f l y f i s h i n g . p l 2021.09.22
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Sosina, Kozi Bród, Kanał Główny. Pieczyska- prośba o konta. Autor: Paweł Cieśliński. Czas 2021-09-21 15:53:09.


poprzednia wiadomosc Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... : : nadesłane przez Mariusz (postów: 3337) dnia 2019-03-26 20:45:06 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
  Jak rzadko się z Tobą zgadzam, że kłapanie na forum na forum prowadzi do nikąd. No może poza poprawą samooceny kłapiącego.
Nie potrzeba badań naukowych do stwierdzenia czegoś co widać gołym okiem. Oczywiście lepiej kiedy oko widzi, a mózg kojarzy fakty. To przeważnie ma miejsce wtedy jeżeli spędza się więcej czasu w różnych miejscach nie związanych z bezpośrednią obecnością ekranu i klawiatury.
Natomiast jak ktoś nie wierzy, że coś czego na własne oczy nie widział ma miejsce, zwłaszcza jeżeli nie dał sobie szansy, żeby to zobaczyć jest śmieszne.
Najbliższą tamę bobrową mam 50 metrów od gospodarstwa, kolejne na sąsiednich rzeczkach.
I taka historia, która realnie się zdarzyła. Pod koniec sierpnia 2015 r. w małej rzeczce, do której co roku trafia kilkadziesiąt tysięcy wylęgu zaobserwowano śnięcia pstrągów. Zgłoszenie do WIOŚ. Oczywiście przyjechali na kontrolę i idąc w górę z ekipą wędkarzy szukali miejsca, w którym śnięcie się rozpoczęło. Logicznie rozumując, że tam będzie jakiś zakład, z którego coś spłynęło.
O dziwo rozwiązanie było bardzo zaskakujące. Na końcu znaleziono rozwaloną tamę bobrową.
Termin, o którym wcześniej pisałem okazał się bardzo ważny. Okazało się, że powyżej tamy było bardzo duże i bardzo płytkie rozlewisko. Podczas upałów jakie miały wtedy miejsce woda nagrzała się tam do ponad 30 stopni, a tlen oczywiście został zużyty na procesy rozkładu. Po rozebraniu tamy pstrągi nie miały szans. Smaczku sprawie dodaje fakt, że tamę rozebrali melioranci. Dlatego zrobili to w takim terminie, ponieważ od 1 września nie mieli prawa wykonywać żadnych prac w obrębie ochronnym, którym jest ta rzeczka. I rzeczywiście zdążyli. Trudno od prostych ludzi wymagać, żeby byli sobie w stanie wyobrazić jakie konsekwencje będzie miało ich działanie.
Sporo ryb, rok pracy i trochę kasy poszło się j....
Oczywiście byłem przy tym, a nie znalazłem opis w necie. Dosyć istotnie przyczyniłem się do rozwiązania zagadki śnięcia, jako, że dosyć przypadkowo wyjątkowo dobrze znam się na związku jakości wody i żyjących w niej ryb.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [1] 26.03 21:36
 
No i mamy efekt i powiązanie bobrów, rozlewisk, skutków takich "hodowli" chronionych gatunków w postaci
powodzi, zalań, porwanych przez te drzewa kładek, mostków, mostów lub zalecane z góry "dmuchanie na
zimno" czyli rozbieranie takich niebezpiecznych i nieporządanych budowli przez odpowiednie i upoważnione
do tego służby.
Aaaaaa, nie mówiłem!!!!
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 26.03 23:16
 
