| |
Podsumowując, dalej jestem na etapie dojścia do tego co tak zajadle zjadają z powierzchni
gdy jednocześnie nic (choćby przez dłuższą chwilę) na co zwróciłbym uwagę, po niej nie
płynie. Pierwsze co zrobię to zejdę z „fi” do 0.10mm choć wiem że to porwą. Druga rzecz to
sprawdzę te różne wersje „żółtych spentów”. Ewnet. coś jeszcze będę kombinował z
chruścikami bo one mocno wylatują gdy są te dobre zbiórki. Muszą atakować z powierzchni
coś co szybko im znika. Lub znowu się mylę.
Wydłuż znacznie przypon z tipetem z porządnego fluorocarbonu, ale nie 0,10 a 0,12. Mucha spent z tułowiem z cienkiej żyłki i na haku 16/18.
Jeśli to nic nie da, to prawdopodobnie prawdziwe zerowanie odbywa się w nocy i tu już nic nie poradzisz.
Właściwie to eksperymentuj z długością przyponu i jeśli jesteś technicznie dobry, a przy tak długim doświadczeniu nad wodą masz zapewne opanowaną technikę rzutu, to pokonasz te pstrągi mistrzu od pstrągów.
|