|
a jak nie potrafisz użytkować kołowrotka to trudno, kombinujesz rozbierasz a
potem masz pretensje.... trzeba było nie grzebać !!! poza tym każdy kołowrotek muchowy jest
zrobiony na jedno kopyto i w budowie jest prosty jak je...anie pewnie wypadło ci łożysko
zgubiłeś i teraz szukasz jak co zrobić żeby oddać heheh..... podeślij jakieś zdjęia to pomogę ci
rozwiązać problem.
Jak pięknie! . Pan już od razu mnie ocenił ..."na pewno to, na pewno tamto ...i było nie grzebać" ...no zabawnie !
Szanowny Panie tu nie chodzi o to czy sprzęt rozbierałem czy nie. Po pierwsze: skoro kołowrotek jest już po gwarancji to naturalne, że mam prawo do jego 'naprawy' własnymi siłami / samodzielnie. Po drugie przystępując do naprawy jakiegokolwiek sprzętu w pierwszej kolejności opieram sie na, jaka by ona nie była, 'dokumentacji technicznej'. Oczywiscie zgoda jest co do jednego jedna - kołowrotki muchowe to ogólnie proste konstrukcje Niemniej nie jestem jasnowidzem i preferuję posiłkowanie czymś dedykowanym przez producenta. Proszę mi wierzyć zanim zainteresowałem się przed zaledwie dwoma laty wędkarstwem muchowym w swoim życiu łowiłem wieloma innymi metodami (będzie tego z 30lat). W tym czasie skutecznie naprawiłem, konserwowałem wiele kołowrotków (jak by się one nie nazywały: spiningowe, odległościowe, karpiowe etc) i zawsze przystępując do ich oględzin wolałem posługiwać się czymś technicznym. Pewnie dla Pana to amatorszczyzna, bo jak można nie umieć naprawiać kołowrotków 'prostych jak budowa cepa' ….ale Ja inaczej nie potrafię. Przykro mi.
Wracając do tematu 'naprawy'. Problem nie w tym, że coś mi wypadło 'bo niepotrzebnie grzebie' ….tylko, że pisząc wiadomość na największym i najdłużej działającym forum muchowym w Polsce liczyłem na życzliwość i pomoc jego użytkowników. Bo gdzie jak gdzie, ale prawdopodobieństwo że znajdę tutaj kogoś kto użytkuję te kołowrotki i dysponuje schematem jest największe. Niestety minęło dobrych kilka dni od momentu założenia mej prośby i nikt się nie zgłosił. Dziś mam natomiast oferty pomocy po tym jak wylała się fala krytyki pod adresem sprzedawcy ...dziwne.
Pomijając powyższe, póki co przede wszystkim dziękuję tylko Panu Gabrielowi Kozdraś za pomoc. To jedyna osoba która podając mi namiary na producenta coś zrobiła. W tej chwili po kilku mailach z Billem (leichichina) wiem już na czym stoję. Tu raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam serdecznie Panie Gabrielu!
Wracając do pytania, które adresowałem do Pana Zyzika – cóż, dotyczyło zwyczajnej ludzkiej prośby ...i tyle. I to od niego w pierwszej kolejności powinienem oczekiwać pomocy, szczególnie jako osoby zajmującej sie dystrybucją tych kołowrotków. Ja rozumiem, że z punktu widzenia sprzedawcy najlepsza forma to sprzedaż ...niemniej wydaje mi się że profesjonalny handlowiec powinien również dużą wagę przykładać do kwestii gwarancji, reklamacji, tudzież próśb i żali swoich klientów. Skoro na stronie swojego sklepu umieścił dane kontaktowe to znaczy że wszystkim taką pomoc oferuje. Rozumię, że z powodu obowiązków można nie mieć czasu i odpuścić korespondencję na dzień, dwa czasem trzy ...niemniej tak dobra swojego imienia, wizerunku firmy jak i kultury osobistej utrzymanie dobrych relacji z klientem to podstawa !
Jesli kogoś tą wiadomością uraziłem ...przepraszam!.
Takie jednak jest moje zdanie w tej sprawie.
|