Ja myślę że trzeba wybić dziki , bobry, komary przede wszystkim bo gryzą i wszystkie inne zwierzęta bo po co
komu one , no i jeszcze wyciąć razem z szyszką wszystkie lasy żeby te zwierzęta nie miały się gdzie schować.
Bobry zawsze były, i budowały tamy i w tamy sposób spowalniały spływ wody to taka naturalna retencja. A teraz
debile prostują rzeki i potoki szczególnie w górach i woda szybko spływa i to powoduje zagrożenie powodziowe i
skutkuje tym że latem w tych rzeczkach i potokach albo niema wody albo jest jej niewiele. A to ze niektórych
zaleje to dlatego że budują domy często w miejscach gdzie rzeka ma naturalne rozlewiska. Podczas wielkiej
powodzi we Wrocławiu wylała odra najbardziej uregulowana z dużych rzek .rzeka w Polsce i zalała miedzy innymi
dzielnicę Kozanów , w niektórych miejscach woda sięgała trzeciego piętra. Wcześniej Niemcy tam nie budowali bo
był to teren zalewowy ale nasi inteligenci myśleli inaczej i masz babo placek. Ludzie w naszym kraju bezmyślnie
stawiają domy gdzie popadnie prostują rzeki, regulują bezmyślnie a potem bobry winne.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [4] 27.03 07:49
 
O dziwo rozwiązanie było bardzo zaskakujące. Na końcu znaleziono rozwaloną tamę bobrową.


Tym bardziej zaskakujące, że to nie działalność bobrów a ludzi spowodowałą śnięcia. I tak jest w 99,9%
przypadków - to ludzie pstrągom zgotowali ten los.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [3] 27.03 23:31
 
Tym bardziej zaskakujące, że to nie działalność bobrów a ludzi spowodowałą śnięcia. I tak jest w 99,9%
przypadków - to ludzie pstrągom zgotowali ten los.

No to teraz jednoznacznie napisz, kto twoim zdaniem jest winny?
Prości ludzie rozwalający tamę w terminie zgodnym ze zleceniem?
Melioranci, którzy zlecają wykonanie zadania zgodnie z otrzymanymi warunkami?
Stanowiący prawo lokalne zakazujący jakichkolwiek działań w okresie ochronnym pstrąga w obrębie ochronnym?
Wnioskodawcy prawa lokalnego nie przewidujący, że działania poza okresem ochronnym pstrąga mogą też być szkodliwe?
Wiem, że nie odpowiesz, bo jesteś marnym prawnikiem.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 28.03 16:28
 
Wiem, że nie odpowiesz, bo jesteś marnym prawnikiem.

Wyjątkowo marnym, bym powiedział. Myślę, że równie marnym jak
Ty.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [1] 28.03 17:38
 
Jak jesteś takim znawcą to Ty napisz kto jest winien.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 28.03 22:16
 
Nie zadałem pytania retorycznego, tylko pytanie o stanowiska do prawnika, który zresztą nie przyznaje się do tego, że nim jest.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [28] 27.03 08:02
 
Jak rzadko się z Tobą zgadzam, że kłapanie na forum na forum prowadzi do nikąd. No może poza poprawą samooceny kłapiącego.
Nie potrzeba badań naukowych do stwierdzenia czegoś co widać gołym okiem. Oczywiście lepiej kiedy oko widzi, a mózg kojarzy fakty. To przeważnie ma miejsce wtedy jeżeli spędza się więcej czasu w różnych miejscach nie związanych z bezpośrednią obecnością ekranu i klawiatury.
Natomiast jak ktoś nie wierzy, że coś czego na własne oczy nie widział ma miejsce, zwłaszcza jeżeli nie dał sobie szansy, żeby to zobaczyć jest śmieszne.
Najbliższą tamę bobrową mam 50 metrów od gospodarstwa, kolejne na sąsiednich rzeczkach.
I taka historia, która realnie się zdarzyła. Pod koniec sierpnia 2015 r. w małej rzeczce, do której co roku trafia kilkadziesiąt tysięcy wylęgu zaobserwowano śnięcia pstrągów. Zgłoszenie do WIOŚ. Oczywiście przyjechali na kontrolę i idąc w górę z ekipą wędkarzy szukali miejsca, w którym śnięcie się rozpoczęło. Logicznie rozumując, że tam będzie jakiś zakład, z którego coś spłynęło.
O dziwo rozwiązanie było bardzo zaskakujące. Na końcu znaleziono rozwaloną tamę bobrową.
Termin, o którym wcześniej pisałem okazał się bardzo ważny. Okazało się, że powyżej tamy było bardzo duże i bardzo płytkie rozlewisko. Podczas upałów jakie miały wtedy miejsce woda nagrzała się tam do ponad 30 stopni, a tlen oczywiście został zużyty na procesy rozkładu. Po rozebraniu tamy pstrągi nie miały szans. Smaczku sprawie dodaje fakt, że tamę rozebrali melioranci. Dlatego zrobili to w takim terminie, ponieważ od 1 września nie mieli prawa wykonywać żadnych prac w obrębie ochronnym, którym jest ta rzeczka. I rzeczywiście zdążyli. Trudno od prostych ludzi wymagać, żeby byli sobie w stanie wyobrazić jakie konsekwencje będzie miało ich działanie.
Sporo ryb, rok pracy i trochę kasy poszło się j....
Oczywiście byłem przy tym, a nie znalazłem opis w necie. Dosyć istotnie przyczyniłem się do rozwiązania zagadki śnięcia, jako, że dosyć przypadkowo wyjątkowo dobrze znam się na związku jakości wody i żyjących w niej ryb.


