| |
Za moich czasów pracy dla studentów było tyle, że można było wybierać. Tyle tylko, że to minęło i dzisiaj (tak sądzę), i studenci mogą mieć problem z dorobieniem. Facet nie prosi o zdezelowany agregat czy kawałek sieci. Nie prosi też o grubszy sprzęt (wędzisko, kołowrotek). A takie ogłoszenia już gdzieś widywałem. Chce tylko łowić Twoją i moją ulubioną metodą. Do tego w rzekach, w których zapewne sam często łowisz, bo masz je za miedzą. Myślę, że znajdzie się ktoś, kto to zrozumie i pomoże. Inicjacji muszkarskiej na lepsze czasy lepiej nie odkładać,zwłaszcza z powodu głupiej linki, bo elektorat Przewodniczącego AL już niedługo pozbawi ryb a może i zmelioruje wszystkie rzeki na Pomorzu i co wtedy? Może mu FremeN ( być może bezrobotnemu absolwentowi - czego człowiekowi absolutnie nie życzę) zaproponujesz wówczas wyjazd na Morrum? Założę się, że w jakimś sklepie, hurtowni, albo u któregoś z kolegów, leży sobie może trochę "starszawa", ale jeszcze możliwa do wykorzystania przez początkującego. Pozdrawiam.
|