone komuną i rodzicami
3. ludzie 35+do 50 to osoby, których rodzice to 50, 50+ więc patrz jak wyżej.
4. osoby 20 i 20+ to dopiero osoby, które inaczej myślą.


Nigdy nie dzieliłem ludzi na starych i młodych w kategoriach "myślenia". Bardziej sprawdzał mi się podział na
tych z niskim i wysokim IQ, niezależnie od wieku. Ilekroć w mojej pracy nominowano młode osoby na wysokie
stanowisko, to wiedziałem, że będą kłopoty (co potwierdza obecna działalność komisji śledczych w Sejmie).

Prawdą jest, że dzisiaj jest więcej młodych osób podchodzących inaczej do wędkarstwa, niż dawniej. Wynika
to głównie ze względów społecznych (lepsza edukacja, wyjazdy zagraniczne, dostęp do internetu, dużo
alternatywnych rozrywek, itp.). Ale zapał i energia tych ludzi często stoi w ogromnym kontraście do ich wiedzy
nt. ryb i ich połowu. Z zasady te młode osoby ograniczają się do najprostszych instrumentów - limity
ilościowe/liczbowe lub okresowe, zakaz zabierania ryb lub wysokie wymiary, nie mając pojęcia o tym, jakie
warunki są konieczne, żeby takie instrumenty miały sens. I czy w ogóle jest sens wprowadzenia identycznych
parametrów na wszystkich wodach danego okręgu, które cechuje duża różnorodność, zwłaszcza pod
względem biologicznym. Ponadto, z mojego doświadczenia wiem, że nikt nie analizuje skutków wprowadzenia
różnych ograniczeń, bo to ich przerasta intelektualnie. W jednym roku jest jeden wymiar (np. na szczupaka), w
kolejnym inny, a nikt nie jest w stanie logicznie wyjaśnić mi dlaczego są te różnice.

Same chęci nie wystarczą. To raczej piekło jest wysłane dobrymi intencjami.

Z wędkarstwem jest jak z dobrym winem. Im dłużej będzie leżakowało (tj. wędkarz będzie leżakował, a nie
łowił ryby), tym będzie lepsze.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 05.03 18:41
 
Czytując tu wpisy większości wrogów PZW, to z coraz większym niesmakiem i smutkiem
stwierdzam, że

organizacja ta, może czuć się niezagrożona. Do obalenia „twierdzy” potrzeba mądrości,
planu i dobrej taktyki.

Wyzwiska i krzyki, mogą tylko śmieszyć czy budzić litość. Tak się nie uda, ani obalić, ani
zyskać sojuszników! Tak

można tylko, wyjść na idiotę…




To ja wezmę na siebie ciężar nazywania po imieniu tych co obstają za starym,
nieefektywnym, drogim i patologicznym systemem a ciebie zachęcam do wdrożenia
mądrego planu z dobrą taktyką.



Pozdrawiam



PS. Z wiekiem nabyłem niesamowitej umiejętności rozpoznawania na dzień dobry
zachowań idiotów, debili, osxustów i zwykłych miernot. Nie mam żadnego oporu w
odpowiednim nazywaniu tych zachowań. Prawda boli najbardziej i tu mamy tego przykłady.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 06.03 15:57
 
I nadchodzi ten moment kiedy patrzysz w lustro i umiejętności, które nabyłeś wraz z wiekiem
mówią ci:

Mam Cię!!! Rozpoznałem cię🫣😂😎


Czytując tu wpisy większości wrogów PZW, to z coraz większym niesmakiem i
smutkiem
stwierdzam, że

organizacja ta, może czuć się niezagrożona. Do obalenia „twierdzy” potrzeba mądrości,
planu i dobrej taktyki.

Wyzwiska i krzyki, mogą tylko śmieszyć czy budzić litość. Tak się nie uda, ani obalić, ani
zyskać sojuszników! Tak

można tylko, wyjść na idiotę…




To ja wezmę na siebie ciężar nazywania po imieniu tych co obstają za starym,
nieefektywnym, drogim i patologicznym systemem a ciebie zachęcam do wdrożenia
mądrego planu z dobrą taktyką.