Mariusz, próbuję w Twoim wpisie znaleźć gdzie tu zawiniły bobry i jakoś nie bardzo mogę. Z której strony by nie popatrzył wina leży po stronie człowieka. Bobry zdaje się swoich tam nie rozbierają, więc pretensje można mieć jedynie do ludzi i systemu który stworzyli. Pokazałeś dobitny przykład na to, że zanim coś się zrobi trzeba trochę pomyśleć, a czasem wystarczy się tylko chwilę zastanowić.
Na "mojej" rzece bobry bardzo ładnie rewitalizują koryto po radosnej działalności meliorantów i na okolicznych mokradłach przytrzymują wodę, która ratuje jakoś sytuację latem.
Na związku jakości wody i żyjących w niej ryb nie trzeba się jakoś wyjątkowo dobrze znać żeby wyciągać właściwe wnioski.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [20] 27.03 13:50
 
Z bobrami jest inny problem.
Wycinają drzewa w pień.Często te stare,które rosły kupę lat.
Człowiek jest po to żeby panować na tej ziemi.
Co nie znaczy,że ma ją bezmyślnie niszczyć.
Opryski komarów to głupota akurat.Padają nie tylko one.
Natomiast ludzie chcą wygody i z tego powodu takie kłopoty.
Trzeba troszkę myśleć i wiedzieć gdzie ingerować i ile,a gdzie nie.
Lisy i kupa innych drapieżników w tym latających spowodowała
zanik drobnej zwierzyny.


 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 27.03 13:55
 
Natomiast wpuszczanie ludzi żeby się budowali to nie głupota,a
biznes.
Kupa cwaniaków ze wszystkich partii na tym się wzbogaciła,a inni
ponoszą tego koszty(powódź(szkody)).
No i potem trzeba dopływy "poprawiać" i tak się kręci interes.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [1] 27.03 14:53
 
Człowiek jest po to żeby panować na tej ziemi. powiedział człowiek.

Na szczęście okres tego panowania powoli się kończy.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 27.03 17:03
 


Na szczęście okres tego panowania powoli się kończy.


Też jestem za,ale na razie chcesz czy nie człowiek jest na szczycie
ewolucji i powinien dbać o Ziemię jako .
Wszyscy są winni w mniejszym czy większym stopniu.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [16] 27.03 16:47
 
Drobną zwierzynę zlikwidowali ludzie na przykład Polska miała tyle zajęcy że je eksportowała ale rolnicy zaczęli
stosować pewien rodzaj oprysków które powodowały u zajęcy bezpłodność i tak teraz jest ich jak na lekarstwo, to
działalność człowieka wymiotła kuropatwy i bażanty z naszych pól, a więc lepiej żeby takie bezmózgi nad niczym
nie panowały. Taki szyszko wyciąłby pewnie całą puszczę na szczęście jesteśmy w uni i jakoś to powstrzymali,
jeśli takie bezmózgi mają panować nad przyrodą to czarno to widzę.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 27.03 16:57
 
Mundek kłamiesz.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 27.03 17:14
 
Fakt Twoi sąsiedzi mówią to działalność człowieka,naszego sąsiada
Mundka.
Dzięki niemu mamy prusaki w domu i szczury w śmietniku.
Urrra
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 27.03 18:49
 
Patrz Mundek,ale Szyszko jednak też robi dobre rzeczy.Kormoranów
kochanych nie kazał wystrzelać,bo przecież takie pożyteczne
zwierzątka.Nie Mundek?
Ale z jednym masz rację to wina człowieka.
Ja już dawno bym je wytłukł.Nie wszystkie,ale większość.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [12] 29.03 20:23
 
Radek nadal cię nie rozumiem, o co ci chodzi z tym szyszką dla mnie to zwykły szkodnik który za szkody które
wyrządził byłby w każdym normalnym kraju pociągnięty do odpowiedzialności. A o ptactwie i zającach i paru
innych rzeczach związanych ze zwierzyną łowną wiem od brata który jest myśliwym , a to myślę najlepsze źródło
informacji w tym zakresie. A co na przykład myśliwi sądzą o wybijaniu dzików nie będę tu pisał bo słowa których
używają co prawda kulturalni ludzie, nie pasują do napisania na forum, a tym bardziej to co mówią o idiocie który
to wymyślił. A poza tym myśliwi to środowisko dużo lepiej zgrane od wędkarzy i dużo lepiej potrafią dbać o swoje
interesy i ich bronić, wiele można by się od nich nauczyć.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 29.03 23:44
 
A co brat mówił że Niemcy u siebie przeprowadzili podobną "akcję
eksterminację"wśród dzików?
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 29.03 23:50
 
Myślisz Mundek poważnie że Twój brat myśliwy wie więcej od innych
w tym od naukowców?
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [9] 30.03 12:13
 
Niemcy nie wybili dzików bo mądrzejsi ktoś ci bzdur naopowiadał. Aty chłopie poczytałeś co by oznaczało dla
lasów wybicie dzików, to poczytaj nie będziesz się więcej ośmieszał. O jakich naukowcach piszesz o szyszce czy
obecnym ministrze środowiska, mówili w radiu maryja że to fachowcy.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:06
 
Masz niemieckie media pierwsze z brzegu.
Mundri.Nikt ich do nogi nie wybije.Także u nas.

https://www.google.com/amp/s/wiadomosci.wp.pl/niemcy-
rekordowy-odstrzal-dzikow-w-sezonie-20172018-to-zabezpieczenie-
przed-asf-6336672558811265a%3famp=1
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:07
 
http://wiescirolnicze.pl/niemcy-nie-maja-problemu-z-masowym-
wybijaniem-dzikow/
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:09
 
https://www.rp.pl/Rolnictwo/301099906-Brutalna-walka-z-ASF-cala-
Europa-strzela-do-dzikow.html
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:11
 
http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/trzoda-chlewna/niemcy-
nie-czekaja-tylko-rozpoczynaja-prewencyjny-odstrzal-
dzikow,53074.html
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:12
 
http://www.farmer.pl/fakty/niemiecki-zwiazek-lowiecki-rekordowy-
odstrzal-dzikow-w-sezonie-2017-2018,83230.html
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:14
 
Popatrz Mundek na daty artykułów i pomyśl to nie boli.
Napierdalają od kilku lat.
Prewencyjna jatka,ale tego Szechter i Robert kakaowe oko Ci nie
powie.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 30.03 19:16
 
https://www.pzlow.pl/index.php/dla-mediow/23-mysliwi-zwalczaja-
asf
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [1] 30.03 19:17
 
I nie gadaj głupot.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 23.04 18:46
 
Dziki zawsze odstrzeliwano a odstrzeliwuje się ich coraz więcej bo coraz więcej ich jest jest tak też i u nas, ale
nikt w niemczech nie pomyśli żeby wybić całą populację lub znaczną ich część tak jak te osły u nas, to nie takie
trudne do pojęcia choć myślenie w twoim przypadku boli.Nadal zachęcam do samodzielnego myślenia a nie
propaganda rządowa.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [6] 27.03 23:17
 
Mariusz, próbuję w Twoim wpisie znaleźć gdzie tu zawiniły bobry i jakoś nie bardzo mogę. Z której strony by nie popatrzył wina leży po stronie człowieka. Bobry zdaje się swoich tam nie rozbierają, więc pretensje można mieć jedynie do ludzi i systemu który stworzyli. Pokazałeś dobitny przykład na to, że zanim coś się zrobi trzeba trochę pomyśleć, a czasem wystarczy się tylko chwilę zastanowić.
Na "mojej" rzece bobry bardzo ładnie rewitalizują koryto po radosnej działalności meliorantów i na okolicznych mokradłach przytrzymują wodę, która ratuje jakoś sytuację latem.
Na związku jakości wody i żyjących w niej ryb nie trzeba się jakoś wyjątkowo dobrze znać żeby wyciągać właściwe wnioski.

Bobry oczywiście nie zawiniły. Zawiniła "ślepa" ochrona. Ona odpowiada za wyginięcie łososia w naszym kraju.Rozwijać tego nie będę, wiele razy pisałem.
A tak niekoniecznie zbaczając z tematu. Czy Ty wpadłbyś na pomysł, że legalne rozwalenie tamy bobrowej może spowodować wybicie pstrągów w całej rzece poniżej? Czego oczekujesz od ludzi, którzy znają się na funkcjonowaniu koparek? Oni wykonują zlecone zadania i z tego żyją. To zupełnie normalne. Ich zleceniodawcy "znają się" na "sztuce melioracji" obiektywnie mówiąc słabo. Efekty ich działalności mające wpływ na jakość wód to dla nich czarna magia, zresztą zupełnie im nie potrzebna. Oni mają zrealizować "rzędną projektową". Nie napiszę, że konia z rzędem temu, który wie o czym piszę, bo parę osób na tym forum to rozumie.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 28.03 16:37
 
Nie napiszę, że konia z rzędem temu, który wie o czym piszę

Ja bym napisał, dla pogłębienia i tak już przepastnej głębi
wypowiedzi "konia z rzędną projektową".
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [4] 29.03 08:25
 
Mariuszu, zupełnie normalne jest dla mnie robienie czegoś zgodnie ze sztuką.
Jeśli ktoś wybił pstrągi przez swoje działania to chyba znaczy, ze zrobił to źle. Dla mnie to jest proste jak drut.
Melioranci chyba nie przypadkiem zostali wezwani do tej roboty i wypadałoby od nich wymagać właściwej oceny sytuacji i odpowiedniego działania. Wiem, jak wygląda rzeczywistość ale może byśmy trzymali się prostej logiki.
Wszelkiej maści fachowcy wzywani do roboty powinni odpowiadać za swoje szkodliwe działania. Jakiejś wielkiej wyobraź ni nie potrzeba mieć żeby pomyśleć co się dzieje po rozwaleniu bobrowego spiętrzenia. Rozwaleniu, bo być może gdyby tę tamę rozebrać etapami szkody byłyby mniejsze. Jak byś wezwał hydraulika do naprawy kranu a on zalałby Ci cały dom to też byś go usprawiedliwiał?
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [3] 30.03 20:13
 
Irek, zapytaj dziesięciu hydraulików ile tlenu jest w wodzie płynącej z kranu.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [2] 03.04 23:11
 
Witam.
... ednaczecia ...

Pozdrawiam.
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [1] 04.04 07:35
 
Co tam Ziemowicie, czkawką się chciałeś pochwalić ?
 
  Odp: Przestańcie pierd... o tych bobrach... [0] 04.04 14:49
 
Witam.
... eee po bobrze to raczej zgaga, nie czkawka ...
Czkawka to po mielonych kotletach z czapli, albo kawiorze z paszoka.

Pozdrawiam.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus