 |
obecne ceny sprzętu muchowego
: : nadesłane przez
Piętek (postów: 155) dnia 2023-01-30 22:22:14 z *.dynamic.gprs.plus.pl |
| |
Drodzy forumowicze. Czy także zwróciliście uwagę w jakim tempie
ostatnimi laty rosną ceny sprzętu muchowego? W wędkach
muchowych co nowy model to kolejna przekroczona kolejna granica
cenowego absurdu. W okolicach 2005 kije najwyższych serii to był
koszt na poziomie ok. 450 USD. Obecnie taki pułap to w zasadzie
dolny zakres cenowy kijów tzw. mid-priced :D
To samo w sznurach muchowych. Jeszcze z 10 lat temu wykonany z
PVC sznurek do prania można było kupić za ok. 200- 250 zł.
Całkowity wypas to były linki za 300 zł. Obecnie jakaś trochę lepsza
linka pływająca (np. najnowsze RIO Gold) to wydatek rzędu 500 zł...
Czy to jest normalne? Z tego co widzę już nawet Amerykanie
zaczynają narzekać na te ceny na swoich forach...
|
| |
[Powrót do
Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem] |
|
|
| |
|
Nadawca
|
Data |
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
30.01 23:22 |
| |
|
jak fabryki przeniosą z P.R.C. do Europy - to dopiero będą ceny... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [8]
|
|
31.01 10:38 |
| |
|
Normalne. "Darmocha dla wszystkich" musiała się kiedyś skończyć. Trzeba się umieć cenić.
Cena sztucznej muchy 4.50zł czy woblera ok 15-20zł to też darmocha wiedząc ile czasu wymaga
spędzenie nad jednym czy drugim.
Inna rzecz to taka że może gdy ludzie zaczną płacić swoje "ciężko zarobione" może zaczną myśleć i
mniej wrzucać "darmochy" jednocześnie przyczyniając się do produkcji śmieci i nadmiernej eksploatacji
przeróżnych zasobów.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [7]
|
|
31.01 14:03 |
| |
|
Witam.
Ale Piętek nie pisał nic o wyrobach rękodzielniczych, tylko o masówce z Azji, którą wciskają nam jako piękną,
wypasioną z roku na rok coraz bardziej i amerykańską ...
Aż strach pomyśleć z czego wędki czy linki będą wykonane za 10-15 lat i jakie to będą miały wtedy kosmiczne
właściwości ... no chyba że pomysły się skończą - te marketingowe ...
Moim zdaniem ta mydlana bańka w temacie flajfiszingu (i nie tylko) już dawno pierd.lnęła z hukiem za sprawą
Aliexpress i takich firm jak Maxcatch, Aventic oraz kilkanaście im podobnych.
Pozdrawiam. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [4]
|
|
31.01 14:23 |
| |
|
Najbardziej to mnie śmieszą kolesie pokrzykujący: "kiedyś Chiny to nas zjedzą, je..ć Chinoli itp" po czym
idą do np. Maxcatch i kupują ich produkt, który powstał dzięki kradzieży projektu technicznego i
technologii z USA. Przy okazji, znasz kogoś kto skutecznie wyegzekwował naprawę lub wymianę
gwarancyjną, ewentulanie uzyskał serwis sprzętu w Maxcatch lub Aventic? |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [3]
|
|
31.01 15:59 |
| |
|
Najbardziej to mnie śmieszą kolesie pokrzykujący: "kiedyś Chiny to nas zjedzą, je..ć Chinoli itp" po czym
idą do np. Maxcatch i kupują ich produkt, który powstał dzięki kradzieży projektu technicznego i
technologii z USA. Przy okazji, znasz kogoś kto skutecznie wyegzekwował naprawę lub wymianę
gwarancyjną, ewentulanie uzyskał serwis sprzętu w Maxcatch lub Aventic?
Witam.
Ani Ty ani ja nie wiemy kompletnie nic w temacie kradzieży jakiegoś projektu technicznego i technologii z USA,
więc nie m co spiskowych teorii tutaj rozkminiac, bo się jeszcze może okazać całkiem na odwyrtkę.
W temacie akurat tych dwóch firm, to ja nie znam osoby której by się wędka czy linka "popsuła", a ludzie kupują je
po całym świecie i pokazują potem całkiem bezstronnie i bezinteresownie na przeróżnych forach i FB.
Co się może w wędce popsuć ? Sama z siebie się nie złamie, więc nie mówmy o gwarancji, tylko o możliwości
ewentualnego dokupienia za 100-200 dolców jak się okazuje sumując opłaty i koszty wysyłki w markowych kijach
uszkodzonej części  .
Pozdrawiam. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
31.01 16:09 |
| |
|
No widzisz. A ja miałem w rękach i rzucałem Rio skagit max i jej
chińską podróbką. Praktycznie nie do odróżnienia, z czego nie
wiem jak możnaby wysnuć wniosek, że Amerykanie podp...
technologię od Chińczyków. To tak karkołomna teza że z sympatii
nie będę jej komentował. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 16:13 |
| |
|
Podobnie miałem w ręce oryginalny kołowrotek Maxcatch, którego
projekt techniczny i szatę graficzną Lamson ukradł Chińczykom. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
20.02 11:13 |
| |
|
W tej dyskusjii brak profesjonalizmu biznesowego.Biznes w tym przypadku produkcja sprzetu dla
wedkarzy muchowych musi przynosić zysk.Co do ceny to zasada jest prosta,duży obrót niska cena,mały
obrót cena wysoka.W ten sposób już wiemy czemu cena jest wysoka.Co do chińczyków to technologi nie
musieli kraść została im przekazana.Wyłaczność na korzystanie była kwestią podpisanych umów
najczęściej kilka lat,potem producent mógł sprzedawać wyrób jako swój oczywiście pod swoją marką.W
ten sposób wyjaśniliśmy podobieństwa.A teraz zagrożenia,następna zasada biznesowa mówi zły
pieniądz wypycha dobry pieniądz.Przeniesienie produkcji do Azji przyniosło okresowo duże zyski
firmom,niestety ten okres minął.Konkurencja z azji wpłynęła na obniżenie obrotów a to z koleji poza
wszystkimi innymi czynnikami wpłynęło na cenę i wszytko jasne. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
31.01 20:44 |
| |
|
Śledziłeś ostatnio ceny Aventika czy Maxcatcha? NIektóre ich kołowrotki możesz już kupić
taniej u nas (Taimen, Traper). Poza tym byłbym ostrożny z tezą, że mydlana bańka dalej
ulega pierdylnięciu za sprawą Aliexpress. Miałem do czynienia z kilkoma wyrobami i
większości już się pozbyłem... Jak nie sztywne pały z IM123456 to jakieś odkręcające się
śrubeczki, puszczające hamulce i inne drobne acz upierdliwe kwiatki. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 20:47 |
| |
|
Poza tym już wyleczyłem się z kupowania kijów bez macania. Na podstawie ochów i
achów fanboy's z róznych grup flajfiszingowyvh. Kiedy kij z ChRL kosztował 150 zł można
było ryzykować, teraz to bez sensu... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 13:00 |
| |
|
Chińczycy zaczęli też się jakby bardziej cenić. Najpierw
powoli nas chwytali za jaja a teraz jest czas na ściskanie...
Idą trudne czasy, pytanie kto komu mocniej ściśnie... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego a jakość wykonania... [2]
|
|
31.01 15:04 |
| |
|
Ceny idą w górę i to w takim tempie jakby świat się za chwilę miał skończyć-to prawda. Żeby jeszcze jakość wykonania szła z tym w parze... Ostatnio miałem okazję naprawiać C......da takiego ponad 1,5k. Odniosłem wrażenie jak by ktoś baaardzo się spieszył albo robiło to jakieś dziecko lub jakiś antytalent. Nawiasem mówiąc Jaxon za te 200-300zł to o klasę lepiej zrobiona wędka ale to przecież amerykaniec za 1,5k ! Widuję wędki firm europejskich za 3,4 i 5k totalnie skopane złym uzbrojeniem,lakierem ponadlewanym grubo,a kręgosłup wędki to już zupełna abstrakcja. No ale przecież to kij za parę tysi,znaczek firmowy wali po oczach więc nie może być bee
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego a jakość wykonania... [1]
|
|
04.02 00:19 |
| |
|
Daj spokój ,wypisujesz straszne androny😀 |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego a jakość wykonania... [0]
|
|
04.02 11:47 |
| |
|
Daj spokój ,wypisujesz straszne androny😀
Tak,na pewno  |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [6]
|
|
31.01 15:33 |
| |
|
Cześć
Niestety ale trend jest trendem i jak to z trendami bywa, utrzymują je przy życiu nie trędowaci a klientela. Tak długo, jak znajdą się osoby gotowe płacić (za)wysokie ceny, tak długo ceny będą na wysokim poziomie i będą nadal rosły, bez różnicy w jakiej walucie zarabiamy (przy czym. patrząc wygodnie zza granicy, to polski rynek muszkarski jest, według mnie, cenowym koszmarem).
Będąc ostatnio na karaibskim pomoście i wyładowując się z łodzi, klient innego gajda zauważył, że używałem kołowrotka Colton (stwierdzając: the last affordable us brand on the fly fishing market) i że miałem ze sobą wędkę Guideline, oczywiście zorientował się, że jestem z Europy. Pogadaliśmy sobie trochę o tym, gdzie, co i za ile się produkuje, co się kupuje, jak ważny jest marketing itd ... kwintesencją rozmowy było stwierdzenie, że coraz mniej klienteli w USA jest gotowa płacić chore ceny tylko za label ... i równocześnie preferować towary importowane z Chin ... takie trochę siedzenie między młotem a kowadłem.
A to co napisaliscie o Chinczykach, to jest moja mantra, którą powtarzam od bardzo wielu lat, co oczywiście niczego nie zmieni. Jest jak jest, świat po prostu nie chce widzieć, że się użalenia. Do tego stopnia, że regularne przebudzenia z ręką w nocniku są wygaszane.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [4]
|
|
31.01 16:31 |
| |
|
no dobra
ale jak zarabiasz 10.000 USD miesięcznie w USA i kupujesz młynek za 500 USD - to ile % dochodu
swojego wydajesz na hobby?
a jak zarabiasz 10.000 PLN i wydajesz 2.000 PLN na kołowrotek...
Cześć
Niestety ale trend jest trendem i jak to z trendami bywa, utrzymują je przy życiu nie trędowaci a klientela.
Tak długo, jak znajdą się osoby gotowe płacić (za)wysokie ceny, tak długo ceny będą na wysokim
poziomie i będą nadal rosły, bez różnicy w jakiej walucie zarabiamy (przy czym. patrząc wygodnie zza
granicy, to polski rynek muszkarski jest, według mnie, cenowym koszmarem).
Będąc ostatnio na karaibskim pomoście i wyładowując się z łodzi, klient innego gajda zauważył, że
używałem kołowrotka Colton (stwierdzając: the last affordable us brand on the fly fishing market) i że
miałem ze sobą wędkę Guideline, oczywiście zorientował się, że jestem z Europy. Pogadaliśmy sobie
trochę o tym, gdzie, co i za ile się produkuje, co się kupuje, jak ważny jest marketing itd ... kwintesencją
rozmowy było stwierdzenie, że coraz mniej klienteli w USA jest gotowa płacić chore ceny tylko za label ... i
równocześnie preferować towary importowane z Chin ... takie trochę siedzenie między młotem a
kowadłem.
A to co napisaliscie o Chinczykach, to jest moja mantra, którą powtarzam od bardzo wielu lat, co
oczywiście niczego nie zmieni. Jest jak jest, świat po prostu nie chce widzieć, że się użalenia. Do tego
stopnia, że regularne przebudzenia z ręką w nocniku są wygaszane.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [3]
|
|
31.01 16:39 |
| |
|
no dobra
ale jak zarabiasz 10.000 USD miesięcznie w USA i kupujesz młynek za 500 USD - to ile % dochodu
swojego wydajesz na hobby?
a jak zarabiasz 10.000 PLN i wydajesz 2.000 PLN na kołowrotek...
Oznacza to tylko tyle, że w Polsce sprzęt wędkarski jest relatywnie droższy.
Prawdopodobnie dużo gorzej to wygląda w Wietnamie, a w Laosie to na młynek Lamsona pewnie trzeba
pracować nie 4 dni jak w Polsce a miesiąc z hakiem.
I co z tego? Ma te "nierównośći" albo nawet "niesprawiedliwości" ktoś wyrównać? |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
31.01 16:54 |
| |
|
to tylko komentarz do słów Piotra:
"bez różnicy w jakiej walucie zarabiamy"
PS kiedyś kupiłem w Pewexie maskotkę (biała, kudłata małpa - na prezent) za 7 USD
a moja Mama zarabiała - w przeliczeniu na PLN - 20 USD miesięcznie
także...
Oznacza to tylko tyle, że w Polsce sprzęt wędkarski jest relatywnie droższy.
Prawdopodobnie dużo gorzej to wygląda w Wietnamie, a w Laosie to na młynek Lamsona pewnie trzeba
pracować nie 4 dni jak w Polsce a miesiąc z hakiem.
I co z tego? Ma te "nierównośći" albo nawet "niesprawiedliwości" ktoś wyrównać? |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 17:30 |
| |
|
A mi, jak byłem nastolatkiem, Rodzice dali, o ile dobrze pamiętam,
56 usd na muchówkę ABU Garcia Custom Graphite, którą kupiłem
w Pewexie na Grodzkiej. Była to duża część miesięcznego
domowego budżetu, dlatego do dziś jestem im wdzięczny. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 16:56 |
| |
|
swoją drogą to mnie tym Laosem zainteresowałeś
sam zobacz:
https://www.ng-river-guides.com/fly-fishing-in-laos-a-pike/ |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
01.02 08:53 |
| |
|
Cześć
Czy zarabiając 10k $ a nie 10k PLN mogę i chcę wydać więcej, niż towar jest warty, bo teoretycznie mogę sobie na to pozwolić? To bardzo indywidualne jest, ponieważ różnie ludzie z zarobionymi pieniędzmi się obchodzą i nie ma to wiele wspólnego z relacją zarobków do cen. Według mnie, świadomy klient, nie będzie kupował przesadnie drogiego sprzętu, tylko dlatego, że go na to stać. Oczywiście, że są osoby, które kupują wszystko i płacą każdą cenę, bez różnicy z jakich pobudek, tylko gdzie w takim przypadku szukać świadomości? Ale jak napisałem, raz - to jest bardzo indywidualne, a dwa - według mnie, nie ma wiele wspólnego z relacja zarobków do cen.
