f l y f i s h i n g . p l 2019.10.19
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-10-12
lekko podniesiona, czysta woda
Nasze wzory
Klinkhammer
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Informacje:
„Przyjaciele Raby”

autor: Mikołaj Hassa, opublikowane 2007-04-23

Niewiele ponad rok temu, niewielka grupa krakowskich wędkarzy muchowych, obserwując niekorzystne zmiany następujące na jednym z najładniejszych odcinków rzeki Raby, uderzyła na alarm. Kilku z nich na forach wędkarskich stron internetowych ogłosiło spotkanie. W wyznaczonym miejscu zjawiło się na nim więcej zainteresowanych, niż myślano...
 

Tego dnia dyskutowano długo i burzliwie, ale spotkanie to wypadło korzystnie. Szybko zorganizowana, pierwsza akcja integracyjna, mająca na celu wysprzątanie brzegów Raby była tlącą się iskierką, która rozpaliła solidny ogień. Już pierwszego dnia, Paweł Augustynek – Halny, jeden z miłośników tej pięknej rzeki, zaproponował szybko przyjętą nazwę „Przyjaciele Raby”. On też podjął się błyskawicznego utworzenia bardzo istotnej dla sekcji strony internetowej, a także wraz z przewodniczącym „Przyjaciół Raby”, Piotrem Lechem, podjął się organizacji wielu przedsięwzięć, mających na celu poprawienie sytuacji tej rzeki. Odtąd coraz liczniejsze grono „Przyjaciół Raby” zaczęło się formować i utrwalać. W szeregi sekcji wstąpili, mający długoletni staż wędkarze muchowi i często znakomici znawcy i miłośnicy przyrody, a także dopiero zaczynający swą przygodę z muszkarstwem, młodzi ludzie. Po pierwszej akcji przyszły liczne, następne. A były to rozmaite działania, polegające nie tylko na zarybianiu i ochronie Raby, ale także na dążeniu do poprawy jej warunków środowiskowych. To właśnie tutaj narodziła się koncepcja posadzenia w rzece i jej dopływach roślin wodnych, których obecność wpłynęłaby niezwykle korzystnie na bytowanie ryb i innych rzecznych organizmów. Jesienią ubiegłego roku eksperymentalnie przeprowadzona została przez członków sekcji także inna czynność, polegająca na odmulaniu i przeczyszczaniu żwiru w korycie rzeki w celu poprawienia rybom szlachetnym (pstrągom potokowym i lipieniom) warunków rozrodowych. Pstrągi potokowe i lipienie są rybami, dla których niezbędnym miejscem do złożenia ikry jest podłoże żwirowe w którym złożona i zagrzebana w tzw. „gnieździe”, ikra może się później prawidłowo rozwijać. Ze względu na niekorzystny wpływ dobczyckiej zapory, która powodowała zrzuty zamulonej wody, możliwość rozrodu i inkubacji ikry została na dolnej Rabie silnie ograniczona. Jednym z głównych, pilnie realizowanych założeń sekcji jest właśnie przywrócenie w Rabie naturalnych warunków tarliskowych. Obecnie w porozumieniu z władzami gminy Dobczyce trwa opracowywanie projektu stworzenia pierwszego w Polsce, tzw. „kanału tarłowego”, który byłby ściśle chronionym, rzecznym miejscem, umożliwiającym rybom naturalny rozród.
Wielu członków sekcji od chwili jej powstania spędziło wiele godzin, pracując nad tą wodą. Stworzono najliczniejszą w Polsce brygadę Społecznej Straży Rybackiej, liczącą przeszło 20 osób. Jej patrole, także z udziałem Policji od chwili powstania sekcji są bardzo intensywne, a co najistotniejsze, osiągnęły duży skutek. Szybko pojawiły się pozytywne wyniki tych działań. Raba jakby na nowo ożyła. Pierwszy rok działalności sekcji minął udanie.
Łagodna tegoroczna zima sprzyjała poruszaniu się nad Rabą dalszych, systematycznych patroli strażników. Nieco później przyszedł czas na realizację dalszych działań. 4, 5 i 6 Kwietnia bieżącego roku były kolejnymi ważnymi dniami dla „Przyjaciół Raby”. Z pomocą wcześniej poinformowanych, zaprzyjaźnionych wędkarzy nieraz z dalekich rejonów Polski, dokonali oni trzydniowej akcji zarybieniowej, zasilając rzekę a także jej dopływy (Stradomkę i Krzyworzekę) kilkunastoma tysiącami pstrągów potokowych, które sprawnie i bardzo dokładnie rozprowadzone, w dobrej kondycji trafiły do rabiańskich bystrzy. Tydzień później, wsparci solidną grupą uczniów z dobczyckich szkół, po raz kolejny wysprzątali brzegi rzeki, ratując tego dnia kilka tysięcy maleńkich rybek z wysychających, nadrzecznych kałuż. (Kałuże te są efektem nagłych wahań przepływu wody, spowodowanych pracą zapory)
Niebawem nad Rabą odbędą się (28, 29 kwietnia), pierwsze międzynarodowe zawody w wędkarstwie muchowym „Fly Fishing Challenge”. Celem tej niezwykle ważnej dla sekcji, imprezy będzie nie tylko rozpropagowanie najbardziej elitarnej z wędkarskich metod, lecz także szersze zapoznanie ludzi (także z środowisk nie wędkarskich) o słuszności prowadzenia wszelkich działań na rzecz ochrony rzeki Raby i jej ekosystemu. Ochrony rzeki, która jest jeszcze niestety przez wielu niedocenianym i nie szanowanym, a przecież wielkim skarbem okolicy. Członkowie sekcji mają nadzieję, że liczna frekwencja korzystnie wpłynie na późniejsze zainteresowanie Rabą tych ludzi, którzy dotychczas spoglądali na nią obojętnie. Kto wie, może niektórzy później wzmocnią szeregi sekcji...
„Fly Fishing Challenge” te będą zawodami odbywającymi się w formule „No kill”, co znaczy, że każda ryba po złowieniu i zmierzeniu przez sędziego, zostanie natychmiast ostrożnie wypuszczona z powrotem do wody. Opłata startowa tych zawodów wynosi 100zł. Dochód z imprezy przeznaczony zostanie głównie na dalsze akcje zarybieniowe rzeki pstrągiem potokowym. Organizatorzy gwarantują miejsce zakwaterowania w eleganckim ośrodku położonym niedaleko rzeki a także wieczór przy grillu i z pewnością miłą atmosferę. Na zawodach tych będzie możliwość wygrania atrakcyjnych nagród, ufundowanych przez sponsorów.

