Odp: naiwne pytanie [nieststy]
: : nadesłane przez
Wojtek ŁW (postów: ) dnia 2003-08-20 11:45:22 z 148.81.188.*
Osobiscie łowię na dłuższą nimfę(ale nie długą )Dużą ciemną(brązy) nawet czarną złotogłówkę. Sznur 5 pływający, za to dłuższy przypon. Haki od 10 do 6. Dobieram muchy bardziej puchate. Oczywiście ciężke. Na skoczku wiążę swoja tzw nimfe świnkową, czyli zieloną złotogłówkę ze złotą przewijką. Jeśli chodzi o obławianie rynien brzanowych i dołków świnkowych za przelewami to musisz liczyc sie z tym ,że poświęcić trzeba będze trochę czasu aż uda sie podstawić brzanie nimfe pod nos. Drugi sposób to prowadzenie ciężkich nimf tak jak przy krótkiej, ale muchy przepuszczamy przed szczytówką i wolno prowadzimy z prądem. Pocieszeniem może byc to ,że udaje mi się zapiąć brzany na całkiem płytkiej wodzie w szerokich i długich bystrzach(np.na Białej T) byle gdzie niegdzie były dołki lub rynienki(nawet krótkie) gdzie pojedyńcza brzana moze się zakotwiczyć w dzień. Osobiście nie łowię ich w nocy i troszke jestem za leniwy aby robić to również skoro świitPod wieczór(przeważnie po zachodzie słońca) brzany zaczynają żerować co jest widoczne i słyszalne dzieki charakterystycznemy furkotaniu gdy wyskakują nad wodę. Do brzan trzeba mieć cierpliwość i nic na siłę nie możesz dopuścić przez siłowy hol lub mocarne przytrzymanie aby ruszyła szaleńczo pod prąd aby potem śmignąć w dół. Spoko i wyczucie.
Pozdrawiam WŁW