| |
"Podstawowa zaleta klejonek dla mnie to mniejsze zagrożenie wędkarza przy burzy."
Hi, hi. Gdyby te nasze grafity stanowiły jakiekolwiek realne zagrożenie, to przynajmniej połowa z nas już od dawna nie powinna się tu wymądrzać. Kiedyś producenci ostrzegali na naklejkach, teraz robią tak nieliczni (o dziwo tych raczej tańszych). Na szczęście nasze wędziska są krótkie i nie mamy tylu okazji co "tyczkarze", by zahaczyć nimi o linie wysokiego napięcia. Przyznaję się jednak, że parę razy darłem z wody przed burzą. Na wszelki wypadek.
Michał wymienił chyba wszystkie przesłanki chęci posiadania klejonek przez wędkarzy. Genialność akcji? Tak jak w przypadku grafitów. Dla jednych genialna, dla innych beznadziejna. Możnaby długo dyskutować i nikt nikogo nie przekona do końca.
Ale chciałbym mieć jakąś "grafitową klejonkę" do suchej.
|