| |
Andrzeju i Marku,
Troche mi glupio, bo to ja wywolalem ta dyskusje moim "P.S." Jak juz pisalem, bylo w tym troche sarkazmu spowodowanego zeszloroczna sytuacja. Oczywiscie, ze nie zawsze lowie duze ryby, kazdemu z nas wieszaja sie maluchy.
Nie chcialbym tym postem wywolac nastepnej dyskusji, wiec powiem krotko: wedlug mnie, teraz juz na powaznie,
obnizanie wymiarow nawet na zawodach na zywej rybie wypacza ich sens sportowy. Sami wiecie, ze latwiej zlowic pstraga 20 cm niz np. 27 cm i zawodnicy w pogoni za punktami punktuja maluchami. To naprawde, znowu wedlug mnie, zadna satysfakcja wygrac zawody kilkudziesiecioma pstragami po 22 cm kazdy. I tylko o to mi chodzilo. Co do kwestii regulaminowych sie nie wypowiadam, bo to nie moja dzialka - nie znam sie na tym. A teraz mniej powaznie - zabralem glos rowniez we wlasnym interesie, jak Was chwale, to nie chce, zeby ktos mi powiedzial: "ty ich tak chwalisz, a oni zawody na malej rybie robia..." No, ale sie rozpisalem.
Pozdrawiam, M.K.
|