| |
Koledzy dobrze znający rzekę uważają że na Dunajcu da się połowić lipienia, nie jest to jeszcze totalna bryndza.
Hmm, nie obraź się, ale przez te 16 sezonów wakacyjnych spędzonych nad Dunajcem też zdążyłem się trochę tej rzeki nauczyć. Też mam swoje bankówki - teraz są puste. Wierzę, że można coś złowić, biegając przez pół dnia od dziury do dziury, ale mnie to nie bawi...
pozdrawiam
L.G.
|