f l y f i s h i n g . p l 2019.07.17
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-07-08
bardzo niska, bardzo czysta woda, pod chmurką
Nasze wzory
May fly dun V.
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Łowiska:
Górna Wisła część I

autor: Mikołaj Hassa, opublikowane 2002-07-31

Wisła ma swój początek w bajkowej scenerii. Warto odwiedzić to miejsce, gdzie rodzi się Królowa polskich rzek. Źródła tej rzeki znajdują się w Beskidzie Śląskim. Tam z lesistych zboczy, jednego z głównych wzniesień tego pasma, Baraniej Góry bije ogromna ilość malowniczych źródlisk.
 
Z nich to właśnie wypływają Biała i Czarna Wisełka - źródłowe potoki największej naszej rzeki, Wisły. Widoki, które zastaniemy będąc tutaj są zachwycające. Doliny obu potoków są strome i pełne licznych atrakcji przyrodniczych. Szczególnie ciekawa jest Biała Wisełka, poprzecinana naturalnymi, skalnymi kaskadami, na których szumi tak głośno, że jakakolwiek konwersacja jest mocno utrudniona. Można w głębokich dołach tej rzeki dostrzec pstrągi, ale pamiętajmy że jesteśmy na terenie rezerwatu i łowić ryb tu nie wolno. Czarna Wisełka płynie trochę łagodniej ale także posiada wiele urokliwych miejsc. Po parokilometrowym biegu strumienie zbiegają się w wodach sztucznego zbiornika. To Wisła Czarne. Niewielki, choć głęboki zalew o krystalicznie czystej wodzie jest jednak wodą zamkniętą dla wszelakich sportów wodnych, w tym również i dla wędkowania. A żyją tu podobno gigantyczne ryby łososiowate i inne, o czym słyszałem rozmawiając kiedyś z miejscowymi muszkarzami. Przyznam że mogło by to być drugie "Piaseczno". Może kiedyś...
W każdym razie w chwili obecnej zbiornik jest dla ludzi z muchówkami niedostępny. Poniżej zapory piętrzącej ten zalew, wypływająca zeń rzeka jest już Wisłą. Ale to jeszcze raczej spory potok, płynący po skalno - kamienistym dnie. Tutaj proponuję ( jeszcze bez wędki, ale z polaroidami) odwiedzić potężny wodospad. Znajduje się on parę kilometrów poniżej czerniańskiej zapory. Jest to sztuczny próg, powyżej którego znajduje niewielkie jeziorko. Ładna okolica, ale łowić tu jeszcze także nie możemy.
Wędkowanie dozwolone jest dopiero od ujścia do Wisły potoku Malinka, który będąc dopływem o sporej ilości niesionej wody znacznie zasila i uatrakcyjnia Wisłę. Dopiero od tego połączenia wolno wędkować, jednak (na szczęście) tylko na sztuczną muchę z dodatkowym ograniczenie wędkowania od 1 września do 31 stycznia. Takie przepisy obowiązują od tego miejsca, do mostu drogowego przy PKS w Skoczowie. Przed nami zatem paręnaście kilometrów muchowego wyzwania. Jedna nie będzie to rzeka dla tych którzy nad wodę przyjeżdżają tylko po to aby "zrobić" komplet jak najprędzej. Oni niech lepiej jadą gdzie indziej. Oczywiście przy obecnym wymiarze ochronnym pstrąga jest to możliwe, jednak uważam, że szkoda zabijać takie rybki. Moim i nie tylko moim zdaniem, wymiar 28 cm byłby tu najlepszym rozwiązaniem.
Odnośnie ryb, które zamieszkują ten górny odcinek rzeki to są nimi pstrągi potokowe, towarzyszące im wszędobylskie ale prawnie chronione tu strzeble potokowe i przeogromne ilości ślizów, których jest tu chyba tyle, co kamieni, bo takie wrażenie odniosłem tu kiedyś w lecie, gdy nurkowałem z maską w jednym wodospadzie.
Są tu też niezbyt liczne głowacze. Troszkę niżej są klenie, niektóre osobniki tego gatunku bywają w górnej Wiśle nieprawdopodobnie wielkie. To jednak temat na później. Są tu też pospolite brzanki, zwane przez niektórych "góralkami" i niżej mniej pospolitą choć kiedyś bardzo liczną jest świnka. Od kilku lat do górnej Wisły w puszczany jest także narybek lipienia. Działania te widać już na rzece, choć tej ryby jest tu jeszcze niewiele. Jeżeli trafi nam się kiedyś wymiarowa ryba zwróćmy ją rzece. Na pewno kiedyś nam to ona wynagrodzi. Zdania typu "jak nie ja wezmę, to inny" są prymitywne i prowadzą tylko do jednego - do bezrybia. Nie wystarczy umieć łowić, ale także należy potrafić wypuszczać duże ryby.

Jeszcze niedawno zarybiano Wisłę dość intensywnie pstrągami tęczowymi i źródlanymi, ze względu na między innymi liczne zawody muchowe które na tej rzece się odbywają. Ryby te czasem trafiają się wędkarzom, poza tym często uciekają one z nadrzecznych hodowli. Więc będąc tu można się na nie nastawić. Tak przedstawia się zatem ichtiofauna górskiej Wisły. Oczywiście trafić się mogą tu także i inne ryby, jednak ich znaczenie wędkarskie tutaj jest na tyle niewielkie, że można je pominąć.
Od ujścia potoku Malinka, Wisła ma dość specyficzny wygląd, bowiem jej pierwotny, dziki charakter został już dawno temu sztucznie bardzo przekształcony. W latach powojennych powstało tutaj mnóstwo betonowo - kamiennych stopni, które piętrzą rzekę. Są one na niej usytuowane w dość regularnej odległości od siebie. Niektóre z tych wodospadów zostały bardzo naruszone przez wezbrania rzeki i obecnie są one bardzo ciekawymi łowiskami. Wodospady te posiadają tak zwane niecki wypadowe, popularnie zwane tu "baniami" . Głębokość bań bywa różna. Generalnie w wielu z nich można brodzić, lecz przestrzegam przed tymi, w których powodzie przebiły betonowe dno. Są atrakcyjne wędkarsko, jednak niebezpieczne. Nie jest ich dużo, ale przypominam, że takie istnieją.

Na górnej Wiśle za takimi progami prawie zawsze znajdują się kamieniste, szybkie bystrza, kończące się czasem krótszymi, czasem zaś o większej długości płaniami. Jest tu także kilka sporych jazów piętrzących wodę dla odchodzących od rzeki młynówek. Nie wolno na tych jazach wędkować i są one odpowiednio oznaczone.
Szerokość rzeki, średnio wynosi około 20 - 30 metrów, czasem znacznie mniej - w Ustroniu i Wiśle, na terenie Skoczowa i poniżej, szerokość rzeki jest znacznie większa. Głębokość bywa różna. Płanie pomiędzy progami są raczej płytkie, trafiają się jednak czasem głębokie doły. Jeżeli napotkamy takie miejsca, należy szczególnie zwrócić na nie uwagę podczas wędkowania. Dno rzeki jest kamienisto - żwirowate, wyżej tworzy je czasem lita, poszarpana skała. Woda jest bardzo przejrzysta. Oczywiście poza okresem częstych, beskidzkich deszczów, które tu są bardzo częste i intensywne. Rzeka silnie na nie reaguje, i w dłuższych okresach ich braku sączy się nieraz leniwie pomiędzy kamieniami. Wędkowanie wtedy jest tu porównywalne do łowienia w maleńkich potoczkach pstrągowych, gdzie każdy zbędny ruch wędkarza powoduje paniczną ucieczkę ryb.

W górnym biegu, na terenie szczególnie ostatnio sławnego miasta Wisła, rzeka jest rzadziej odwiedzana przez muszkarzy, aniżeli niżej, na odcinku ustrońskim, czy w okolicach Skoczowa. Wydaje mi się, że jest tak ze względu na niewielkie jeszcze rozmiary tej rzeki w górze. Mam tu jednak kilka miejscówek. W Wiśle, na terenie miasta lubię łowić zwłaszcza wtedy, gdy rzeka jest podniesiona. W dzielnicy Uzdrowisko jest kilkanaście ciekawych progów i płani. Przy niższej wodzie trudno jest podejść tutejsze ryby. Ładniej wygląda rzeka nieco poniżej miasta, przy ujściu dużego potoku Jawornik. Miejsce to łatwo poznać, bowiem koło rzeki znajduje się tutaj spory tartak. W ciągu ostatnich paru lat, potężne wezbrania "wybiły" tam sporą ilość głębszych dołów. To dość trudne, lecz ciekawe miejsca. Przyjemniej się tu łowi niż w bardziej zaludnionych okolicach Wisły. Nieco niżej rzekę przegradzają dwa mosty: kolejowy i drogowy. Tu z lewej strona wpada do rzeki inny spory potok - Gahura. To Obłaziec. Najniżej położona dzielnica Wisły. Tutaj możemy trafić także na tęczaka, bo na Gahurze znajduje się hodowla tych ryb, a jak to z tęczakami bywa wie każdy. Potok ten płynie także nieopodal czynnego kamieniołomu, czasem niesie on zmąconą wodę. Wtedy fajnie łowi się poniżej jego ujścia. Tam rzeka tworzy mały przełom i po około kilometrze biegu dopływa do pierwszego potężnego jazu. Odchodząca tu młynówka jest także w informatorze uznana za wodę dostępną dla wędkarzy, ale o tym później.

Nieco niżej rzeka opuszcza miasto Wisłę, i wpływa na teren dużego i równie znanego miasta. Jesteśmy w Ustroniu, to także miasto o charakterze uzdrowiskowym. Tutaj, na samym początku w dzielnicy Dobka, Wisła otrzymuje kolejny, duży dopływ. To potok Dobka. W Ustroniu, dzięki jeszcze kilku innym sporym dopływom, Wisła rośnie z każdym kilometrem swego biegu. Otoczenie rzeki tutaj to typowy park. Jest tu cała masa dróg spacerowych i rzecznych kąpielisk, co w ciepłych, letnich miesiącach jest dość kłopotliwe, ze względu na tłumy ludzi.
W ustroniu jednak znajduje się kilka atrakcyjnych i zacisznych miejsc. Pod Skalicą, to pierwsze z nich. Rzeka szerokim łukiem opływa tutaj piękne, zarośnięte buczyną, wzniesienie. Odcinek ten znajduje się pomiędzy dwoma dzielnicami Ustronia: Poniwcem i Polaną.
Urokliwy jest też odcinek nieco poniżej miasta, w okolicy Lipowca i Hermanic. Tutaj najbliższe otoczenie rzeki pustoszeje i zmienia się także jej charakter. Progi i betonowe wodospady, przegradzające nurty rzeki zostały tu mocno zmienione i naruszone przez rzekę. Spowodowało to jednak zmiany jak najbardziej korzystne dla bytowania ryb. Tutaj coraz bardziej, niż wyżej zaczynają dawać znać o sobie klenie.
Po pewnym czasie dojdziemy do ujścia sporej i bardzo czystej rzeki. To Brennica. Jesteśmy w Harbutowicach. Złączenie się Wisły z Brennicą to atrakcyjne i masowo obławiane w sezonie miejsce. Rzeki tutaj utworzyły długą, kamienistą rynnę. Stoją tu piękne pstrągi oraz stada potężnych kleni. To miejsce kończy bardzo duży, doskonale widoczny z daleka jaz. Na nim nie łowimy. To miejsce to koniec odcinka pierwszego.

Tekst: Mikołaj Hassa
Photo : Mikołaj Hassa, Jarek Jurasz






















Barania Góra ty bierze początek Wisła





<< PowrótOceń artykuł >>

Galeria zdjęć
Hatch Reels
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Renaelva 2019
Trzy minuty z naszej
tegorocznej
10-dniowej wyprawy
do Norwegii na rzekę
Renę. Łowiliśmy
głównie lipienie,
zarówno
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus