| |
Fajny monolog zrobiony przez Grześka z sentymentalnym powrotem do przeszłości. Ale jego zawsze się dobrze słucha bo ma dużą wiedzę, doświadczenia i ciekawie opowiada swoje historie.
Sam z zaciekawieniem słuchałem niektórych historii.
W zasadzie prowadzący nie byli potrzebni bo jedyne co mieli do powiedzenia to albo: OK, OK albo niewiele więcej.
To co mnie zastanowiło to to, że dzisiejsze wędkarstwo muchowe jest zupełnie czymś innym niż 40 czy 50 lat temu.
Dzisiaj jest spsiałe, byle-jakie, pozbawione często głębszego zastanowienia. Kiedyś się dociekało, dzisiaj oczekuje się gotowych rozwiązań. Intelektualnie jest na bardzo niskim, żenujacym poziomie.
W kwestii przemyśleń odnośnie C&R, nie do końca się z nimi zgadzam, czas zmienił jego znaczenie w różnych kontekstach kiedy Grzegorz z grupa innych wędkarzy propagował ten sposób łowienia.
Jest tam jeszcze parę innych kwestii, które są dyskusyjne ale do większego rozszerzenia.
Dzięki Grzegorz za wspomnienia i garść przekazanych doświadczeń.
Chłopakom z WFS za namówienie Grześka za przyjście do studia.
S.
|