| |
Ależ to nie ma nic wspólnego z tym o czym piszesz. Muszkarz to kompleksowość.
Przesłuchaj co mówił Staszek w wywiadzie. On tam powiedział to bardzo wyraźnie.
Chociaż może nie słuchaj bo ostatnio jaki Master pytałeś czy głowacica jest ryba
łososiowatą.
Pytanie czy łowienie lipieni na wędkę muchowa ze spławikiem na przyponie może żądać
debiutant, dziecko które nie wie ale nie ktoś kto ma dziesiątki wiosen na karku i mieszka nad
rzeką muchowa.
„Właśnie dlatego muszkarstwo jest czymś więcej niż inne metody łowienia...”.
————-
Myślisz się. Byłoby gdyby muszkarstwo było „dry fly” lub „wet fly”. Powtórzę „fly”. Mucha.
Nie coś co jest na haczyku muchowym. Nie żaba, nie ryba, nie rak, krewetka, nie mysz,
szczur, larwa, robak, minóg, żmija, korek od wina czy kapsel po piwie. Mucha.
|