historia jedny królewny
: : nadesłane przez
rafał z (postów: 2972) dnia 2010-10-28 12:57:27 z *.cdma.centertel.pl
to było 13roków nazod.Łowiłek na przepływanke w Nienadowej.Tamuk kany tyn winkszy potok wpado.No i widziołek wyjscie głowy pod moimi nogami.Spokojnie dawołek jej 20kg.Późni spotkołek takiego strzelca Jurka co głowacice łowi.No i my sie zgodali o ty królewnie.Jurek opowiadoł tak:jak mu wziena na spining to mu mechanizm kołowrotka pieron strzelył.No to Jurek próbowoł lewo ręką cosi robić z tym kołowrotkim i puścił te ręką wydke no i wtedy wydka zrobiła siut do wody,głowacica ją porwała.Póżni jedyn chłop te królewne z łódki siecią chcioł ułowić,ale ta królewna wywalyła go z te łódką i tyle ją widzioł.a jesce późni to inny chłop chcioł te królewne kosą ułowić jak przyducha była i królewna w zimny potok wlazła.To tymu chłopu te kose pourywała i tyle ją widzioł.A kosa to takie pieruństwo na sznurku z powiązanymi kotwicami do zarzucania i haczenia ryb.tak było,hej.