Osobom zainteresowanym podajemy kontakt: (Piotr Lech, tel. 662308588, piotr.lech2@neostrada.pl

Więcej informacji o zawodach na oficjalnej stronie zawodów www.zawodyraba.pl lub u organizatora (Adrian Tałocha, tel: 509085072)

Tekst: Mikołaj Hassa
Fot: Materiały Sekcji Przyjaciół Raby, Mikołaj Hassa


Zdjęcie nr 1


Zdjęcie nr 2


Zdjęcie nr 3


Zdjęcie nr 4


Zdjęcie nr 5


Zdjęcie nr 6


<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
piotrek s.
Dzięki Mikołaj za kilka ciepłych słów , no i dobrze , że napisałeś o tych ratowanych rybkach ,wprawdzie to nie pstronie ale zawsze....Pozdro
cygant
Pstronie nie , ale papu dla pstroni jak najbardziej ;)Warto było pogrzebać w ziemi dla widoku zmykających pod prąd czystej wody rybek.Trzeba dbać o każdą rybe w wodzie.....
JacekP
Dzięki Mikołaju za dobre słowo :-)
Ze swojej strony dodam, że zapraszamy wszystkich Kolegów Muszkarzy do podejmowania współpracy.Gospodarujemy w okręgu krakowskim PZW, na kawałku fajnej rzeki i szkoda by było, by się ta woda marnowała.
www.przyjacieleraby.pl
krzysztof urbanjk
Naprawdę były tu duże ryby i dużo. Sami wędkarze wykończyli wodę zabierając codziennie regulaminową ilość pstrągów lub lipieni. Resztę załatwiła regulacja oraz ścieki z Dobczyc. Sam ośmiokrotnie spotkałem się z sytuacją kiedy dno było wyłożone martwymi rybami, wielokrotnie woda śmierdziała gnojówką.Inicjatywa cenna, ale trzeba też wpuścić rybę poniżej Gdowa, żeby mięsiarze tam się przenieśli. No i trzeba trochę brzany, jelca, świnki, klenia, ukleji, ani same pstrągi i lipienie
krzysztof urbanjk
Naprawdę były tu duże ryby i dużo. Sami wędkarze wykończyli wodę zabierając codziennie regulaminową ilość pstrągów lub lipieni. Resztę załatwiła regulacja oraz ścieki z Dobczyc. Sam ośmiokrotnie spotkałem się z sytuacją kiedy dno było wyłożone martwymi rybami, wielokrotnie woda śmierdziała gnojówką.Inicjatywa cenna, ale trzeba też wpuścić rybę poniżej Gdowa, żeby mięsiarze tam się przenieśli. No i trzeba trochę brzany, jelca, świnki, klenia, ukleji, ani same pstrągi i lipienie

Galeria zdjęć
A to???? Jazio?
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Śladami Józefa
Jeleńskiego cz.III -
monitoring efektów

We wrześniu
przystąpiliśmy do
sprawdzenia
efektywności
zarybienia ikrą
troci.
Odłowiliśmy50m
odcinek
strumienia....
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus