f l y f i s h i n g . p l 2019.09.22
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-09-10
uwaga - woda mętna
Nasze wzory
Brązka PT v. 1
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Reportaże:
Kormorany i lipienie – doświadczenia z Niemiec

autor: Georg Moskwa, opublikowane 2006-06-08

Jeszcze dwadzieścia lat temu spotkanie kormorana należało do ornitologicznych rarytasów. Objęcie go ochroną dobrowadziło do restytucji tego gatunku w Europie Środkowej w niespodziewanym tempie.
 
Dobrym przykładem w Niemczech jest, przyległy do granicy Polski, Park Narodowy Doliny Dolnej Odry. Startując prawie od zera w roku 1994 populacja kormorana na terenie parku osiągnęła już w roku 2001 liczbę ponad 1300 sztuk. Okazało się, że gatunek ten ma stosunkowo mało wrógów naturalnych i jego liczebność jest głównie zależna od ingerencji człowieka.

Kormoran jest gatunkiem o dużym wpływie na ilościowy i jakościowy skład ichtjofauny. Ptak ten jest najszybszym i najskuteczniejszym „podwodnym myśliwym“ naszych terenów. Dzienne zapotrzebowanie kormorana na pokarm wacha się między 400 a 750 gram ryb. Tryb roczny dzieli się na dwa okresy: lęgowy i wędrowny. W pierwszym kormorany polują w regionie (otoczeniu) ich kolonii lęgowych. Są to głównie wody nizinne, jeziora lub większe rzeki. Kormorany mają w tym czasie duże zapotrzebowanie na pokarm, szczególnie podczas karmienia młodych. Nie są zbyt wybredne, łowią głównie białoryb. Mają ale pewną preferencję do węgorzy, które mogą stanowić do 30% ich menu letniego. Szkodliwości ekologicznej i gospodarczej dla tego zagrożonego gatunku ryb nie muszę tłumaczyć. Reazumując faza ta nam, muszkarzom, nie zagraża. Białorybiu jest dość, conajmniej u nas w Niemczech, a węgorz na muchę nie bierze.

Druga faza jest już bardziej problematyczna; ich jesienne i zimowe wędrówki. Kormoran wędruje i poluje w grupach dochodzących do 50 osobników. To znaczy, że grupa taka ma zapotrzebowanie na około 25 kilogramów ryb dziennie. Kormorany, jako jedyne wśród ptaków wodnych, nie mają natłuszczonych piór. W ten sposób są szybsze pod wodą, ale po połowie muszą suszyć upierzenie. Podczas mrozów pokryte lodem akweny u nich odpadają. Zainteresowanie kormoranów koncentruje się na cieki z podgrzaną wodą, n.p. poniżej elektrocieplowni, oraz na cieki które nie zamarzają. Nie są to z regóły potoki, dla nich za małe, lecz kraina lipienia i brzany. Wpływ na żyjące tam gatunki jest różny. Rodzime potokowce czmychają w zakamarki i stosunkowo dobrze bronią się przed „czarnym najazdem”. Smolty łososia i tęczaki lubią fragmenty otwarte, co może być dla nich zgubne. Cóż, tęczaki to tylko kwestia gospodarcza. Łupnia dostają też niezbyt liczne u nas świńki. Kaleczenie dużych brzan i głowacic przez kormorany może dobrowadzić do ich śmierci przez infekcję. Prawdziwą ofiarą kormoranów jest ale lipień. To piękna ale nieostrożna ryba która stoi mi czasami w cieniu woderów. Ani jej nie wpadnie na to do głowy, by chmychnąć przed kormoranem lub innym drapieżcą. Zimowe naloty kormoranów prawie doszczętnie wytrzebiły lipienie w renomowanych rzekach na południu Niemiec. Potwierdzają to odłowy kontrolne tarlaków. W tych pielęgnowanych łowiskach kłusownictwo i pobieranie lipieni przez wędkarzy jest zjawiskiem marginalnym. W Turyngii, Saksoniii, Bawarii, Badenii i Wirtenbergii sytuacja lipienia po „najazdach” kormoranów jest rozpaczliwa. „Tymiankowy” należy do najbardziej zagrożonych ryb Niemiec. Reguła C&R (no kill) na jest tam rezultatem etycznych rozważań ale konieczności. Inaczej lipień zostanie objęty ochroną gatunkowa, czego żadny muszkarz sobie nie życzy.


Przeciwdziałania

Potrzebną redukcję populacji kormorana najlepiej rozwiązała Szwajcaria. Nie jest w UE a ostrzału dokonują etatowi myśliwi. Nie ma też problemów ze zbytem; wędzone piersi kormorana przyjęły się podobno jako zimna zakąska w restauracjach na Jeziorem Bodeńskim. W Austrii, która tej zimy „odwiedziło” około 9 tysięcy kormoranów dokonano odstrzału 500 sztuk tych ptaków, przy oszaconwanej stracie 670 ton ryb w rzekach alpejskich. W Niemczech, jak Austria członka Unii Europejskiej, kormoran jest gatunkiem chronionym, choć w międzyczasie nie zagrożonym. Regulacje prawne krajów związkowych (Landów) dopuszczają jednak odstrzał kontrolny. Są bardzo zróżnicowane, ale z grubsza można powiedzieć, że myśliwi mogą dostac zezwolenie na odstrzał określonej liczby kormoranów w określonym czasie na terenie swoich obwodów. Tyle prawnej teorii, gorsza jest praktyka. Przysłowie niemieckie mówi: „Czego chłop nie zna, tego nie zeżre”. W wypardku kormorana myśliwi niemieccy wzbraniają się je strzelać. To dla nich bezwartościowe ptactwo. Wniosek o zezwolenie, naboje i utylizacja ścierwa kosztują czas i pieniądze. Tylko myśliwi, którzy są jednocześnie dzierżawcą rybackim mają ambicje faszerować kormorany ołowiem. To są niestety wyjątki. Obecnie jest inicjatywa czasopism wędkarskich pod przewodnictwem dwómiesięcznika „Fliegenfischen” (Wędkarstwo Muchowe) o przeniesienie kormorana na listę gatunków łownych. Watpię, że przyniesie to rozwiązanie tego problemu.


Szkody ekonomiczne

Poza opisanymi już szkodami w ekosystemie wód, zagłada lipienia przez kormorany jest dużą szkodą ekonomiczną. Wody górskie Niemiec, skrzętnie pocięte na nieduże obwody, są w zagospodarowaniu miejscowych klubów lub osób prywatnych. W planie ekonomicznym łowiska z reguły przewidziana jest amotyzacja części kosztów dzierżawy przez sprzedaż licencji dla przyjezdnych. Lipień cieszy się dużym zainteresowaniem wśród muszkarzy i jest , jak głowacica, magnesem dla muszkarzy-turystów. Klientów nie ostrasza reguła „no kill”. Zabieranie lipieni, broń Boże kompletów, jest niemile widziane w kręgu muszkarzy. Na kolację można zabrać wszędobylskie tęczaki. Do tego lipienie przedłużają i tak krótki sezon na wodach górskich o conajmniej miesiąc. Może on być decydujący w ekonomicznym bilansie rocznym. Ale jak sprzedać krytycznemu klientowi licencję jesienną bez lipieni w rzece? Wieści o zimowej „masakrze” i tak rozchodzą się w prasie wędkarskiej i internecie z szybkością światła. Większość gości taka wiadomość odstraszy i nawet nie przyjadą. „Sęp plajty” coraz częściej krąży nad siedzibą dzierżawcy. A każdy gość to nie tylko licencja dniowa między 6 a 35 Euro w Niemczech; ale kwatery, gastronomia, handel, itd. . Poparcia ze strony polityki, pod presją lobby wędkarskiego i turystycznego nie brak, ale rozwiązania prawne nie przyniosły dotychczas u nas oczekiwanego skutku. Jaki jest dalszy los lipienia w Niemczech? Nie wiem.


Porównanie z Polska

Tu możliwości mam, mimo 10-letniego członkowstwa w PZW, ograniczone. Regulacje prawne, dotyczące odtrzału kormoranów w Polsce są bardziej „komfortowe” jak u nas, a motywacja myśliwych, o ile wiem, lepsza. Problem kormorana nie nabrał w Polsce jeszcze, na szczęście, tego znaczenia jak w Niemczech. Ale co przyniesie przyszłość? Trudno też ogłosić kormorana winowajcą za upadek pogłowia lipienia w Polsce. Powody są ogólnie znane: rasowi i legalni „serkowcy” na północy, do tego „koszykarze” i wędrownicy z kompletem do bagażnika. Dodatkowo hydrozabudowa i inne wymysły „meliorantów”. Złowienie miarowego lipienia na normalnych wodach PZW to już dla mnie rarytas. Co do łowisk specjalnych, to w wypadku podniesienia stawki dierżaw i powiększenia konkurencji mogą gospodarzy trafić podobne problemy jak u nas. Tęczakiem dzierżawca nie wyżyje. Cóż żyjemy we wspólnej Europie.

Aha, z piersiowych piór kormorana można kręcić łowne muchy mokre na lipienie.

Ciekaw jestem komentarzy polskich czytelników do moich refleksji. Chętnie odpowiem też na pytania.

<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
Mariusz
Pozwolę sie nie zgodzić ze stwierdzeniem, że problem kormorana jest w Polsce mniejszy niż w Niemczech. Na samym tylko Zalewie Wiślanym, gdzie jest najwieksza (według mojej wiedzy) kolonia kormorana w Europie, ich ofiarą pada 5 tys. ton!!! ryb rocznie.
synek
z tym węgorzem to przesada, niech pan przegladnie wyniki badań pokarmu kormorana(nowe): ilościowe i jakościowe, najwiekszy procent stanowią ryby małocenne karpiowate których ani wedkarze ani rybacy niezbyt pożadają, pozatym łowienie wegorza z premedytacją w głębokich i zeutrofizowanych zbiornikach przez kormorany odbywa sie chyba za pomocą sonaru, rybaka szlak trafia jak kormoran leci z wegorzem a nie zauwaza on krapi płoci i ukleji z których czysci kormoran jeziora.
poza tym prosze zwrócic uwage na ilosci jazgarza i babki pochłanianej rocznie na zalewie wislanym.fakt ze w niektórych okresach wegorz stanowi kilka procent składu jakosciowego kormorana, lecz jest to spowodowane raczej sezonowoscią migrówek wegorza w zalewia jak i jego niezbyt duza głębokościa
tonkin
Bardzo rzeczowy Artykul. Gratuluje ! Tyle tylko, ze ceny licencji czyzby nie chcial Pan przestraszyc Forumowiczow ? Na gorskiej dobrej wodzie trzeba troche wiecej zaplacic, nie wspomne o Pielachu ale to inna historia. Mucha z pior Kormorana Black Revenge /na Kormoranie !/ Wrzuce ja gdzies do Galerii.

Pozdrawiam Jurek
Georg Moskwa
Cieszą mnie pierwsze reakcje. Pozwolę sobie odpowiedzieć po kolei na uwagi:
Sytuacji kormorana w Polsce, jak pisałem, dobrze nie znałem. Teraz jestem mądrzejszy. Co do węgorza; to dane te (34,5% masy) mam z raportu 2004 (strona 23) IRŚ Potsdam–Sacrow i takie są fakty. Oczywiście kormoran oczyszcza wody z ryb mniej cenionych, pojęcia „chwastu” nie lubię, razem z potrzebami wylęgu jeden osobnik zjada ich około 200 kg rocznie. Kormoran lubi ale wysokokaloryczny deser, to naturalny oportunizm. Przedstawiłem przedział cen licencji wód pstrągowych, znanych mi w Niemczech. W Austrii i Słowenii ceny są dwa do trzy razy wyższe. Ale tego powód Pan zna, Panie Jurku. Pozdrowienia!
szymbz
Witam,
artykuł mi się podoba, co zaznaczam na wstępie, bo potem będą sprostowania :)
Główną zaletą jest rzeczowość, pozbawiona negatywnych "chłopskich" emocji, by nie przepuścić wszystkemu co zjada "nasze". To rzadko spotykane na stronach wędkarzy.
Sprostowałbym kwetsię węgorza, w Polsce jest jedna opublikowana naukowa praca, gdzie w jednej z wielu prób w latach chyba 1980-tych na Mazurach wykazano więcej niż 20% węgorza w pokarmie kormoranów. Od tamtych czasów wiele się zmieniło, węgorz stanowi niewielki odsetek pokarmu tych ptaków.
Również nie przeceniałbym wpływu kormoranów na ekosystem. Owszem, są bardziej widoczne niż ryby drapieżne, ale w wodzie są "nie u siebie" i nie wykazano, żeby w wielkoobszarowej skali zjadały więcej niż 3-5% rocznej produkcji ryb.
Natomiast wykazano wysoką szkodliwość kormoranów w wodach górskich. Lipień jest tu najbardziej pokrzywdzony - i wszelkie dzialania chroniące jego miejsca bytowania mają głęboki sens. W przeciwieństwie do prób ratowania lipieni postulatami "redukcji populacji kormoranów" z jakimi często się spotykam (nie w tym artykule - kolejny plus :)
I na koniec wielka prośba. W tym roku organizuję liczenie kolonii tych ptaków w ramach projektu Intercafe (www.intercafeproject.net).
Znanych jest mi ok. 60 miejsc lęgów (w tym historycznych), ale na pewno nie wszystkie. W poszczególnych województwach są osobni koordynatorzy, ale każdy sygnał sprawdzam osobiście (szymbz@mir.gdynia.pl) - i za każdy jestem wdzięczny, najlepiej napisać mi meila i podać do siebie nr telefonu. Interesują mnie też informacje o lęgach do 2004 r. - w związku z powstającym atlasem rozmieszczenia ptaków w Polsce. Pozdrawiam.
Szymon Bzoma
Mariusz
Chyba jednak z tym 3-5% przesadziłeś.
Dane o wielkości wyżerowywania pochodzą z doktoratu znanego Ci Bogdana Wziątka. Tam też jest informacja o 150 tonach zjadanego w Zalewie Wiślanym węgorza. To rzeczywiście ułamek procenta. Problem w tym, że w Zalewie po prostu nie ma już prawie węgorzy, zatem jak miałby stanowić większy odsetek?
W tym roku widziałem przedstawione przez przywoływanego autora (dla mnie autorytetu, w końcu doktorat robił z wpływu kormorana na ichtiofaunę) wyliczenia dotyczące Włocławka.
Ten zbiornik intensywnie eksploatowany rybacko, we wszystkich gatunkach poza leszczem jest jeszcze bardziej eksploatowany przez kormorany. Może wreszcie uda się jakąś konkretną wodę, rozpracować pod kątem "wychodzenia" z niej ryb w różnych kierunkach -drapieżniki, kłusownicy, rybacy i wędkarze. Jestem prawie pewien, że wyniki mocno odbiegałyby od przyczyny bezrybia, lansowanej przez gazety wędkarskie.
szymbz
Z tym węgorzem rzeczywiście jest kłopot, bo jego cena na tyle przewyższa ceny innych ryb, że zmiana jego udziału o 1% w pokarmie zwiększa wyliczone szkody kilkukrotnie. Te 150 ton z Zalewu Wiślanego to dotyczą całego okresu badań tj.3 lat. Do tego jakiś odsetek węgorzy zjadanych w Kątach Rybackich dotyczy ryb wyławianych z Zatoki Gdańskiej - gdyż w moim doktoracie (hehe :) o wpływie kormoranów na ekosystem Zatoki Gdańskiej, wykazałem, że ptaki nielęgowe na Zatoce zjadają od kilku do kilkunastu ton węgorza. Problem oszacowania ile i skąd kormorany zjadły wegorza jest b. trudny i nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Wszystkie proste i oczywiste odpowiedzi, poza szeregiem zalet mają jedną wadę - są błędne :)
Co do 3-5% - to oczywiście max.
gdyby ktoś chciał poczytać mój doktorat - czyli jak i po co szacuje się skład pokarmu kormoranów - proszę napisać na meil szymbz@mir.gdynia.pl - to pdf ok. 1,5MB.
Pozdrawiam

Galeria zdjęć
Jętka czerwcowa.
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Ekonomika wędkarstwa
W wolnej chwili
czasem otwieram ff,
żeby zobaczyć, czy
nasi wędkarze
intelektualnie
posunęli się coś do
przodu....
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus