| |
Cześć,
Bardzo ciekawy post WojtekS! Ze sprzętem muchowym jest chyba jakoś tak:jedynym parametrem w zakresie ciężaru wyrzutowego jest klasa AFTMA, co do której zastosowania mają wątpliwości nawet producenci, bo pokazują się już linki oznaczone 5,5 i nie wiadomo co to znaczy, jeżeli np klasa 5 to niby równe 140 grainów (jeśli się nie mylę to 9,07grama), ale z tolerancją +/-6grainów, czyli jeśli nasz producent napisze (a raczej nie pisze, chyba, że się go zapyta), że jest to 5, to jej pierwsze 30' może ważyć 134 lub max. 146 grainów. Więc oznaczenie linki 5,5 to bzdura, bo jaki wtedy będzie przedział? A kolejne?Megadyskusja na ten temat toczy się teraz tu: http://www.sexyloops.co.uk/cgi-bin/theboard/ikonboard.cgi?s=c8ef118a5a028b66f0290dae30b5ff77;act=ST;f=5;t=2353
Więc jeśli mam linkę, co do której wagi upewnił mnie producent to jest to ostatnia rzecz jaką wiem prawie na pewno - reszta to sugestie.
Bo,
Co to znaczy, że wędka jest w klasie 5? Słyszałem, że to wędka #5 pod 30' sznura, które to 30' waży 140grainów wygnie tą wędkę do 1/3. Ale co to znaczy wygnie się do 1/3 - prawie każdy z Was jest w stanie wygiąć swoją wędkę tym samym kawałekiem linki do 1/2, do 1/6 albo do rękojeści - tutaj zmiennych jest wiele. A często używane sformułowanie odpowiednio się ładuje, ma zapas mocy, z całym szacunkiem, ale to ściema. Dla mnie to 3/4, dla Ciebie 1/2. Więc sugestie producenta to wszystko, co wiem. A teraz mały test szczerości. Dostajemy po kolei do rzucania wędki w jednej klasie - dajmy 5. Tylko o tym nie wiemy, bo nie napisano. Piątka z uśmiechem dla tego, który powie bez wcześniejszych doświadczeń, że Sage TCR to 5, a szklak Diamondglass to też 5. Że o bambusach nie wspomnę. Mam #9, która jest bardziej miękka niż #5 TCR. Pisze się o akcji progresywnej - ale co to jest akcja progresywna? Widziałem zdjęcia Sage'a TCR wygiętego do rękojeści pod 27m sznura. To samo XP, ale krótszym odcinkiem. I widziałem zdjęcia szklaka wygiętego do rękojeści pod 15m sznura. No i co z tego, która z nich jest progresywna? Przyłożenie odpowiedniej siły spowoduje głębsze ugięcie każdej wędki. Owszem, kształt tego ugięcia pod narastającą siłą będzie różny (stąd chyba powstał podział na akcje tip, medium i slow). Więc akcja wędki chyba raczej bywa jakaś, a nie jest jakaś, przy odpowiednio przyłożonej sile. A odpowiednie przyłożenie tej siły to umiejętności wędkarza. I trochę zależy od linki.
W tej plątaninie najbardziej ściemniają producenci, wiadomo, ale można się bez pomocy opinii z forum czy kolegów jakoś próbować radzić:przy posiadanej danej kasie x zbadać w sieci wszystkie dostępne modele w tej cenie - mając jakiekolwiek rozeznanie trzeba jak najwięcej z nich mieć w dłoni, najlepiej z różnymi sznurami - pomogą wyprawy z kolegami. Czy jak sugeruje Wojtek, do sznurków różne wędki. A przede wszystkim zaczynajmy wychowywać ukochanych sklepowców, żeby pozwalali sprawdzać kupowany sprzęt - niczym w Ameryce! pozwalali porzucać. To moim zdaniem najkrótsza droga do wędki leżącej w dłoni razem z danym sznurem, ale wybranej przy jakiejś tam wiedzy o swoim wyborze.
A wędki w komisie? A jaki kot wysiedzi przy jednej dziurze?
Pozdrawiam,
Janusz Jabłonowski
PS. Nie zgadzam się, że kupowanie szybkich wędek do łowienia RÓWNIEŻ na krótkie odległości to głupota. Wiele zależy od sznura - widziałem faceta, który łowi na wszystkich dystansach (od 1m do 30m) zestawem #5XP i sznurem SA XXD5 nie zależnie od pogody. Poezja. Ćwiczy rzucanie 7 razy w tygodniu.
|