| |
Zakończy się to albo niska szkodliwością społeczną czynu albo 300 zł mandatem.
Bardziej powinien zadziałać sąd koleżeński przy Okręgu czy Kole.
Nie będzie żadnego mandatu ani sądów koleżeńskich bo musieliby wlepić mandaty lub stawiać przed sądem
wszystkich tzw. zawodników, bo czym różni się celowe łowienie i wypuszczanie ryb będących w okresie ochronnym i
targanie ich do brzegu by zrobić sobie z nimi zdjęcie od celowego łowienia i wypuszczania ryb o wymiarach
ochronnych i ciągania ich do miarki? Niczym, tu i tu, jak to analizowano również na tym forum, nie ma pozyskiwania a
zatem z przepisów można ich cmoknąć. Są takie obszary, gdzie możesz jedynie apelować do rozsądku i liczyć na jakiś
poziom etyki, no ale jak z tym u nas wygląda to wiesz. Kolesie celebryci, znane figury w światku, którym rzekomo ryby i
rzeki coś zawdzięczają, kompletnie nie rozumieją o co Ci chodzi jak im zawracasz uwagę, by nie łowili potokowców w
grudniu. Zaraz się okaże że to my jesteśmy jacyś pojeb...ni i szukamy kwadratowych jaj.
|