| |
Trochę się zagalopowałeś, zobacz do sklepu na Loopa, lub popytaj użytkowników Daiwy.
Włókno węglowe czy boronowe jest znacznie mocniejsze od bambusa i toleruje naprawdą kilka rozmiarów sznura proponuję spróbować porzucać. W technice nie ma idealnych rozwiązań, są to kompromisy które jednym mogą odpowiadać a innym nie i tylko drogą prób można sobie zestroić wędkę. Dla przykładu w suchej jeden lubi łowić daleko inny blisko, jeden lubi WF inny DT. Mam sznury SA i Cortlanda i każdy sznur ma inny rozkład ciężkości.
Można stosować to co nawinie się pod rękę ale można też się pobawić i mieć to co sprawi największą przyjemność. Zakupy sprzętu to też frajda i jeżeli kogoś stać na wybór to dlaczego z tego rezygnować?
Rozumię Pawła bo sam zaczynałem od stosowania linki czeskiej, później kupowałem linki u Szewczyka w Krakowie pokątnie sprowadzane przez muszkarzy, czy Shekspira zdobywane w Pewaxie. Wtedy człowiek cieszył się z każdej zdobytej linki.
pozdrawiam
Leszek
|