f l y f i s h i n g . p l 2025.04.05
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Tragedyja Narodowa. Autor: Robert Kostecki. Czas 2025-04-05 12:09:42.


poprzednia wiadomosc Odp: Grzechy wędkarskich stowarzyszeń : : nadesłane przez Krzysztof Dmyszewicz (postów: 9491) dnia 2009-10-18 13:13:44 z *.chello.pl
  Zgadzam się...nie popadajmy w obłędny puryzm i w rodzaj izolacji.Mieszkałem ostatnio nad Sanem w jednej kwaterze ze znanym wędkarzem i on w czasie jednej z wieczornych rozmów na podobny temat powiedział dokładnie:"Wszyscy jesteśmy wędkarzami".Prosto i jasno.Tylko po co o tym pisać...?Nie ma ciekawszych tematów?Jest sezon lipieniowy?może ktoś się pochwali,gdzie łowi,co łowi,na co łowi i jak łowi?Po co bić pianę na temat symbiozy muszkarzy,spławikowców,spinningistów i innej maści "rybołowów"?Niech każdy robi swoje.

Szanowny Kolego,
Otóż istnieje jedna ograniczona przestrzeń zwaną potocznie "naszymi wodami". Efektem funkcjonowania na zasadzie "niech każdy robi swoje" jest w odniesieniu do wspólnoty niewłaściwe, ponieważ powstają nieuzasadnione merytorycznie przepisy zakazujące łowienia określonymi metodami. Nie znam żadnych racjonalnych przesłanek, które by za tym przemawiały. Argumentowanie, że ktoś może szybko zamienić pszenicę na robaki jest bezzasadny, ponieważ ja również mogę założyć robaka na skoczka.

Oczywiście nie jestem fanatycznym obrońcą ludu uciśnionego, ponieważ do mnie bardziej przemawiają argumenty niż słupki sondażowe. Jednakże jeżeli znam wędkarzy, którzy łowią na "swoich" rzekach od dziecka białoryb albo miętusy, a obecnie inni wędkarze poprzez wprowadzenie zapisów o stosowaniu wyłącznie przynęt sztucznych, kryminalizują ludzi, którzy są niejednokrotnie bardziej w porządku niż eleganccy muszkarze.

Nie wspomnę o nimfiarzach z Legnicy, którzy okupowali rynny na Bobrze aż do ostatniego wymiarka. Nie wspomnę jak muszkarze wyrybili dwa razy z wymiarowych roczników lipienia Nysę Kłodzką od Ławicy do Barda - Przyłęk. I te doniesienia o muszkarzach pakujących soibe na OS lipienie do śpiochów. W tym kontekście wędkarze których spotykam na spokojnych odcinkach pomorskich rzek, którzy mają w siatce kilka płotek to niepotrzebne demonizowanie spławikowców.

Kiedyś rozważałem aby zakazać dolnej nimfy na mniejszych rzeczkach południowej Polski, ponieważ muszkarze np. po legalizacji na Białej Lądeckiej powyżej Trzebieszowic dolnej nimfy i streamera dobrali się do skóry dużym pstrągalom które siedziały w głębokich dołkach koło Lądka Zdroju i Radochowa (stał tam kiedyś potok ok. 70 cm). Właściwie wtedy wyraźnie poparł mnie tylko śp. Jurek "Tonkin".

W przypadku ludzi, którzy uwielbiają łowić białoryb na przepływankę w uroczych rzekach "górskich" Pomorza i Niżu Polskiego, właściwie nie ma zagrożenia dla ryb szlachetnych. Podobnie istnieją przynęty na węgorza i miętusa, na które ryby szlachetne nie tylko nie biorą ale jeszcze uciekają na kilometr. Poprzez egoistyczne i bezsensowne klasyfikacje uniemożliwiono łowienie polskim wędkarzom miętusów w najpiękniejszej scenerii małych i krystalicznych rzeczek.

Poza tym małe miętuski to wspaniały pokarm dla rosnących troci. Ale duży, dorosły miętus odwraca te role i nie ma wędkarzy, którzy by z tych miętusów mogli skorzystać, ponieważ większość boi się łamać przepisy.


Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus