|
Witam.
Przepraszam że się wcinam w tak fascynującą :) dyskusję.
Ja mam troszkę inne zdanie na temat tego sklepu, mianowicie: kupiłem kijek do nimfy od naszych południowych sąsiadów, (nie w z&m) kijek zachwalany na wielu zagranicznych forach, jednak na pierwszym wyjeżdzie złamałem drugą od góry część kijka (nie wnikajmy z czyjej winy) :) Znalazłem że sklep z&m ma w ofercie takie kije i dzwonię z pytaniem czy koleś jest dystrybutorem tej firmy na Polskę, twierdzi że tak. Tłumaczę jaka jest sytuacja i gość mi mówi aby mu przysłać złamaną część i zobaczy co da się zrobić. Po tygodniu dostaję nową część i facet twierdzi że producent uznał to za wadę fabryczną. Zapłaciłem tylko koszty wysyłki. Podejrzewam że reklamując samemu zapłacił bym za złamaną część. Właściciel sklepu nie miał w tym żadnego interesu a mimo wszystko poczuł się że powinien to załatwić jako dystrybutor tej marki na nasz kraj.
Tyle miałem wspólnego z tym sklepem i odbieram go na plus.
Pozdrawiam
Paweł
|