Pozdrawiam



PS. Z wiekiem nabyłem niesamowitej umiejętności rozpoznawania na dzień dobry
zachowań idiotów, debili, osxustów i zwykłych miernot. Nie mam żadnego oporu w
odpowiednim nazywaniu tych zachowań. Prawda boli najbardziej i tu mamy tego przykłady.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [3] 05.03 16:05
 
" z takimi przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?"

Możesz rozwinąć kwestię zmuszenia ryb do pozostawania w jednym miejscu za pomocą przepisów?
To cytat wyciągnięty z Twojej wypowiedzi.

Ja zawsze wiedziałem, że ryby to się przemieszczają w górę, w dół tam gdzie natrafią na dogodne warunki bytowania i dające podstawy rozrodu.

No chyba, że idziesz nad wodę z regulaminem i głosisz:

Od teraz pstrągu potowy i lipieniu zgodnie z przyjętym regulaminem dzisiaj jesteś tu, jutro za przykosą a pojutrze ruszasz w górę bo tam jesteś potrzebny.

Ma to sens...



OS-odcinek specjalny. Czym różni się od pozostałych odcinków? Wiadomo, że jest o wiele
droższy, lepiej pilnowany i z ostrzejszym regulaminem. Ale dlaczego tak się dzieje, że jedna
woda jest lepsza od pozostałych.

Czy nie powinno być tak, że wszystkie wody są traktowane podobnie, ochraniane i z takimi
przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?



Czy aby OS to nie jest bankomat dla użytkownika? Wiadomo, jest tam z założenia lepiej z
rybą i koncentruje się dzuałania na tym odcinku ale czy nie powinno tak być wszędzie??



Moim zdaniem to zwyczajne wykorzystywanie wód do dojenia wędkarzy wyższymi opłatami.

Wszystkie użytkowane wody P&L powinny mieć status OS, jeżeli chodzi o ochronę,
przepisy i przede wszystkim starania o stan populacji. A tak mamy, krótkie kilkukilometrowe
odcinki z przyzwoitym rybostanem a na reszcie wód lipa. Dlaczego?? Są piękne odcinki
pozostawione same sobie, bez ochrony i opieki a wędkarzy zadawała się, wykorzystując
10% potencjału obwodów, przy okazji kosząc mamonę bez opamiętania.

Czy to jest w porządku??



Pozdrawiam




 
  Odp: Dla kogo są OS-y [2] 06.03 09:42
 
" z takimi przepisami, które zatrzymają ryby w wodzie?"



Możesz rozwinąć kwestię zmuszenia ryb do pozostawania w jednym miejscu za pomocą
przepisów?

To cytat wyciągnięty z Twojej wypowiedzi



Po pierwsze nie przekręcaj mojej wypowiedzi. Nigdzie nie piszę o zmuszaniu ryb.



Problem dotyczy tego co poza wodą a nie w wodzie. Ryby sobie doskonale radzą wystarczy
im nie przeszkadzać. Ale jak już chcemy im przeszkadzać to w taki sposób aby ich nie
ubywało.

Mamy taką moźliwość m.in ustanawiając odpowiednie przepisy ale dopiero początek
powodzenia. Reszta to działanie, ochrona i restrykcyjne egzekwowanie kar.



Moje rozważania prowadzą mnie do wniodków, że każda rzeka P&L powinna mieć :

Jeden. Wydzielone miejsca z zakazem wędkowania, mateczniki i odcinki gdzie jest rybie
przedszkole tzw refugia. To górne odcinki, potoki i dopływy.

Dwa. Tam gdzie dopuszcza się wędkowanie kategoryczny nokill. Haki bezzadziorowe,
pojedyncze, obowiązek używania podbieraka, zakaz przetrzymywania ryb poza wodą i inne
praktyki z katalogu C&R. W razie potrzeb ograniczenia brodzenia, w upały zakaz
wędkowania wg potrzeb.

Trzy. Odcinki mięsne z systemem opasek i limitami, gdzie mięsiarze będą mogli liczyć na
drogie mięso szlachetnych ryb i ponosić sobie rolexy do zamrażarek do woli za odpowiednią
opłatą. Ryby dosypywane co tydzień. Wg ilości sprzedanych opasek.



Rezygnacja z zarybień. Tylko na odcinkach mięsnych wyprowadzanie selekta rodzimych
gatunków przeznaczonego do zabrania.

Koncentracja działań na inkubacji ikry w refugiach, odtwarzaniu i budowie tarlisk i również
przenoszenie podrośniętych ryb z dopływów do odcinków z „grubszą” wodą.



Ponad to wszystko ochrona, ochrona, ochrona i kategoryczne egzekwowanie kar za
niestosowanie się do reguł tej nierównej walki, gdzie przegranymi zawsze będą nasze
ukochane P&L.



To wystarczy.



Podaję gotowy przepis na rybne rzeki.

O ile punkt dwa jakoś tam w powijakach, wielkich bólach i z oporem lemingów się mniej
więcej w PZW udaje to pozastałe leżą, kwiczą i wołają o pomstę do Neptuna.

To wymaga pracy, starań i chęci. Tego najbardziej brakuje!!



Pozdrawiam



 
  Odp: Dla kogo są OS-y [1] 06.03 10:32
 
Piękne punkty. Proponuję iść z nimi do WP i namówić ich by 1)
zmienili system przydzielania obwodów na zasadzie wygrywa ten co
już siedzi na obwodzie i wpuszcza material, 2) zmienili również
obecny system rozliczania użytkowników rybackich opierający się na
kwotach zarybieniowych, jak również 3) by zaprzestali demolować
środowisko ryb PiL w tym refugia i tarliska, tudzież mówiąc krótko 4)
potrafili namierzać i niszczyć finansowo trucicieli naszych rzek. Bez
tych czterech warunków i tak "prawdziwych" (nie mutantów z
hodowli) ryb na dłuższą metę nie będzie.
 
  Odp: Dla kogo są OS-y [0] 06.03 10:54
 
Piękne punkty. Proponuję iść z nimi do WP i namówić ich by 1)

zmienili system przydzielania obwodów na zasadzie wygrywa ten co

już siedzi na obwodzie i wpuszcza material, 2) zmienili również

obecny system rozliczania użytkowników rybackich opierający się na

kwotach zarybieniowych, jak również 3) by zaprzestali demolować

środowisko ryb PiL w tym refugia i tarliska, tudzież mówiąc krótko 4)

potrafili namierzać i niszczyć finansowo trucicieli naszych rzek. Bez

tych czterech warunków i tak "prawdziwych" (nie mutantów z

hodowli) ryb na dłuższą metę nie będzie.






Dziękuję i zgadzam się z twoimi punktami w pełni.

One dotyczą jednak głównie zmiany ustaw a WP takiej mocy chyba nie mają, one są od ich
realizowania.

Patologii w WP nie brakuje a my, jako obywatele mamy możliwość reagowania.

Jestem z tymi punktami w WP od trzech lat. Nie tylko z tymi. Pisałem wcześniej. Mnie coś
tam udaje się ugrać, mam jakieś tam poważanie i reaguje zawsze przeważnie z dobrym
skutkiem.

Ubolewam, że okoliczne PZW zawsze było w kontrze do tych działań i raczej tumiwisizm
panuje, mimo że ma olbrzymie możliwości jako strona umowy na dzierżawę. Działali
zawsze wg zasady my nie ruszamy was a wy nas. Na dzisiaj wody nie mają żadnej
ochrony!! Żadnej. Posypały się szumne działania paru błaznów i mamy totalny brak ochrony.

To efekty rządów nieudaczników, którym mam nadzieję zostaną odebrane obwody po
zakończeniu spraw sądowych.



Mam nadzieję, że zmiany nadejdą.



Pozdrawiam



 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus