| |
Marcin, to nie chodzi o wcinanie, tylko my jesteśmy jakby trochę bliżej sprawy jakby. Znamy temat, wiemy czym to pachnie.
Ty masz ogromną wiedzę, ale w tej sprawie niestety nie masz racji. Tu byś musiał pogadać, a raczej posłuchać co w materii wykonywania sztucznych zbiorników w dolinach rzecznych w sąsiedztwie rzeki ma do powiedzenia dr Wojciech Puchalski, ja mogę się nie znać. Ty z resztą w temacie zjawisk zachodzących w torfowiskach też.
Nie chcemy karpi w dorzeczu, w sąsiedztwie rzeki, nie chcemy wydobycia torfu, to nie jest miejsce na takie inwestycje. Cel społeczny żaden, gospodarczy bliski zeru, bezrobocia w powiecie nie zlikwiduje.
Dlaczego Pan inwestor nie wykupi sobie jeziorka, albo nawet wydzierżawi od RZGW jak jest takim zwolennikiem hodowli kaepi? Po co wtopić milion złotych żeby wykopać stawy, jak można wydzierżawić za kilka tysięcy? Odpowiedź już podałem.
Dlaczego mamy jako mieszkańcy, tracić dziedzictwo całego społeczeństwa bo ktoś chce zrobić biznes i zniszczyć pradolinę?
|