f l y f i s h i n g . p l 2019.11.23
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-11-20
niski stan czystej wody
Nasze wzory
Spider
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Reportaże:
"STARY-SIWY KARDYNAŁ"

autor: Stanisław Guzdek, opublikowane 2002-10-30

Lipień - thymallus thymallus , jedna z najpiękniejszych , ślicznie ubarwiona ryba jest wielką atrakcją eskapad z muchówką .
 
Na Dunajcu , Sanie czy Popradzie , gdzie lipień występuje stosunkowo licznie , jak na polskie warunki , czerwiec jest najlepszym letnim miesiącem do jego połowu. Gwałtownie eksplodująca wiosna , nasila rozwój larw i owadów w rzece , pokarmu jest w brud- lipień pośpiesznie nadrabia czas zimowego postu. Już od świtu pracowicie wychwytuje oderwane od kamieni , unoszone przez prąd larwy chruścików , widelnic i jętek .
A w ciągu dnia , gdy larwy przeistoczą się w formę doskonałą , uskrzydlonego owada , zawsze spragnionemu takiego widoku muszkarzowi,
ukaże się niezapomniany widok - balet żerujących z powierzchni lipieni.
Wtedy to na wybranych ,okazałych lipieniach możemy sprawdzić kunszt
i finezję połowu na suchą muchę .
Klasowa , 9 stopowa muchówka , dobrze wyważona kołowrotkiem , prawidłowo dobrana linka , najlepiej WF , to warunek by wędkowanie było przyjemnością.
Tą metodą można łowić na dwa sposoby , jeden to pracowite obrzucanie wszystkich ciekawszych miejsc wędrując z biegiem rzeki , a drugi moim zdaniem ciekawszy , to polowanie na „oczko” , które zdradza miejsce żerowania lipienia . Wtedy to można ocenić wielkość lipienia i tym sposobem oszczędzić pyszczki niezbyt okazałym egzemplarzom i zejść niżej , gdzie być może spotkamy godniejszego siebie przeciwnika , starego siwego kardynała , bo tak ochrzciliśmy z przyjaciółmi okazy powyżej 45 centymetrów.
Żywą w mojej pamięci pozostanie przygoda z nad Sanu , gdzie często wędkowałem - nieodłącznie z braćmi Markiem i Romkiem Kruszeckimi .
Schodziliśmy w dół Sanu wędkując na suchą muchę w okolicach Łączek,
koło Leska .
Na powierzchni masowo roiła się potocznie zwana popielatką , mała szara jętka .
Złowienie lipienia nie nastręczało trudności , dookoła było mnóstwo „oczek”, jednak najczęściej ryb co najwyżej wymiarowych .
Mając w koszu dwa średnie lipienie , po około 36 cm , wypatrywałem okazalszego.
Nareszcie jest , na środku najgrubszej rynny , poniżej znanego wszystkim Pana Konika , raz po razie zbiera muchy gruby lipień .
Słońce , które kładzie się na płani utrudnia ocenę wielkości żerującej ryby , ale koła jakie pozostawia na wodzie pracowity lipień , to prawdziwe wiry .
No cóż , myślę że przyrządy analizujące pracę mojego serca , wykazały by
stan przed zawałowy .
Ostrożnie , nie falując wody na płani , zbliżam się na odległość umożliwiającą dokładne położenie muchy metr nad żerującym lipieniem .
Pomimo podniecenia , kładę precyzyjnie muchę Autumn Dun , skręconą na haczyku numer 19 , przywiązaną do końcowego odcinka żyłki 0.09 mm .
Lipień majestatycznie podnosi się do muchy , spokojnie zamyka ją w pyszczku i wykonuje zwrot , zacięcie jest automatyczne .
Niestety , albo zacięcie było zbyt nerwowe , lub też cienka żyłka nadwyrężona , dość że lipień zerwał ją bez żadnego oporu .
Bezwładnie zwisający przypon , to nader żałosny w tych przypadkach widok Jeszcze kilka minut stoję w tym miejscu , rozpamiętując powód tego wydarzenia . Podchodząc w górę Sanu za jakieś pół godziny, kątem oka widzę w poprzednim miejscu , takie samo „monstrualne oczko”.
Ostrożny powrót i już przy pierwszym położeniu identycznej muchy ,
zdecydowane wyjście lipienia i tym razem mam go zaciętego .
Po długiej , wyczerpującej walce , w podbieraku ląduje 48 centymetrowy lipień. Jest śliczny , tak cudownie ubarwione bywają tylko „stare ,siwe kardynały „ z Sanu .
Idę z lipieniem do Marka , razem oglądamy niecodzienne widok , lipienia mającego w pyszczku dwie muchy - obie doskonale znane Markowi , przecież są jego autorstwa .
Takie przygody to okrasa wielu wspólnie przeżytych lat , na różnych łowiskach.
Jest co wspominać przy dobrym piwie , ognisku w którym „dochodzą” lipienie w folii z cebulką i vegetą , roznosząc wokół wraz z dymem , zapach tego wspaniałego przysmaku .
Spróbujcie , a zapewniam Was , będziecie częstymi tego rarytasu amatorami.



Stanisław Guzdek

<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
Paweł Kisielewski
Polowanie na "oczko" to jest to co lubię
najbardziej. Wiemy kiedy możemy spodziewać się brania przez co zacięcie jest pewniejsze. Tylko gdzie te
"stare siwe kardynały".
Stanisław Guzdek
Pół żartem, pół serio Piotrek Konieczny duma nad anabolikami, które przyspieszą wzrost Sanowego stada lipieni.
A realnie to między wyspami w ciągu 15 minut miałem dwa lipienie ok. 50 cm, które po wywleczeniu większości linki, przy pomocy zielska sprytnie się uwolniły z haka.
Pewnie nie ma ich dużo i dodatkowo żerują zdecydowanie bardzo rzadko.
Polecam też płań w Bachawie.
Piotr Konieczny
Pewno, Stasiu chodzi CI o płań w Bachlawie lub jak kto woli "pod lasem". A te dwa po "50" miały tylko 48 i 49,5. Zjedliśmy je w ubiegłym tygodniu z cebulką.
Stanisław Guzdek
Piotrusiu, ja zjadłem literkę l w słowie Bachlawa, ale ty za to pożarłeś dwa ostatnie, czystej krwi reproduktory.
Na spotkanie kadry 15 listopada, zamówiłem dla Ciebie 4 kg potokowca, którego miłe Panie z Łopusznej przyrządzą w cebulce "po Brynicku"
- patrz książka kucharska Kazka Szymali
- "Kresowian Zaolziańskich żranie".
Piotr Konieczny
Dobrze zjeść to owszem lubię ale rybek a zwłaszcza potokowców w okresie ochronnym nie jadam.
Piotr Kowalski
Niezły artykulik, szkoda, że w bliżej nas w Dunajcu i Skawie takie sztuki to rzadkość. San to fajne i bogate łowisko wreszcie ktoś zajął się tym na serio. Może u nas Panie Staszku?
Z tatą Może Pan rozmawiać co dzień na te tematy. Robimy coś ?
Grześ
Artykuł jest niezły,natomiast komentarze wyśmienite - BRAWO.
Jacek Garczyński
Artykuł faktycznie dobry - szkoda tylko, że zabieracie ryby. Jeden 36 centymetrowy lipień to zupełnie wystarczjąca kolacja dla jednej osoby. Proszę, zostawcie coś dla innych.
Piotr Konieczny
Spokojnie Panie Jacku. Ryb nie zabijam wcale lub bardzo rzadko już od ośmiu lat. Ostatnimi dniami wręcz przeciwnie - zajmuję się pomnażaniem rybiego życia - wytarłem z pracownikami i kolegami z Mielca ok. 2 mln szt. ikry potokowca. Jak wywołam zdjęcia i Pan Maciek uzna je za dobre zamieścimy na FF.
Stanisław Guzdek
Żeby czuć ducha moich z Piotrka przekomarzań, trzeba wiedzieć że nasz reprezentacyjny dyrektor nie jada nic co ma smak i wygląd "owoców" potoków, rzek, jezior i mórz.
Dlatego podczas posiłków na zawodach, miejsca przy stole obok niego są oblegane.
A tobie Piotrek za to że nie załapałeś dowcipu, właśnie dlatego że nie lubisz, że jest okres ochronny i wytarłeś tyle tych "biedactw", zabierając im całą przyjemność samodzielnego rozmnażania, drużyna przygotuje 4 kg potokowca po Brynicku, oczywiście zdefektowanego genetycznie z jego kawiorem. Napisz jakim winem byś to polał.
Włodzimierz Walczak
Artykuł jest o.k. . Ale chyba już jest czas,
żeby pomyśleć o tym jak oszczędzać nasze lipienie . To nie tylko przysmak - to
także zagrożony gatunek ryby
Maciej Wilk
Ten artykół był napisany jakieś 15 lat temu :-)

Galeria zdjęć
L4FF
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Odłowy kontrolne -
da się czy nie?

Nie chcę rozpętywać
jakiejś kolejnej
naparzanki w
wiadomym temacie,
ale ktoś tu
twierdził, chyba
Arek Troutmaster,
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus