f l y f i s h i n g . p l 2019.11.17
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
Bieżące informacje
Pstrąg i Lipień nr 42
KRÓLEWSKI PORADNIK WĘDKARSKI Z INDII Z XII W.

Jednym z najważniejszych źródeł do poznania dziejów wędkarstwa w świecie jest fragment induskiej księgi Manasollasa z XII w., w której jest opis połowu na wędkę, jako formy rozrywki. To źródło, pokrytę grubą warstwą historycznego kurzu i ukryte w trudnodostępnym oraz rzadko czytanym czasopiśmie w Europie, jest nieznane szerszemu kręgowi osób piszących o dziejach wędkarstwa, gdyż w żadnej ze znanych mi prac nie jest ono cytowane.
Wiadomości z łowiska
Mała Wisła 1
2017-05-10
Super woda do łowienia.
średni poziom, jętka około południa
Wiadomości z łowiska
San Zwierzyń-Hoczewka
2013-07-12
Warunki bardzo dobre
Wiadomości z łowiska
OS Dunajec
2014-08-12
warunki dobre ale nie idealne
Wiadomości z łowiska
Łowisko Pstrągowe Raba
2019-11-12
lekko podniesiona, czysta woda
Nasze wzory
Brązka PT v. 1
Wzory much
W katalogu FF
IMGW
Stan wód
Niezbędny każdemu wędkarzowi "na rozjazdach"
 
Flyfishing.pl
Technika:
Lubię tęczaki

autor: Kuba Chruszczewski, opublikowane 2004-06-21

To musiał być przełom lutego i marca... Jeszcze śnieg zalegał na brzegach, ale było powyżej zera. Dzień był spokojny, bez wiatru. Trochę szaro, jak to na przedwiośniu, ale przyjemnie.
 
Zszedłem na miejscówkę zwaną "Pod budka z piwem"(już jej dawno nie ma), zacząłem łowić na nimfę. Trzeba zaznaczyć, że był to czas, gdy testowałem zestaw z indykatorem. Na styku linki i przyponu przytwierdzony był mały krążek z samoprzylepnej pianki w kolorze fluo - pomarańczowym. Na pierwsze brania nie musiałem czekać długo, tęczaki waliły w żółtą złotogłówkę jak opętane.

Żółta nimfka

Mało tego - na dwa brania na nimfy przypadało jedno wyjście do indykatora, jak do suchej! Coś tam wyholowałem, coś spiąłem, cała zabawa trwała około kwadransa. A potem...nagle się zachmurzyło, pociemniało, śnieżyca, grzmot...rzadka sprawa, burza z piorunami na przedwiośniu. To chyba stąd to opętane żerowanie...

Przypomniałem sobie o muszce typu "bomber", którą do tej pory widywałem tylko w angielskich czasopismach.

Bomber

Jeden wieczór przy imadełku i oto efekt: Na haczyku # 8 na przemian żółta i czarna sierść sarny, wszystko przewinięte żółtym kogutem. Jak wychodziły do indykatora, to i do tego też powinny... I rzeczywiście,następnym razem wychodziły. Mimo, że nie grzmiało. I za to lubię tęczaki...

Październik, dosyć ciepło, bezwietrznie. Miejsce nazywa się "Pod Murkiem", bywalcy Raby wiedzą dobrze, gdzie to jest. Na wodzie nie głębszej niż do kolan wyrażnie widać oczka. Coś wychodzi do suchej. Oczka takie subtelne jakieś, delikatne. Lipienie? A skad tu lipienie... To muszą być tęczki. Nauczyły się , że nie samym granulatem ryba żyje i trzeba się rozejrzeć za jakimś naturalny pokarmem. No to do roboty. Przypon 0.14, sucha CDC na haczyku #16. Kilka przeprowadzeń i nic. No to mucha numer niżej, przypon 0.12. I znowu nic.

Wszelkie inne zabiegi, głównie polegające już to na obniżaniu średnicy przyponu, już to na zakładaniu coraz mniejszych muszek, spełzły na niczym. Ba, w pewnym momencie ryby przestały wychodzić, chyba się spłoszyły... Trzeba było chwilę odczekać, wypalić papierosa (jeszcze wtedy paliłem i to sporo) i spróbować inaczej...Obszedłem miejscówkę od dołu i podałem pod prąd, ostrożnie, taką nimfkę, co to pływa półzanurzona, w linii wody.

Emerger

I zadziałało - branie było pewne, wziął jak swoją. Ale w holu narobił takiego rabanu, tak ubijał wodę ogonem, że skutecznie wypłoszył resztę żerującego stadka. Więcej brań w tym miejscu już się nie doczekałem. Ale warto było. I za to lubię tęczaki...

Tym razem łowię na "Bani niżej Topól".Wyrażnie widać, że ryby interesują się małą jętką płynacą po powierzchni. Taka jakaś oliweczka , na oko czternastka. Wyszukuję w pudełku stosowną imitację, wiążę do cienkiego przyponu. Po kilku przeprowadzeniach bez brania zmieniam na jaśniejszą, potem na ciemniejszą, na numer większą, potem znowu mniejszą, ciągle nic. Co jest?...Szkolone jakieś, czy co? W akcie desperacji wiążę do przyponu bogato ubranego chrusta na ósemce, podaję z przytrzymaniem, tak żeby pobrużdził...

Chrust

No i zaraz jest branie, i to takie głośne, efektowne, z chlupotem. I potem ta jazda na ogonie.. I za to też lubię tęczaki...

"Działka", miejsce, którego już nie ma. Wchodzę z mokrą, fajnie się tu łowi tą metodą, można kawałek rzucić pod drugi brzeg, tam są takie resztki starej regulacji, kamienie, sterczą resztki drutów. Bez brania. Schodzę cały prąd, tu już się wypłyca, taki typowy garb na końcu głębszej wody. Ale ciągle bez brania. Wiem, że tu są, w końcu sam je wpuściłem...Zmieniam linkę z tonącej na pływająca, muszki na trochę mniejsze - moje ulubione "March Brown Spider.

March Brown Spider

Rzucam na całkiem już w tym miejscu płytką wodę. Mending, przypon się prostuje i widzę, jak do muchy wychodzi- nie wiem skąd- całkiem spora ryba. Widzę wszystko jak w akwarium. Podpływa, otwiera pysk, bierze, zawraca. Wtedy zacinam. I widzę, jak do skoczka startuje drugi, ostro atakuje, trzask...i po weselu. Tym razem nie miałem szans. Ale przynajmniej wiem, że dobrze dobrałem muchy. I jak tu nie lubić tęczaków?


Agresywny palmer

Tych kilka epizodów z tęczakami zdarzyło mi się na Rabie. Od paru lat wpuszczam tam i łowię te wdzięczne wędkarsko ryby. Zdarzenia opisane i wiele podobnych nauczyły mnie , że tęczak to ryba dość nieprzewidywalna, potrafi zaskoczyć - łowienie dzięki temu w zasadzie nigdy nie staje się nudne. A jakich atrakcji dostarcza półkilowy tęczak w dobrej kondycji, zacięty na delikatny zestaw i walczący w bystrej wodzie, wiedzą ci o probowali...

Dlatego lubię tęczaki...


Zonkerek

Kuba Chruszczewski
fot. Roland Thräner

<< PowrótOceń artykuł >>

Autor Komentarz
Marcin Lewandowski
Przepis na dobrego "Bombera" w moim ujeciu już kiedyś dawałem i teraz powtórzę.

10/14
W imadełku haka zaciskasz kutego
Nić na trzonek mu kładziesz
Z prawej do lewego
Szczyptę puchu szaraka
Z odrobiną kreta
Utykasz na bokach
Teraz w krąg lameta
Promienna jeżynka
To górą to dołem
Ale kuropatwa
Raczej w ciemnym tonie
I na koniec główka
Nasiąka szelakiem

To wszystko... zapytasz
Zobaczymy latem


I parafrazujac "Tęczaki da sie lubić, tutaj szczęście można znaleźć, tutaj szczęście można zgubić"
Bogdan
Kuba !!!!!!!!! swietnie podgrzales wyobraznie.
Oj co sie teraz bedzie dzialo.
Fajnie napisane.
Polamania patyczkuffffffff
mikołaj hassa
jak dla mnie tekst i fotki super!!!
igor glinda
...dlatego lubie teczaki.
Pozdrawiam igor
Paweł Olszewski
Świetnie Kuba. Przeczytałem dopiero pod koniec lipca. Ciekawe czy też lubisz ttęczaki w upalne lipcowe dni? Co wtedy? Może na piwko?

Galeria zdjęć
Klenio
Email:
Haslo:
Zaloguj automatycznie
przy kazdej wizycie:
Zaloz konto
Gorące dyskusje
Na Forum
Jak rozwinąć
skrzydła?!

Tylko dla Orłów
Propozycje na naszywkę Forum FF

 [tally] 7

 [tally] 5

 [tally] 10

 [tally] 12

 [tally] 81

 [tally] 10

 [tally] 1

 [tally] 4

 [tally] 19

 [tally] 8

 [tally] 19

 [tally] 93

 [tally] 24

 [tally] 6

 [tally] 7
głosów: 306 więcej >>
Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus