| |
„Wstyd a może i nie wstyd się przyznać, ale nigdy nie łowiłem z indykatorem, więc
doświadczenie w tej kwestii mam zerowe.”
_________
Nie wydaje ci się i nie snujesz domysłów. Albo udajesz. Tak jak pisał @mart, doskonale
trafiłeś w korzyści.
Pamiętam letnie popołudnia/wieczory jakieś 20 lat temu gdy lipienie zbierały „jakieś coś”
spod/z powierzchni wody. Muszkę miałem „wykonaną” z jakiejś odrobiny jasnobrązowej
wełny owiniętej na haku. Bez żadnego obciążenia. Miało to imitować malutką wylinkę
(długość tego była 8-10mm). Mam ją jeszcze na pewno w pudełku. Zakładałem indykator
(jak kogoś interesuje to wrzucę fotę) i na odpowiedniej głębokości nimfka sobie spływała.
Brania naprawdę były dobrze widoczne bo „indykator” znikał momentalnie pod wodę.
Zacięcia nie zawsze były skuteczne jakby się komuś wydawało. Brały i ostrożne pstrągi
(mimo że myślałem że były to lipienie) i wspomniane lipiony. Plus tej „metody”? Tak jak
napisałeś, „podwieszenie przynęty na odpowiedniej głębokości” z dokładnością do kilku
centymetrów pod powierzchnią wody. Indykator rybom nic nie przeszkadza bo …. zarówno
pstrągi jak i klenie waliły w niego i czasami się również wieszało. Indykator to niby mucha.
Więc z hakiem.
W zeszłym roku również połowiłem pstrągi (były i grube) na „jakieś nic” ale już na „linkę plus
przypon”. O indykatorze już dawno zapomniałem. Może przez zakaz, presję czy inne „złe
emocje”. Teraz po Twoim wpisie w tym sezonie chyba spróbuję czy zadziała bo muszka
znowu „jakiś tułowik” na samym haku wiec ma być „na/pod powierzchni”. Może „pływak” nie
odstraszy pstrągów bo lipieni nie było. Mooooooożeeee. Pstrąg to jednak ostrożniejsza
ryba. Podejrzliwy wzrokowiec, trochę mniej niż kleń czy boleń. A mam takie miejsce gdzie
grube „kropy” stoją jak uklejki pod powierzchnią i zbierają drobinki. Może i tam je w końcu
zaskoczę.
Także, ten, teges …. Czas zmienić kolejny zapis/zakaz. Oprócz wymogu stosowania
kołowrotka z zestawie. Haki bezzadziorowe nie gwarantują udanego holu wiec po co
młynek? Do tego No Kill, złapać rybkę (szybko) i szybko wypuścić. „Bat” lepszy niż młynek
w zestawie przepływankowym. U mnie spełnia on rolę magazynu na linkę. Chyba że
głowacica (80cm +) dostanie pierdolca to wtedy się przydaje.
|