Aktualnie szybki i odczuwalny wzrost cen to problem inflacji. Ceny nie tylko rosną szybciej niż zazwyczaj, ale równocześnie portfele chudną. Kolejnym fenomenem jest fakt, że firmy wstrzymują sprzedaż towarów, chomikują towar w magazynach i sztucznie podnoszą ceny, spychając winę na obecnie drogą logistykę. Dlatego napisałem, że polski rynek to dla mnie cenowy koszmar.
Chętnie się powtórzę, zwłaszcza, że nie rozmawiamy tutaj o artykułach pierwszej potrzebny. Tylko klient decyduje o zakupie i ma oczywisty i bezpośredni wpływ na statystyki sprzedaży. Kilka przykładów, z różnych branż, które to potwierdzają: Itera Bike, Ford Edsel, Sony Betamax, Apple Newton, DeLorean, Twitter Peek, VW Pheaton ...
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [17]
|
|
31.01 17:38 |
| |
|
W pandemii koszt transportu kontenera z 1500 dolarów wzrósł do 15 tyś dolarów. teraz nieznacznie spadł do 13.tyś
Bańka wszystkiego co tanie była przed pandemią. Teraz będzie drogo i to bardzo.
Kupowaliśmy wszystkiego za dużo, żarliśmy za dużo aż zaczęli nam dawać jedzenie w restauracjach do plastikowych opakowań bo na talerzach było za dużo ale klient szedł tam gdzie było dużo. Te wszędobylskie koryta z żarciem nawiązujące do obory można porównać do naszego środowiska.
Tanio, najlepiej podróba bo po co płacić za technologię, nad którą ktoś pracował latami, w laboratoriach.
Dla wielu teraz są chore ceny. Jak nazwać te, które były wcześniej? debilne?
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 18:51 |
| |
|
W przypadku sprzętu muchowego to z tą pracą latami w laboratoriach R&D to bym nie przesadzał ;) To nie technologia NASA.... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [15]
|
|
31.01 19:36 |
| |
|
Witam.
Seba ... znasz moje zdanie w temacie  )))
Ale powtórzę je tu dla innych ...
Wysokie ceny sprzętu muchowego są wynikiem tylko i wyłącznie rzekomej elitarności wędkowania metodą
muchową i niskoseryjnej konieczności produkcji tego sprzętu na tle innych metod połowów ryb dla hobby i
przyjemności.
Gdyby muszkarzy było tylu co spiningistów czu gruntowców, czy spławikowców czy innych -owców, to
kupowlibyśmy wędki najlepszych marek po kilkaset zł a nie po 2-3 (obecnie już nawet po 4-7) tysiące.
Bo po pierwsze jest olbrzymia dysproporcja pomędzy ilością firm oferujących np. spiningi a ilością firm oferujących
muchówki.
I po wtóre - olbrzymia różnica w kosztach pomiędzy wyprodukowaniem i puszczeniem na rynek przez jakiegoś
producenta globalnego kilku tysięcy sztuk wędek jednego popularnego modelu spiningu a zaledwie kilkuset sztuk
jakiejś naprawdę popularnej muchówki.
Paradoksalnie twierdzę że i nad wodą było by luźniej dla każdego muszkarza, gdyby wędkarstwo muchowe nie
kojarzyło się tylko i wyłącznie z płowami dwóch-trzech gatunków, a było popularne na tyle że co drugi dzieciak
biegał by po brzegu byle stawku właśnie z muchówką za płocią, krąpiem czy okonkiem. A nie z robakiem i pacyną
ołowiu na kiju.
Brnięcie przez rynek i samych muszkarzy w rzekomą elitarność metody muchowej tylko potęguję sprzętową
przepaść cenową między nią a pozostałymi metodami wędkarskimi.
Pozdrawiam. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 21:53 |
| |
|
Ziemowit,
ta elitarność wynika z jednej przyczyny: z chęci łowienia ryb łososiowatych. Nie karpiowatych, innych. Gdyby tak było w Polsce łowiliby wszyscy karasie czy sieje. Taki przykład. Sam jednak nie łowisz sumów na muchę. Trudność ich dostania. Łatwiej spinningiem.
Spinnigistów jest więcej z jednej przyczyny. Ta metoda bez specjalnej znajomości zagadnienia oferuje złowienie różnych ryb w szybkim i krótkim czasie. Wielu ludzi zaczęło łowić na muchę ale trudność w złowieniu spowodowała przejście na spinning.
Oczywiście, można założyć twierdzenie, że można i muchówką łowić okonie czy wzdręgi ale to nie to samo...
Dalej...:
każda firma sprzętowa posiada w swojej ofercie sprzęt muchowy. Jeśli jest tak nieopłacalny to po co go mają? bez sensu trzymać stan magazynowy, zamawiać z logo firmy a na koniec nie inwestować w promocję i reklamę bo przewyższy koszty.
Czy taniość i wszechobecna dostępność sprzętu muchowego przełożyła się na to, że dzieciaki łowią co się rusza w wodzie? raczej tego nie widzę.
W każdej metodzie trzeba mieć wiedzę, żeby łowić. Nawet ten przysłowiowy łowiący na robaki w gumofilcach.
W muszkarstwie tych złożonych czynników, tej wiedzy trzeba mieć naprawdę bardzo dużo żeby móc łowić ryby. Nie z przypadku bo przypadek jest niczym innym jak " udało mi się" a to powoduje, że nie Twoje umiejętności to spowodowały tylko przypadek.
Na koniec powiem to, co Staszek Cios na warsztatach tłumaczył odnośnie jętek:
to co widzimy jak owady są nad rzeką to wylot. W Y L O T !!!! Rójka odbywa się zupełnie gdzie indziej.
90 % wędkarzy muchowych mówi cały czas, że to wylot to rójka. Dla mnie ta poniekąd elitarność tej metody bierze się właśnie z niesamowitej wiedzy i kumulacji doświadczeń. Do tego etyka, kodeks postępowania, kultura osobista nad wodą jak i w życiu. Można by wymieniać dalej....
Na koniec tego długiego wywodu. Ekonomia mówi jedno. Jeśli coś jest pospolite i tanie zawsze będzie łatwo dostępne. Od tego momentu będzie dziadostwem, byle/jakie i nieatrakcyjne.
Witam.
Seba ... znasz moje zdanie w temacie )))
Ale powtórzę je tu dla innych ...
Wysokie ceny sprzętu muchowego są wynikiem tylko i wyłącznie rzekomej elitarności wędkowania metodą
muchową i niskoseryjnej konieczności produkcji tego sprzętu na tle innych metod połowów ryb dla hobby i
przyjemności.
Gdyby muszkarzy było tylu co spiningistów czu gruntowców, czy spławikowców czy innych -owców, to
kupowlibyśmy wędki najlepszych marek po kilkaset zł a nie po 2-3 (obecnie już nawet po 4-7) tysiące.
Bo po pierwsze jest olbrzymia dysproporcja pomędzy ilością firm oferujących np. spiningi a ilością firm oferujących
muchówki.
I po wtóre - olbrzymia różnica w kosztach pomiędzy wyprodukowaniem i puszczeniem na rynek przez jakiegoś
producenta globalnego kilku tysięcy sztuk wędek jednego popularnego modelu spiningu a zaledwie kilkuset sztuk
jakiejś naprawdę popularnej muchówki.
Paradoksalnie twierdzę że i nad wodą było by luźniej dla każdego muszkarza, gdyby wędkarstwo muchowe nie
kojarzyło się tylko i wyłącznie z płowami dwóch-trzech gatunków, a było popularne na tyle że co drugi dzieciak
biegał by po brzegu byle stawku właśnie z muchówką za płocią, krąpiem czy okonkiem. A nie z robakiem i pacyną
ołowiu na kiju.
Brnięcie przez rynek i samych muszkarzy w rzekomą elitarność metody muchowej tylko potęguję sprzętową
przepaść cenową między nią a pozostałymi metodami wędkarskimi.
Pozdrawiam. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
01.02 07:42 |
| |
|
"Wysokie ceny sprzętu muchowego są wynikiem tylko i wyłącznie rzekomej elitarności wędkowania metodą
muchową i niskoseryjnej konieczności produkcji tego sprzętu na tle innych metod połowów ryb dla hobby i
przyjemności.
Gdyby muszkarzy było tylu co spiningistów czu gruntowców, czy spławikowców czy innych -owców, to
kupowlibyśmy wędki najlepszych marek po kilkaset zł a nie po 2-3 (obecnie już nawet po 4-7) tysiące.
Bo po pierwsze jest olbrzymia dysproporcja pomędzy ilością firm oferujących np. spiningi a ilością firm
oferujących muchówki."
_______
I niech tak zostanie. Oby jak najdłużej.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
04.02 00:53 |
| |
|
Elitarność może kiedyś. Dziś jak spotykam powiedzmy muszkarza nad rzeką to jest to w
90% gość orzący rzekę żyłą , a o łowieniu na suchą , mokrą , czy daleką nimfę, strimer
większego pojęcia nie ma. Dla mnie to żadna elita, przepływania bez spławika. I większość
tych co tu piszą że chińska tandeta jest podobna do markowego sprzętu to właśnie ta
pseudo elita, do żyły to pewnie większego znaczenia nie ma ,jakiego kija się używa ,nie
wiem bo na żyłę nie łowię .Przy innych metodach zapewniam że chińska koreańska czy inna
masówa do pięt nie dorasta markowym amerykańskim na przykład wędką. A jak ktoś nie
chce płacić za kultowy markowy sprzęt, to przecież musu nie ma, jest Jaxon ,konger czy
inna masówa, do żyły się nada😀 |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [11]
|
|
01.02 07:57 |
| |
|
Wędkarstwo muchowe elitarne i niszowe? Być może w Polsce, ale
chyba nie w USA czy Skandynawii? Tam jest to przecież bardzo
mocno wypromowana dyscyplina. Niektóre firmy muchowe to już
obecnie korporacje, z rzeszą pracowników do wykarmienia i
rozbudowanym marketingiem (np. naukowcy NASA pracowali nad tą
wędką przez rok w labiratorium). No i tym sposobem mamy co roku
nowe wyższe ceny o 50, 100 USD itp. Kosztu zrolowania i upieczenia
grafitowego patyczka przypuszczam, że jest jednak wciąż dość
podobny. Jak już ktoś napisał jakosć wykonania tych
"przełomowych" kijów często jest niechlujna i pozostawia wiele do
życzenia (za tą cenę te kije powinny być dopieszczone w każdym
milimetrze). Przypuszczam, że narzut na tych produktach musi być
groteskowo potężny. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [2]
|
|
01.02 08:22 |
| |
|
Wędkarstwo muchowe elitarne i niszowe? Być może w Polsce, ale
chyba nie w USA czy Skandynawii? Tam jest to przecież bardzo
mocno wypromowana dyscyplina. Niektóre firmy muchowe to już
obecnie korporacje, z rzeszą pracowników do wykarmienia i
rozbudowanym marketingiem (np. naukowcy NASA pracowali nad tą
wędką przez rok w labiratorium). No i tym sposobem mamy co roku
nowe wyższe ceny o 50, 100 USD itp. Kosztu zrolowania i upieczenia
grafitowego patyczka przypuszczam, że jest jednak wciąż dość
podobny. Jak już ktoś napisał jakosć wykonania tych
"przełomowych" kijów często jest niechlujna i pozostawia wiele do
życzenia (za tą cenę te kije powinny być dopieszczone w każdym
milimetrze). Przypuszczam, że narzut na tych produktach musi być
groteskowo potężny.
Jest alternatywa. Wystarczy nie kupować badziewia. Twój wkurw zginie. Nie musisz się narażać na permanentny stres czy korek odpadnie czy przelotka się skrzywi.
Nie rozumiem dlaczego piszesz że koszt zrolowoania i wypalenia jest wciąż podobny. Skąd ta teza? |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
01.02 14:18 |
| |
|
Jest alternatywa. Wystarczy nie kupować badziewia.
No jakie to proste... Czyli tzn., że Orvis czy Sage to badziew.... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
01.02 15:58 |
| |
|
Jest alternatywa. Wystarczy nie kupować badziewia.
No jakie to proste... Czyli tzn., że Orvis czy Sage to badziew....
Cytat:
Jak już ktoś napisał jakosć wykonania tych
"przełomowych" kijów często jest niechlujna i pozostawia wiele do
życzenia (za tą cenę te kije powinny być dopieszczone w każdym
milimetrze).
Nie napisałem że Orvis czy Sage to nadzieję tylko że skoro te przełomowe kije nie spełniają Twoich oczekiwań to ich nie kupuj. W ogolnieniu napisałem badziew nie odnosząc się do konkretnych Marek.
Co z tymi kosztami odnosnie banków? |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [6]
|
|
01.02 09:24 |
| |
|
. Przypuszczam, że narzut na tych produktach musi być
groteskowo potężny.
Sorry ale wyobrażam sobie, że podobne dyskusje prowadzą madki, beneficjentki programów socjalnych
na forach dla madek jak "jada" po sklepowych cenach.
Ech, ten magiczny narzut, który spędza sen z powiek polskiego muszkarza.
A przecież ustalanie detalicznej ceny wędki w Sage Rod Co powinno wyglądać tak: cena to koszty
produkcji + jakaś tam marża. Jaka? No, uczciwa, nie groteskowa, na pewno nie 100%. Może 10,
maksymalnie 20%. Aha, i pamiętajmy, że w Polsce ludki mniej zarabiaja i mogą się wk..ć. No to zróbmy
15%. A co z innymi, pozaprodukcyjnymi kosztami? Np. kosztem utrzymania dożywotniego serwisu? To
może zróbmy to pod hasłem "ku chwale Ojczyzny". |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [5]
|
|
01.02 14:16 |
| |
|
Nawet gdyby to było 40-50 % marży to byloby to OK. Myślę, że
mówimy tutaj raczej o narzutach rzędu kilkuset procent (a może i
wyżej). Zastanówmy się ile realnie kosztuje (nawet made in USA)
wyprodukowanie jednego blanku albo 30 m linki z plastiku..... |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
01.02 15:42 |
| |
|
Nawet gdyby to było 40-50 % marży to byloby to
OK. Myślę, że
mówimy tutaj raczej o narzutach rzędu kilkuset
procent (a może i
wyżej). Zastanówmy się ile realnie kosztuje (nawet
made in USA)
wyprodukowanie jednego blanku albo 30 m linki z
plastiku.....
40% marży to ma sklep.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [3]
|
|
01.02 16:01 |
| |
|
Nawet gdyby to było 40-50 % marży to byloby to OK. Myślę, że
mówimy tutaj raczej o narzutach rzędu kilkuset procent (a może i
wyżej). Zastanówmy się ile realnie kosztuje (nawet made in USA)
wyprodukowanie jednego blanku albo 30 m linki z plastiku.....
Myślę, że kilkaset złotych. Do tego komponenty, koszty prowadzenia firmy, marketing.
Ale można inaczej. Zrób kosztorys założenia takiej firmy, kosztorys materiału, potem tworzenia i załóż firmę
Wtedy można dyskutować dlaczego tyle lub i aż tyle to kosztuje. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [2]
|
|
01.02 16:44 |
| |
|
Jest wielkim nieszczęściem naszych czasów, że w szkołach
uczymy jak wyznaczać ekstrema funkcji kwadratowej i czyją żoną
była Hera a nikt nie tłumaczy podstawowych zasad na jakich
działa świat. Ustalanie ceny produktu czyli tzw. pricing to jeden z
podstawowych procesów, który bezpośrednio dotyka każdego a
prawie nikt nie wie na czym polega. I stąd takie dyskusje i
oburzenie, że coś jest za drogie. Stąd słyszymy określenia "chore"
ceny i domaganie się by były realne podczas gdy one właśnie są
zdrowe i realne (oczywiście poza sytuacjami zmów cenowych itp). |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [1]
|
|
01.02 17:01 |
| |
|
Ten wątek powinien mieć osobliwą nazwę "tRaperzy z nad Wisły" |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
01.02 18:49 |
| |
|
Ten wątek powinien mieć osobliwą nazwę
"tRaperzy z nad Wisły" src="imx/icons/smile2.gif" border="0">
i sztandarowy kawałek |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
04.02 00:32 |
| |
|
Piętek widziałeś kiedyś na oczy wędki Thomas&Thomas, Winston, Scot,Sage itp. Szczerze
w to wątpię czytając te banialuki o jakości wykonania. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [3]
|
|
31.01 20:13 |
| |
|
Drodzy forumowicze. Czy także zwróciliście uwagę w jakim tempie
ostatnimi laty rosną ceny sprzętu muchowego? W wędkach
muchowych co nowy model to kolejna przekroczona kolejna granica
cenowego absurdu. W okolicach 2005 kije najwyższych serii to był
koszt na poziomie ok. 450 USD. Obecnie taki pułap to w zasadzie
dolny zakres cenowy kijów tzw. mid-priced :D
To samo w sznurach muchowych. Jeszcze z 10 lat temu wykonany z
PVC sznurek do prania można było kupić za ok. 200- 250 zł.
Całkowity wypas to były linki za 300 zł. Obecnie jakaś trochę lepsza
linka pływająca (np. najnowsze RIO Gold) to wydatek rzędu 500 zł...
Czy to jest normalne? Z tego co widzę już nawet Amerykanie
zaczynają narzekać na te ceny na swoich forach...
zaczął się czas spekulantów w każdej dziedzinie i nie ma na nich bata przykład prosty :
https://www.fishing-mart.com.pl/pl2/hareline-dubbin-piora-coq-de-leon/s/29208
https://www.taimen.com/pl/pl/product/coq-de-leon-feather_5852/92998
https://caddis.pl/product-pol-18899-Coq-de-Leon-Aconhados.html
czym to się niby różni ??? że takie ceny ? o linkach muchowych to już nie ma co pisać z dnia na dzień
prawie cena z 250 skacze na 500 zł to śmieszne jest że tak szybko ludzie to akceptują - a sugestia że
nie wszyscy muszą to kupować bo poprzez cenę coś się osiągnie to jakieś brednie.
|
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
31.01 22:07 |
| |
|
Napisałem wcześniej, że podstawowy wzrost bierze się ze zwiększonych kosztów logistycznych, trudniej dostępnych poszczególnych półproduktów, produktów, części itd.
Do tego dochodzi światowy kryzys ekonomiczny. Było tanio( to wymuszali ludzie, nie firmy, konsumenci!!!!) a dzisiaj jest drogo i trzeba się do tego przyzwyczaić. Nie ma innej rady.
W naszym przypadku( Polski) dochodzi jeszcze inflacja, koszty społeczne prowadzenia biznesu, przejadanie pieniędzy na bzdurne wydatki, które zamiast przeznaczyć i zabezpieczać nam przyszłość- społeczeństwu, powodują jeszcze większe pogorszenie gospodarcze.
Przyzwyczajcie się bo za rok a może w tym roku jeszcze, pod koniec będzie gorzej. Wtedy nikt rozsądny nie będzie myślał żeby kupować kolejną linkę bo mu się coś ubzdurało tylko będzie szanował tę, którą ma.
Zachęcam do czytania i studiowania ekonomii, poszczególnych działów, która mają przełożenie na nasze życie. |
|
|
|
Odp: obecne ceny sprzętu muchowego [0]
|
|
02.02 21:37 |
| |
|
Bardzo mnie rozbawił ten wątek |
|
|
|
Tak czytam .... [2]
|
|
09.02 10:17 |
| |
|
... i czytam te wszystkie "wolnościowe" (demokratyczne) wypowiedzi i mam wrażenie że Polacy nie dorośli do
wolności i demokracji. Chyba jednak musimy być pod czyimś butem, tyranią, dyktatem żeby mieć "jednego
wroga" i wiedzieć kiedy i co znaczy dobrze, a co źle.
Od dawna ktoś zauważył że ludziom jak jest dobrze to ... jest źle. Zawsze źle. Zawsze, do końca świata.
Zachłanność, pogarda, wyższość, cynizm i tak można by wymieniać wszystkie ich zalety gdy ... są wolni i jest
dobrze (czyt. źle wg nich). Zawsze za mało, mniej niż mają inni, gorzej. Nie wiem czy ludzie nie potrafią sobie
postawić jednego konkretnego celu do którego dążą? Jednego. Nie masę i ciagle nowe.
Wojna, dyktatura, tyrania potrafi jednak ustalić ludziom konkretny cel. Przeżycie. Nie potrafimy żyć w pokoju.
Nuda, nic się nie dzieje, wszyscy mają to samo, wszystkich stać na to samo. Jednym słowem ludziom pierdoli
się wtedy we łbach i odpierdala kompetnie. Szukają "czegoś nowego" żeby nie było "tak samo", nudy,
stagnacji, "standardowo", zgodnie z jakimś sprawdzonymi i ustalonymi normami.
Inna rzecz że poza Polską jest podobnie. Można się choć tym pocieszyć. Jedyny cel "innych" to wyruchać" (jak
to pisze jeden z kolegów tutaj) tych których się da, słabszych, nie potrafiących się postawić. Zeżreć ich lub
wyssać z nich wszystko co wartościowe i najcenniejsze. Mogą nawet znikną. Znajda sobie innych "dawców".
Pytanie tylko po co? Żeby lepiej się żyło? Żeby tym wyruchanym gorzej? I tak jedynym celem do którego
zmierzamy krok po kroku, dzień po dniu, jest "death". Nikogo nie ominie, o nikim nie zapomni. Przyjdzie
zawsze, niespodziewanie, najszybciej jak się da. Po co wiec aż taki nadmiar celów w życiu?
Zwierzęta mają proste cele. Przeżycie. Zastanawiam po co "ktoś" (np. Pan Bóg) dla ludziom rozum? Myślę że
bez ludzikiem rozumu wszystko byłoby prostsze na planecie ziemi. Największy błąd jaki ktoś popełnił to to, że
dał istotom (ludziom) zamieszkującym tą planetę rozum.
Wojna jest jednak potrzebna. Wolność, stabilizacja, pewność jutra jest nuda, jest niczym. Wojna jedynie
zmienia cel na jeden-" przeżyć ".
Nie życzę nikomu rozumu. To podobno ma każdy homo sapiens. Życzę wybrania celu, jednego, ważnego,
takiego aby zdążyć zrealizować zanim nasz czas się skończy.
Nie życzę jednego, tego z normalnego świata, świata zwierząt.
Nie życzę nikomu celu "przeżyć".
Te Wasze przepychanki, poszturchiwania, zaczepki, ciagle narzekania, niezadowolenie zmierza do jednego.
WOJNY
Nie miejcie później do nikogo pretensji!
|
|
|
|
Możecie już dać spokój?? [0]
|
|
09.02 11:55 |
| |
|
Z fajnego tematu o cenach sprzętu zrodził się temat polityczny. Dajcie już spokój. Wystarczy.
|
|
|
|
Podziały :-I [0]
|
|
09.02 12:50 |
| |
|
Kto tworzy podziały i czerpie z tego dochody?!
Wystarczy przeanalizować fakty. |
|
|
| |
|
|
|