| |
Byl se chłopak może niewyględny, średnio przystojy, z którym dziewczyny uganiały. wystarczył miły jego uśmiech, pare zdań i ....
jego qmpel - kulurysta, z lepszymi meskimi argumentami, musiał dużo więcej się natrudzić, by zdobyć dziewczyne..
Pyta więc pierwszego : jak ty to robisz : ani budową ciała, ani jego parametrami nie dorównujesz mi, a jednak baby wolą ciebie ???
trzeba mieć sprawne palce by z czuciem umieć przytrzymac gdzie trzeba... ))
a oba chłopaki byli z mojej klasy z Technikum. Pierwszy jest już po 2-gim rozwodzie, bo nie potrafił dochowac wierności, drugi ma ładną żone i 4 dzieci (ale kogut..) Wniosek z tego że cierpliwościwymi ćwiczeniami można i mistrza pokonać
|