| |
Jakies 7 lat pozniej mozna bylo wydre spotkac w bialy dzien. Z glebszych dolow zniknela najpierw biala ryba (kto pamieta te klenie i swinki w Wegierskiej Gorce pod "kamieniem"?). .
Na Dunajcu też "wcięło" świnkę, a wydrę widziałem tylko raz. Większym zagrożeniem dla białej ryby są wysoko wyspecjalizowne "wydry" z przepływanką - bo jest ich więcej i zabierają więcej niż są w stanie zjeść.
Moja prywatna opinia - "regulowanie" pogłowia rybożerców jest ostatnią rzeczą, którą należy się zająć. Oczywiście nie dotyczy to łowisk prywatnych.
Pozdrawiam
L.G.
|