f l y f i s h i n g . p l 2024.05.07
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Odrą znowu płyną śnięte ryby!. Autor: slavko. Czas 2024-05-06 19:47:55.


poprzednia wiadomosc Odp: Polowa kuchnia wędkarska, : : nadesłane przez WZ_WZ (postów: 3653) dnia 2018-03-16 10:03:55 z *.33.117.9.solisnet.pl
  Niekoniecznie musi być z własnego połowu.
Obecnie można jadąc nad wodę zapakować kilka pstrągów z "rybnego", do lodówki turystycznej i
„szukając zgubionego czasu” odgrzewać wspomnienia przy ognisku.

z rybnego to może lepiej nie - czym te ryby karmią?


Chcesz cieszyć się przyrodą?!
To niestety, musisz posprzątać za głupców po nich, a potem po sobie.
"Syf" nigdy nie zaniknie, jednak warto działać, nawet wiedząc, że to "praca Syzyfa"
Tak powinien wyglądać obecnie świadomy pobyt nad wodą.

ostatnio na OS widziałem kosz na śmieci, wrzucony do wody
no chyba nie przez lokalsów!
wyciągnąłem i leży na brzegu
nie miałem jak zabrać, ale następnym razem wezmę, wyremontuję i wsadzę na miejsce

chyba, że ktoś mnie uprzedzi
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Polowa kuchnia wędkarska, [2] 16.03 10:49
 
Niekoniecznie musi być z własnego połowu.
Obecnie można jadąc nad wodę zapakować kilka pstrągów z "rybnego", do lodówki turystycznej i
„szukając zgubionego czasu” odgrzewać wspomnienia przy ognisku.

z rybnego to może lepiej nie - czym te ryby karmią?


Chcesz cieszyć się przyrodą?!
To niestety, musisz posprzątać za głupców po nich, a potem po sobie.
"Syf" nigdy nie zaniknie, jednak warto działać, nawet wiedząc, że to "praca Syzyfa"
Tak powinien wyglądać obecnie świadomy pobyt nad wodą.


ostatnio na OS widziałem kosz na śmieci, wrzucony do wody
no chyba nie przez lokalsów!
wyciągnąłem i leży na brzegu
nie miałem jak zabrać, ale następnym razem wezmę, wyremontuję i wsadzę na miejsce

chyba, że ktoś mnie uprzedzi

Hmm, fajnie, że masz "czucie tematu" a nie tylko wędzisk. Lokalsi czy przyjezdni, to jedno i to samo, śmiecą głównie Ci tkwiący mentalnie w PRL`u lub w dziewiętnastym wieku, to oczywiście zwykli, głupi ludzie, zawsze obecni i zawsze w większości.

PS
Ryby z "rybnego", są i tak lepsze niż ryby z puszki. Bezpieczniej jednak upiec cebulę, hehehhe.

 
  Odp: Polowa kuchnia wędkarska, [1] 16.03 10:59
 
kosz to jeszcze nic

największy wkurw miałem, gdy brodząc w jednej z rzeczek znalazłem ukryty kabel z wtyczką
wzdłuż brzegu sobie leżał, przygotowany do akcji
oczywiście zabrałem, mimo długości i roboty przy tym

gdybym mógł, to zaczaiłbym się z mundurowymi
ale tam wrócę

ryby - chyba najlepiej świeże śledzie
na oliwę i już
wysyłają kurierem z Wybrzeża, pycha
 
  Odp: Polowa kuchnia wędkarska, [0] 16.03 12:23
 
kosz to jeszcze nic

największy wkurw miałem, gdy brodząc w jednej z rzeczek znalazłem ukryty kabel z wtyczką
wzdłuż brzegu sobie leżał, przygotowany do akcji
oczywiście zabrałem, mimo długości i roboty przy tym

gdybym mógł, to zaczaiłbym się z mundurowymi
ale tam wrócę


Hmm, zabrałeś czyjąś własność? Ot tak?! Lepiej było, to zostawić i zgłosić „mundurowym” i za rękę zatargać tam pierwszego „stróża prawa”
Nadgorliwość jest jednak "gorsza od faszyzmu", nie bez powodu tak mówią i piszą.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus