| |
Widziałem kiedyś taką scenę ...
lipiec, południe, temperatura już ok 25 stopni, przesmyk między jeziorami
na granicy głębokiej wody wpadającej rzeczki z przesmyku do jeziora stoi po pas w wodzie Kaszub
kufajka, czapka zimowa ze spuszczonymi nausznikami i długi jak topola kij bambusowy
Wędkarz ten płynnym ruchem, od założenia przynęty, przez rzut do zacięcia, wszystko to w regularnym interwale czasowym...ciągnie płoć za płocią ... takie po 30 cm
Stoje i obserwuję jak co chwila zatrzymuje się kolejny samochód z wędkarzami, którzy wyskakują z aut, pospiesznie montują super sprzęt, ubierają super wodery i obstawiają łowiącego starając się dorzucić swoje super zestawy w miejsce gdzie on łowi ...i nic
Ich determinacja i frustracja rośnie w miarę upływu czasu bez jednego nawet brania, a kaszub w czapce z nausznikami ciągnie dalej płoć za płocią
czasem warto zjeść łyżkę piasku ...zamiast pasteryzowanego serka
wędkarstwo to przygoda ....
|